

Czasem �artujemy, �e jak kto� m�wi z silnym przekonaniem, �e nie jest alkoholikiem to w�a�nie dow�d na to, �e nim jest J Oczywi�cie, nie po tym diagnozujemy uzale�nienie, ale anegdota ta �wietnie oddaje to, co tak charakterystyczne dla tej choroby. To, co Anonimowi Alkoholicy ju� dziesi�tki lat temu nazwali "pijanym my�leniem". To, co zna ka�dy, kto dzieli �ycie z alkoholikiem i ma za sob� nieudane pr�by przem�wienia do niego, b�agania by poszed� na leczenie: usilne zaprzeczanie uzale�nieniu.
Co takiego dzieje si� ze sposobem my�lenia alkoholika, �e pomimo strat, r�nych przykrych konsekwencji picia, nadal pije alkohol? Pomimo sygna��w od najbli�szych, �e jego picie wykracza poza norm�, mimo ich pr�b, mimo w�asnych postanowie� i pomimo obietnic sk�adanych bliskim - alkohol zwyci�a a na dodatek nie staje si� to wcale dowodem dla samego zainteresowanego, �e z tym uzale�nieniem to jest co� na rzeczy...
Wielu z nas s�ysza�o z ust alkoholika: "ja nie jestem uzale�niony", "pij� bo chc� i kiedy chc�, nie musz� wcale pi�!", "jak nie chc� to nie pij�!", "przecie� nie pij� codziennie!" - s�owa wypowiadane z �arliwym przekonaniem, czasem z�o�ci�, stanowczo. Alkoholik w tym momencie nie k�amie, nie wprowadza nas �wiadomie w b��d - on naprawd� w to wierzy! W jego g�owie zbudowa� si� bardzo sp�jny system my�lenia na temat w�asnego picia - my�lenia, kt�re ma tylko jeden - chory - cel: sprawi� by m�g� w spokoju sumienia pi� dalej, by nie odebrano mu alkoholu - tej substancji, kt�r� tak po��da. Substancji, kt�ra zapewnia mu ucieczk� od szarej lub cz�sto trudnej rzeczywisto�ci, zwalnia z wysi�ku i �yciowej odpowiedzialno�ci, dostarcza niepowtarzalnych zmian emocji. Jak�e trudno jest rzuci� trunek, kt�ry nabra� takiej mocy! O wiele �atwiej jest uwierzy� podszeptom zafa�szowanego my�lenia, kt�re podpowiada, �e r�nego rodzaju k�opoty �yciowe to skutek niesprawiedliwo�ci losu i z�o�liwo�ci otoczenia a nie nadu�ywania alkoholu i powtarzaj�cych si� wci�� trudno�ci z kontrolowaniem jego spo�ywania.
Alkoholik broni si� przed zobaczeniem prawdy o swoim piciu i jego skutkach - po to by m�g� dalej pi�. Tak ogromna jest potrzeba picia, �e alkoholik wierzy w to, co my�li pomimo koszt�w, jakie przynosi jego picie. Nierzadko alkoholik umieraj�cy z powodu marsko�ci w�troby - do ostatniej chwili �ycia zarzeka si�, �e "pije tak jak inni", "nie ma z tym problemu", "nie jest �adnym alkoholikiem" - a ta marsko�� w�troby to wynik z�ego od�ywiania si�: "za du�o smalcu jad�em...". A przecie� w�a�nie umiera przez alkohol, przez uzale�nienie!
Nie jest to �wiadome oszukiwanie innych, alkoholik �wi�cie w to wierzy, bo sam przestaje mie� w tym rozeznanie. Umys� alkoholika wiedzie go na manowce, zawodzi go. On sam ju� nie wie co jest prawd� a co jest fa�szem w kwestii picia alkoholu i konsekwencji jego picia.
Cz�sto ludzie chorzy na nieuleczaln�, �mierteln� chorob�, o kt�rej wiedz� ju� wszyscy doko�a, wydaj� si� by� autentycznie nie�wiadomi tego faktu. Dok�adnie tak rzecz si� ma w przypadku os�b uzale�nionych od alkoholu. W ko�cowej fazie choroby alkoholik mo�e umiera� ju� na skutek powik�a� zdrowotnych spowodowanych wieloletnim na�ogowym piciem i bardzo stanowczo zaprzecza� jakimkolwiek problemom zwi�zanym z alkoholem.
To wydaje si� niewiarygodne! A tymczasem jest to najbardziej charakterystyczna cecha tej choroby: usilne zaprzeczanie, �e ma problem z piciem pomimo oczywistych wydawa�oby si� fakt�w. Pomimo, �e wyrzucono go z pracy przez picie, pomimo wielodniowych ci�g�w picia, pomimo pobytu na "detoksie" na skutek przykrego zespo�u abstynencyjnego po odstawieniu alkoholu, gdy organizm tak usilnie domaga si� kolejnej dawki alkoholu... Pomimo nieudanych pr�b wytrwania w niepiciu, pomimo skarg ze strony najbli�szych, pomimo opuszczenia przez nich i pomimo dojmuj�cej samotno�ci - wci�� wydaje mu si�, �e nie ma problem�w z piciem i wszystko jest pod kontrol� "a do alkoholika to mi jeszcze daleko..."
To jest samooszukiwanie, kt�re tworzy bardzo wa�ny mechanizm psychologiczny zwany mechanizmem iluzji i zaprzecze�. Dzia�a on w spos�b niezamierzony i nieu�wiadomiony dla osoby uzale�nionej. Wraz z post�pem choroby system iluzji i zaprzeczania rozbudowuje si�, coraz wi�cej jest wyt�umacze� przemawiaj�cych na korzy�� alkoholu, coraz mniej dla pij�cego widoczne s� straty ponoszone wskutek nadu�ywania alkoholu.
Samooszukiwanie tworzy w g�owie alkoholika nieprzepuszczalny mur obronny, kt�rego zadaniem staje si� odgrodzenie od informacji, kt�re mog�y by spowodowa� odstawienie alkoholu. Mur si� rozrasta zas�aniaj�c alkoholikowi dost�p do rzeczywisto�ci. Tak wi�c osoba na�ogowo pij�ca nie b�dzie potrafi�a przypomnie� sobie ile wypi�a, jak du�o czasu po�wi�ci�a na picie, nie rozpozna konsekwencji tego� picia, gdy� jej w�asny umys� podpowie fa�szyw� my�l usprawiedliwiaj�c� w inny spos�b k�opoty �yciowe. Trudno jej b�dzie nawet porz�dnie zastanowi� si� nad swoim piciem bo umys� b�dzie uparcie koncentrowa� uwag� na innych sprawach.
Ale przecie� niekiedy osoba uzale�niona konfrontuje si� z rzeczywisto�ci�: dochodz� do niej informacje o niesp�aconych d�ugach, zauwa�a, �e dzieci jej unikaj� albo straci�a do nich wr�cz prawa rodzicielskie, pracodawca da� nagan� i czeka na jeszcze jedno potkni�cie by ostatecznie zwolni� z pracy, kac po ostatnim piciu by� tak d�ugi i pe�en cierpienia, itd. Innymi s�owy bywaj� momenty, gdy osoba uzale�niona ma szans� powi�za� swoje problemy �yciowe z tym, �e na�ogowo i szkodliwie pije alkohol. To jest najlepszy moment na motywowanie do leczenia, bowiem taka �wiadomo�� k�opot�w spowodowanych piciem nie przetrwa d�ugo i niebawem naruszona chwilowo konstrukcja obronna umocni si� na powr�t.

Zaw�d psycholog. Regulacje prawne i etyka zawodowa
Przekle�stwo perfekcjonizmu. Dlaczego idealnie nie zawsze oznacza najlepiej
Komunikacja niewerbalna. Autoprezentacja, relacje, mowa cia�a
Najwybitniejsze kobiety w psychologii XX wieku
Zrozumie� dziecko wykorzystywane seksualnie
B�D� NAJLEPSZ� WERSJ� SIEBIE
I �YLI D�UGO I SZCZʦLIWIE. Jak zbudowa� zwi�zek idealny?
DIAGNOZA W SOCJOTERAPII. Uj�cie psychodynamiczne
PEDOFILIA. 30 wywiad�w z pedofilami
W PU�APCE MY�LI Jak skutecznie poradzi� sobie z depresj�, stresem i l�kiem
Nie�mia�o��. Zmie� my�lenie i odwa� si� by� sob�
Zaburzenia psychosomatyczne w uj�ciu terapeutycznym
TEST DO BADANIA ROZUMIENIA MOWY U DZIECI I DOROS�YCH
Wszelkie prawa zastrze�one © Copyright 2001/2020 Psychotekst.pl - Psychotekst.com