

Troska o bezpiecze�stwo klienta i jako�� udzielanej mu pomocy, w spos�b naturalny, spoczywa na instytucjach i osobach pomocy tej udzielaj�cych. Nie zwalnia to jednak potencjalnych klient�w z odpowiedzialno�ci - we w�asnym, dobrze poj�tym interesie - za �wiadomy, oparty o racjonalne przes�anki, wyb�r terapeuty.
W poprzednim artykule, stanowi�cym og�lny wst�p do poruszanego przez nas aktualnie tematu, sugerowa�am jednoznacznie, i� to, czym jest psychoterapia w rzeczywisto�ci, odbiega zasadniczo od powszechnie wyznawanych mit�w i stereotyp�w. Pr�bowa�am tak�e zwr�ci� Pa�stwa uwag� na fakt, i� stanowi ona bardzo konkretny rodzaj oddzia�ywania, kt�rego bezpiecze�stwo i skuteczno�� uzale�nione jest od spe�nienia szeregu, r�wnie konkretnych warunk�w. O warunkach tych w�a�nie chcia�abym napisa� teraz. Szukamy tym samym podstawowej odpowiedzi na pytanie: w jaki spos�b przygotowa� si� do korzystania z pomocy psychologicznej i na co zwraca� uwag� przy wyborze instytucji/osoby, kt�ra pomocy tej udziela. Nie wdaj�c si� w kwestie, kt�re z punktu widzenia potencjalnego klienta s� zupe�nie zb�dne i d���c do maksymalnej klarowno�ci w przekazaniu tego, co chc� przekaza�, postanowi�am uj�� je w prosty schemat, obejmuj�cy zasadnicze elementy, konstytuuj�ce profesjonalizm, rzetelno�� - co za tym idzie bezpiecze�stwo i efektywno�� - psychoterapii.
Odpowiadaj�c wi�c na unosz�ce si� nad naszymi rozwa�aniami pytanie, kt�re w odniesieniu do g��wnej bohaterki psychoterapii mog�oby przybra� form� popularnego "z czym to si� je, aby smakowa�o" - chcia�abym zwr�ci� Pa�stwa szczeg�ln� uwag� na elementy takie jak:
Oczywistym jest, i� specyfika wymienionych wy�ej warunk�w czy w�a�ciwy ich wyb�r tam, gdzie wybiera� nale�y, uzale�niony jest oczywi�cie tak od indywidualno�ci os�b korzystaj�cych z pomocy, jak i od samych "pomagaczy".
Pr�buj�c zbudowa� jak�� logik� i hierarchi� naszych rozwa�a�, dosz�am do ma�o odkrywczego wniosku, i� kwesti� podstawow� jest tu przybli�enie Pa�stwu, przede wszystkim, tej wiedzy, kt�ra zapobiega zagro�eniom, z jakimi wi��e si� psychoterapia. "Kurs BHP psychoterapii" by�by chyba adekwatnym okre�leniem tego, czym zajmiemy si� w niniejszym artykule.
Troska o bezpiecze�stwo klienta i jako�� udzielanej mu pomocy, w spos�b naturalny, spoczywa na instytucjach i osobach pomocy tej udzielaj�cych. Nie zwalnia to jednak potencjalnych klient�w z odpowiedzialno�ci - we w�asnym, dobrze poj�tym interesie - za �wiadomy, oparty o racjonalne przes�anki, wyb�r terapeuty.
Realizuj�c ten zdrowoegoistyczny postulat klient, w spos�b szczeg�lny, powinien zwr�ci� uwag� na to wszystko, co w punkcie 1-szym naszego schematu okre�lili�my mianem "kompetencji psychoterapeuty".
Zach�cam Pa�stwa w tym miejscu, przede wszystkim, do zainteresowania si� kwesti� wykszta�cenia i kwalifikacji terapeuty. Wyznacznikiem ich w�a�ciwego poziomu b�dzie tu dyplom magistra psychologii, specjalizacja w zakresie psychiatrii - uzupe�nione, kilkuletnim zwykle, szkoleniem psychoterapeutycznym (lub "byciem w trakcie") w jednej ze szk� rekomendowanych przez: Polskie Towarzystwo Psychologiczne, Polskie Towarzystwo Psychiatryczne czy European Association for Psychotherapy. W przypadku os�b posiadaj�cych pokrewne, niepsychologiczne i niemedyczne wykszta�cenie kierunkowe (pedagodzy, socjolodzy, itd.), szczeg�lnie wa�na staje si� znajomo�� ich podyplomowej �cie�ki edukacyjnej w zakresie psychoterapii, z uwzgl�dnieniem posiadania (lub nie - na nieszcz�cie) potwierdzonej formalnie wiedzy z obszaru psychologii klinicznej.
Nie bez znaczenia jest r�wnie� znajomo�� paradygmatu, w kt�rym pracuje terapeuta oraz zakres metod, jakimi si� pos�uguje. Paradygmat rozumiemy tu jako charakterystyczny, sp�jny model rozumienia cz�owieka, genezy i dynamiki powstawania zaburze�, czy wreszcie - sposoby ich leczenia. W dalszej cz�ci tego cyklu postaram si� opisa� Pa�stwu specyfik� poszczeg�lnych paradygmat�w i ich adekwatno�� w odniesieniu do konkretnych grup zaburze� i konkretnych pacjent�w. W tej chwili zaznaczam tylko, �e istnieje w tym obszarze pewna r�norodno��, a trafne wybranie z niej tego, co najbardziej odpowiada profilowi konkretnego cz�owieka, wraz z jego, r�wnie konkretnymi, problemami ma niebagatelne znaczenie.
Kolejny punkt wart uwagi to - tajemniczo zapewne brzmi�ca - superwizja. Niezwykle wa�ne narz�dzie dla profesjonalist�w, warunkuj�ce i zwi�kszaj�ce efektywno�� pracy terapeuty. Chroni�ce go przed naturalnym zagro�eniem subiektywizmem i wp�ywem w�asnych deficyt�w psychologicznych na jako�� relacji terapeutycznej.
W najwi�kszym skr�cie opisa� j� mo�na jako rodzaj analizy swojej pracy z klientem, w�asnych reakcji (poznawczych i emocjonalnych), podejmowanych dzia�a� - pod okiem bardziej do�wiadczonego profesjonalisty, najlepiej certyfikowanego superwizora, b�d� w grupie profesjonalist�w.
Specyfika pracy z cz�owiekiem, specyfika pracy psychoterapeutycznej i fakt, �e sam psychoterapeuta jest tu niejako narz�dziem, sugeruje konieczno�� udzia�u w superwizji przez ca�y okres jego aktywno�ci zawodowej. Dba�o�� o to stanowi niew�tpliwe �wiadectwo odpowiedzialno�ci i rzetelno�ci "pomagacza", tudzie� jego zdrowej pokory wobec swoich mo�liwo�ci i wobec z�o�ono�ci cz�owieka.
Na koniec za� co�, co wzbudza zwykle najwi�cej kontrowersji - psychoterapia w�asna psychoterapeuty.
Dla jednych wym�g ten zaprzecza, wygodnemu, acz nierealistycznemu, stereotypowi "pomagacza", jako jednostki absolutnie dojrza�ej, �eby nie powiedzie� doskona�ej. St�d w�a�nie bywa on lekcewa�ony, lub stanowi, paradoksalnie, podstaw� do dyskwalifikowania "przeterapeutyzowanego" profesjonalisty.
Innym z kolei jawi si� jako zb�dna nadgorliwo�� w kontek�cie niew�tpliwie posiadanej wiedzy, kt�ra "przecie� wystarczy".
Prawda jest jednak taka, i� - jak wspomnia�am ju� wy�ej - w procesie psychoterapii "pomagacz" jako osoba stanowi swego rodzaju narz�dzie, narz�dzie, kt�re z racji swoje funkcji powinno by� sprawne, precyzyjne i elastyczne. To do�� ostre wymaganie. Styka si� ponadto w swojej pracy z szeregiem bardzo powa�nych wyzwa� - emocjonalnych, �wiatopogl�dowych, intelektualnych, dzia�aj�c tym samym w warunkach, kt�re nawet dla stosunkowo dojrza�ej osoby stanowi� obci��enie. Obci��enie na tyle znacz�ce, i� - nie posiadaj�c g��bokiej znajomo�ci siebie, specyfiki swoich przekona�, reakcji emocjonalnych, l�k�w (tak, tak) - mo�e pope�ni� b��d. B��d wiele znacz�cy w kontek�cie pracy terapeutycznej z konkretnym cz�owiekiem.
St�d te� terapia w�asna - wy��czaj�c "pomagaczy" zaburzonych, dla kt�rych jest warunkiem sine quo non - stanowi raczej rodzaj pracy nad rozwojem samo�wiadomo�ci i uwa�no�ci. Cech, kt�re stanowi� jedne z najbardziej istotnych element�w pracy psychoterapeutycznej.

Zaw�d psycholog. Regulacje prawne i etyka zawodowa
Przekle�stwo perfekcjonizmu. Dlaczego idealnie nie zawsze oznacza najlepiej
Komunikacja niewerbalna. Autoprezentacja, relacje, mowa cia�a
Najwybitniejsze kobiety w psychologii XX wieku
Zrozumie� dziecko wykorzystywane seksualnie
B�D� NAJLEPSZ� WERSJ� SIEBIE
I �YLI D�UGO I SZCZʦLIWIE. Jak zbudowa� zwi�zek idealny?
DIAGNOZA W SOCJOTERAPII. Uj�cie psychodynamiczne
PEDOFILIA. 30 wywiad�w z pedofilami
W PU�APCE MY�LI Jak skutecznie poradzi� sobie z depresj�, stresem i l�kiem
Nie�mia�o��. Zmie� my�lenie i odwa� si� by� sob�
Zaburzenia psychosomatyczne w uj�ciu terapeutycznym
TEST DO BADANIA ROZUMIENIA MOWY U DZIECI I DOROS�YCH
Wszelkie prawa zastrze�one © Copyright 2001/2020 Psychotekst.pl - Psychotekst.com