IT-SELF Ma³gorzata Osipczuk, www.it-self.pl, www.terapia-par-wroclaw.com
Forum Reklama Kontakt

Portal Pomocy Psychologicznej

Niedziela 12 stycznia 2020

Szukaj w artyku�ach

Wszystkie artyku�y...

Artyku�y

Wracaj�c my�lami ... - wspomnie� kilka

Autor: Juliette

�r�d�o: www.psychotekst.pl

Ostatnie 2 lata mojego �ycia, prze�yte bardzo intensywnie, by�y zwi�zane g��wnie z terapi�. Dzia�o si� i to bardzo du�o. Nowe sytuacje, nowi ludzie, nowe problemy, stare problemy. Zagubienie emocjonalne, �yciowe, samotno��, a w konsekwencji tego - depresja, nerwica. A z czasem, w ko�cu, pr�ba zmiany. Zmiany tych stan�w, wychodzenia z nich, wyciszania si�. Nabierania nowych do�wiadcze�, zmieniania starych schemat�w zachowa�. Podejmowania kilku pr�b, �ycia inaczej - podobno lepiej ni� dotychczas.

Paradoks, jedynie tak to mo�na okre�li�. Pr�buj� ogarn�� ten czas, moje �ycie sprzed terapii, ale zwyczajnie nie potrafi�. Spogl�dam w przesz�o��, ale nic konkretnego nie widz�. Wszystko jakby znajdowa�o si� za mg�� albo jakbym spa�a. Wiedzia�am wtedy, �e bez wzgl�du na m�j stan musz� sobie radzi�, �e mam obowi�zki. Udawa�o mi si� funkcjonowa�, chodzi�am na uczelni�, w miar� mo�liwo�ci zalicza�am przedmioty, ale kosztowa�o mnie to bardzo du�o energii, kt�rej mia�am jak na lekarstwo. To, co si� ze mn� wtedy dzia�o, mo�na okre�li� kr�tko: depresja.

Depresja spowodowa�a, �e moje �ycie to by�a jedna wielka czarna dziura, a mo�e nawet otch�a�. Wysysa�a energi� nie tylko ze mnie, ale tak�e z tych, kt�rzy pr�bowali mi pom�c albo byli ze mn� na co dzie�. Do momentu podj�cia terapii nie umia�am sama sobie pom�c, ale przysz�a taka chwila, �e nie mia�am wyj�cia, poniewa� niewiele brakowa�o, �ebym przesta�a wstawa� z ��ka.

Na pocz�tku pojawi�y si� leki, powoli zacz�am stawa� na nogi, objawy zacz�y s�abn��, powr�ci�a nawet rado�� z �ycia. Wtedy jeszcze nie mia�am �wiadomo�ci, �e to tylko objawy, by�am przekonana, �e leki mi pomog�. Niestety okaza�o si� inaczej, stany depresyjne wraz z my�lami samob�jczymi zacz�y powraca�. To, co najbardziej odbiera�o mi ch�ci do �ycia, to ta przenikaj�ca samotno��. To by�o jak zmora, jak m�j cie�, kt�ry si� ci�gn�� za mn� bez wzgl�du na por� dnia. Samotno�� jednocze�nie motywowa�a mnie do tego, �eby co� z tym zrobi�. Chcia�am za wszelk� cen� odsun�� to od siebie, nie by� w tym. Chcia�am, �eby te stany przesta�y by� nieod��czn� cz�ci� mojego �ycia - bo to tak strasznie bola�o. Zdecydowa�am si� na terapi�. Najpierw indywidualna, potem grupowa, zn�w indywidualna, a potem po��czenie indywidualnej i grupowej. Trwa�o to w sumie 2 lata. W pierwszym roku oswaja�am si� z terapi�, nie do ko�ca wiedzia�am, po co na ni� chodz�. W indywidualnej nie potrafi�am zaufa�, nie potrafi�am m�wi� o sobie. Wraca�y do mnie wspomnienia z przesz�o�ci, a dok�adnie z dzieci�stwa i wczesnej m�odo�ci, ale nawet nie wiedzia�am, jaka by�a ich funkcja. Koszmar por�wnywalny do tego z ulicy Wi�z�w. Z kolei w drugim roku najpierw postawi�am na indywidualn�, a potem po��czy�am j� z grupow�. Wtedy ju� trafi�am na osob�, psychoterapeutk�, kt�ra bardzo mi pomog�a, a co najwa�niejsze - wytrzyma�a moj� niedojrza�� pograniczn� osobowo��, z kt�r� by�y tylko same problemy.

Terapia by�a dla mnie pewnego rodzaju alternatyw�, ale �eby zmiany by�y widoczne szybko, to nie ogranicza�am si� tylko do samej terapii. Stawia�am te� na inne formy poznawania siebie, schemat�w swoich zachowa�. By�y to mi�dzy innymi: artyku�y, ksi��ki, fora dyskusyjne, rozmowy na czacie z psychoterapeutami, sprawdzanie siebie, obserwowanie swoich zachowa�, a potem wyci�ganie wniosk�w. Wszystko by�o dla mnie wa�ne i przydatne, ale najwa�niejsze by�o to, �e chcia�am zmieni� swoje �ycie i sukcesywnie do tego d��y�am, bez wzgl�du na napotykane po drodze trudno�ci.

Po terapii moje �ycie nabra�o kolor�w, to ju� nie by�y tylko czer�, biel i szaro��. Niestety: depresja lubi powraca�. W�a�nie teraz si� o tym przekona�am, dopiero teraz to zauwa�y�am. Bo w moim �yciu pojawi� si� kryzys. Tym razem starcie z rzeczywisto�ci�, czy brutaln� - to ci�ko okre�li�, chyba zwyczajn�. Do tej pory �ycie z�udzeniami bardzo mi odpowiada�o, brn�am w to bez zastanowienia. Straci�am ostatnimi czasy 4 miesi�ce swojego �ycia, kt�re mog�am wykorzysta� co najmniej dobrze, ale najprawdopodobniej ba�am si� odpowiedzialno�ci zwi�zanej z wykonywaniem jakiej� pracy zawodowej. T�umaczy�am to tym, �e potrzebuj� odpoczynku po intensywnej terapii, po wype�nionym zaj�ciami roku akademickim, chcia�am te wakacje sp�dzi� inaczej i cho� mia�am na nie i koncepcje, i pomys�, to nie uda�o si� go wcieli� w �ycie. Pracy �adnej te� nie potrafi�am podj��, bo wola�am si� ba� i zadr�cza�, ci�gle my�l�c o tym, zamiast wciela� to w �ycie. Obecnie nasuwa mi si� my�l, �eby da� sobie realne, fizyczne powody do bania si�, a nie tylko te bazuj�ce na wyobra�eniach. Ju� wiem, �e nigdy nie przestan� si� ba�, dop�ki nie dam sobie szansy do prze�amania tego l�ku. Wierz�, �e to jest tak, �e czego� chcemy, na czym� nam zale�y, ale co� nas blokuje, zabiera nam odwag�, �eby po to si�gn��. Przyczyn� tych trudno�ci zazwyczaj bywaj� nasze do�wiadczenia z przesz�o�ci. Ale mimo wszystko ci�gle my�limy o tym wywo�uj�c tylko l�k, a gdy ju� w ko�cu porywamy si� na dzia�anie - to ten l�k prze�amujemy. Strach ma wielkie oczy, zapewne tylko tyle w tym ca�ej prawdy. Dlatego zacz�am jedno z wci�� tylko odwlekanych do tej pory przedsi�wzi��. Konkretnie chodzi tu o kurs prawa jazdy. To m�j taki przys�owiowy kr�lik do�wiadczalny w prze�amywaniu l�ku. Mojej najwi�kszej s�abo�ci i pi�ty achillesowej.

Czasem mi si� wydaje, �e za bardzo zach�ysn�am si� �yciem. Terapia wp�yn�a na mnie bardzo pozytywnie, pokocha�am �ycie, a wcze�niej rozwi�zanie swoich problem�w widzia�am tylko w pope�nieniu samob�jstwa. Dzi�ki terapii cho� przez chwil� osi�gn�am to, czego chcia�am. Chcia�am w ko�cu mie� normalne �ycie, mie� wok� siebie bliskie mi osoby, takie, kt�re mnie rozumiej� albo chocia� pr�buj� i zwyczajnie - s�. Zapewne brzmi banalnie, a to i tak wiele, dla mnie nawet bardzo. Mam wra�enie, �e jak ju� to osi�gn�am, to wszystko inne by�o w zasi�gu r�ki, du�o �atwiej by�o mi si�ga� po rzeczy "wielkie", realizowa� siebie i swoje pragnienia. Tak z perspektywy czasu moje wszystkie dotychczasowe relacje widz� jako powierzchowne, nie potrafi�am w nie bardziej wej��. Pr�bowa�am, stara�am si�, ale ci�g�e niepowodzenia powodowa�y we mnie tylko wci�� narastaj�c� frustracj� i izolacj�. Nie umia�am, ba�am si�? Ci�ko powiedzie�, zapewne jedno i drugie. A mo�e i jakie� inne powody by�y. Nawet nie chc� wraca� do tego czasu my�lami, bo to wci�� budzi we mnie emocje, uczucia, kt�re szybko przywo�uj� depresyjny nastr�j.

Pozosta�o jeszcze kilka problem�w do rozwi�zania. Mam tego �wiadomo��. Ale teraz, chocia� widz� sens tego ca�ego zamieszania, zwanego kr�tko terapi�, niepewno�� nadal mi dokucza, burzy ca�y porz�dek budowanego przeze mnie spokoju dnia codziennego. Jednak ta przys�owiowa iskierka nadal zostaje, iskierka tego, �e chyba jednak warto inwestowa� czas, pieni�dze - by d��y� do zmiany. Zreszt�, co tu jest do stracenia.? Mo�na jedynie zyska�. Takie jest moje zdanie.

Wcale nie uwa�am, �e tak �atwo by�o mi o mobilizacj� do zmiany, ale to, co mnie motywuje najbardziej, to uciekaj�cy czas. Ta �wiadomo��, �e wczoraj mia�am o rok mniej, a dzi� ju� o rok wi�cej. Wiem, jak du�o straci�am czasu, tego najlepszego. Gdybym teraz zaczyna�a studia z tak ukszta�towan� osobowo�ci� jak w tej chwili, to mia�abym przed sob� 5 lat mo�liwo�ci. �al mi tego straconego czasu. Niestety, nie jest tak �atwo uwolni� si� z p�tli wyuczonych zachowa�, id�c z pewnym baga�em do�wiadcze�, kt�re ukszta�towa�y mnie na osob� l�kliw�, wycofan�, niepewn�, zagubion�. Du�o jest drogi pod g�rk� �eby to zmieni�, dlatego im wcze�niej zabieramy si� za problemy odbieraj�ce nam ochot� do �ycia, tym lepiej dla nas samych. Zaszczepiono we mnie umiej�tno�� radzenia sobie samemu z problemami, uniwersalna i bardzo powszechna metoda wzi�cia si� w gar��. Czasem si� zastanawiam, co musia�oby si� ze mn� dzia�, aby kto� si� mn� przej�� i zacz�� traktowa� powa�nie moje problemy. A mo�e po prostu mam za du�e wymagania, ju� sama nie potrafi� tego rozgry��, chyba najlepiej jest zostawi� to za sob� i i�� do przodu.

Terapia... Zastanawiam si�, co jeszcze mog� doda�, chyba to, �e jest bardzo wa�na, ale nie najwa�niejsza, dopiero teraz mam tego �wiadomo��. Cz�sto dopada mnie te� taka my�l, �e za bardzo uwierzy�am w ni�, wydawa�o mi si�, �e nie jestem naiwna, a tu jednak zonk. To ca�e rozk�adanie na czynniki pierwsze, dochodzenie do �r�d�a problemu, da�o mi �wiadomo�� tego, jakie sytuacje z mojego dzieci�stwa i wczesnej m�odo�ci wp�yn�y na moje obecne problemy, na moje rozchwianie emocjonalne. Reasumuj�c fajnie jest wiedzie�, �e nie jest si� bezpo�rednim sprawc� swojego utrudnionego startu w doros�o��, ale z drugiej strony informacje te s� bardzo przyt�aczaj�ce. Mo�emy zmieni� siebie, ale nie jeste�my w stanie zmieni� innych. Kiedy� mi si� wydawa�o, �e jest inaczej. Co teraz przerabiam? To, �e wpajano mi umiej�tno�� radzenia sobie samemu. To, �e trzeba liczy� tylko na siebie, nie ma co prosi� o pomoc. W wielu przypadkach mo�e si� to sprawdza, ale nie w przypadku depresji. Wiem, do czego to doprowadzi�o: do tego, �e niewiele brakowa�o, abym odebra�a sobie �ycie. Przez dwa lata uczy�am si�, �e mog� prosi� o pomoc, a nawet powinnam, �e wcale nie musz� by� taka twarda. W sytuacji, w kt�rej znajduj� si� obecnie, w moje �ycie wkrada si� my�lenie sprzed terapii, ale wiem, do czego takie nastawienie mo�e doprowadzi�, wi�c musz� uwa�a�, �eby nie zaprzepa�ci� tego co uda�o mi si� wypracowa� w ci�gu 2 lat terapii.

�ycie nie jest �atwe, wielokrotnie si� o tym przekonywa�am, a to jest taki moment mojego �ycia, kiedy kolejny raz mam okazj� tego zasmakowa�. To, co nie pozwala mi si� podda�, to powracaj�ca my�l, �e powiedzenie "trzeba wzi�� si� w gar�� i liczy� tylko na siebie" - to motto �yciowe samob�jc�w. My�l, kt�ra do�� cz�sto pojawia si� w mojej g�owie, zw�aszcza w dniach s�abszej formy. My�l powoduj�ca, �e chc� by� samodzielna, ale chc� m�c si�ga� po pomoc, gdy poczuj� tak� potrzeb�.

Artyku� powsta� w ramach programu PISZMY - PSYCHO - TEKSTY.
Program dofinansowany przez MINISTERSTWO PRACY I POLITYKI SPO�ECZNEJ w ramach Funduszu Inicjatyw Obywatelskich

�r�d�o: www.psychotekst.pl

(publikacja: 2008-12-10)

<< powr�t

Wszystkie artyku�y...

Wolni od Przemocy

Ksi��ki

DogoterapiaDogoterapia

Kasper Sipowicz, Tadeusz Pietras, Edyta Najbert
Wydawnictwo Naukowe PWN

Zawód psycholog. Regulacje prawne i etyka zawodowaZaw�d psycholog. Regulacje prawne i etyka zawodowa

Dorota Bednarek
Wydawnictwo Naukowe PWN

Profilowanie kryminalneProfilowanie kryminalne

Scotia J. Hicks, Bruce D. Sales
Wydawnictwo Naukowe PWN

Przekleñstwo perfekcjonizmu. Dlaczego idealnie nie zawsze oznacza najlepiejPrzekle�stwo perfekcjonizmu. Dlaczego idealnie nie zawsze oznacza najlepiej

Malwina Hu�czak
Wydawnictwo Samo Sedno

Komunikacja niewerbalna. Autoprezentacja, relacje, mowa cia³aKomunikacja niewerbalna. Autoprezentacja, relacje, mowa cia�a

Monika Maj-Osytek
Wydawnictwo Samo Sedno

Najwybitniejsze kobiety w psychologii XX wiekuNajwybitniejsze kobiety w psychologii XX wieku

Sibylle Volkmann-Raue, Helmut E. L�ck
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

Zrozumieæ dziecko wykorzystywane seksualnieZrozumie� dziecko wykorzystywane seksualnie

Magdalena Czub
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

B¡D¬ NAJLEPSZ¡ WERSJ¡ SIEBIEB�D� NAJLEPSZ� WERSJ� SIEBIE

Adams Linda
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

I ¯YLI D£UGO I SZCZʦLIWIE. Jak zbudowaæ zwi±zek idealny?I �YLI D�UGO I SZCZʦLIWIE. Jak zbudowa� zwi�zek idealny?

Willard F. Harley jr
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

DIAGNOZA W SOCJOTERAPII. Ujêcie psychodynamiczneDIAGNOZA W SOCJOTERAPII. Uj�cie psychodynamiczne

Wilk Maciej
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

PEDOFILIA. 30 wywiadów z pedofilamiPEDOFILIA. 30 wywiad�w z pedofilami

Douglas W. Pryor
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

W PU£APCE MY¦LI Jak skutecznie poradziæ sobie z depresj±, stresem i lêkiemW PU�APCE MY�LI Jak skutecznie poradzi� sobie z depresj�, stresem i l�kiem

Steven C. Hayes, Spencer Smith
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

Nie¶mia³o¶æ. Zmieñ my¶lenie i odwa¿ siê byæ sob±Nie�mia�o��. Zmie� my�lenie i odwa� si� by� sob�

Magdalena Staniek
Wydawnictwo Samo Sedno

Zaburzenia psychosomatyczne w ujêciu terapeutycznymZaburzenia psychosomatyczne w uj�ciu terapeutycznym

Agata Orzechowska, Piotr Ga�ecki
Wydawnictwo Continuo

TEST DO BADANIA ROZUMIENIA MOWY U DZIECI I DOROS£YCHTEST DO BADANIA ROZUMIENIA MOWY U DZIECI I DOROS�YCH

El�bieta Szel�g, Aneta Szymaszek
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

Wszelkie prawa zastrze�one © Copyright 2001/2020 Psychotekst.pl - Psychotekst.com