IT-SELF Ma³gorzata Osipczuk, www.it-self.pl, www.terapia-par-wroclaw.com
Forum Reklama Kontakt

Portal Pomocy Psychologicznej

Niedziela 12 stycznia 2020

Szukaj w artyku�ach

Wszystkie artyku�y...

Artyku�y

Barwy wolontariatu

Autor: Anna Margasi�ska

�r�d�o: www.psychotekst.pl

"C� takiego sk�ania wolontariusza do po�wi�cenia dla innych?
Przede wszystkim naturalny odruch serca, kt�ry przynagla ka�dego cz�owieka do pomocy drugiemu - swemu bli�niemu. Jest to bez ma�a 'prawo istnienia.'
Wolontariusz, gdy bezinteresownie mo�e da� innym co� z siebie, do�wiadcza rado�ci, kt�ra przewy�sza to, czego dokona�."
Jan Pawe� II

Motywy, kt�re kieruj� lud�mi, zanim zdecyduj� si� na prac� w charakterze wolontariusza s� r�ne. Jest ich tak wiele jak wiele jest ludzi pragn�cych s�u�y� innym.

Kiedy we mnie zrodzi�a si� taka potrzeba?

My�l�, �e jest to suma do�wiadcze� �yciowych, podejmowanych wcze�niej decyzji, kt�re doprowadzi�y mnie do pewnych miejsc, sytuacji i ludzi.

Kiedy pozna�am Hani�, sta�a w�wczas na rozdro�u �yciowym. Kilka miesi�cy wcze�niej opu�ci�a mury sekty, do kt�rej nale�a�a przez ponad 3 lata. Nie mia�a wsparcia w rodzinie, gdy� zerwa�a z ni� kontakt. My�l�, �e bardzo chcia�a do niej wr�ci�, tylko nie wiedzia�a, jak to zrobi�.

Pocz�tkowo trudno by�o jej si� otworzy�, jednak ch�� zmiany swojego �ycia i ogromna wola walki o swoj� przysz�o�� by�a silniejsza od jej strachu.

Historia Hani by�a mi bliska, poniewa� doskonale zna�am t� grup�. Kiedy� mia�am w niej przyjaci�k� i poniek�d to za jej przyczyn� podj�am si� pracy w Centrum Informacji o Sektach.

Na potrzeby tego artyku�u, Hania zgodzi�a si� opowiedzie� Wam swoj� histori�, bo, jak sama twierdzi, jest to jej obowi�zek.

Opowiedz nam jak to si� sta�o, �e trafi�a� do sekty?

By�a jesie�. Nigdzie nie potrafi�am znale�� sobie miejsca. Mia�am k�opoty w nowej szkole, a w domu wcale nie by�o lepiej. Moi rodzice �yli w�asnym �yciem. Wa�ne by�o dla nich to, �e mam co je�� i chodz� do najlepszej szko�y w mie�cie. Moje problemy w og�le ich nie obchodzi�y, nigdy nie mieli dla mnie czasu. Cz�sto si� przeprowadzali�my, dlatego te� nie mia�am wielu przyjaci�.

Pewnego ranka, w drodze na przystanek, zauwa�y�am plakat.
Moj� uwag� zwr�ci� tytu� : "Samotno�� - czy istnieje na ni� lekarstwo?."
Trudno by�o przej�� oboj�tnie, przecie� by�am samotna.

Znalaz�a� odpowied�?

Dowiedzia�am si�, �e mo�e mi pom�c medytacja i oddanie swojego �ycia Bogu. Wierzy�am w Boga, o medytacji co� czyta�am. Dlaczego mia�abym nie spr�bowa�?

Jakie wra�enie wywar�y na Tobie osoby nale��ce do grupy ?

Pierwszy obraz jaki zapami�ta�am to niesamowita energia, sympatia i beztroska. Jakby nie dotyka�y ich �adne problemy. Jakby byli nad tym wszystkim, z czym ja zmaga�am si� na co dzie�. Klimat jaki stwarzali wok� siebie, by� niespotykany. Ciep�o, akceptacja i otwarto�� udziela�a si� niemal wszystkim uczestnikom spotkania. Poza tym pozna�am tam wielu ludzi, kt�rzy mieli podobne do�wiadczenia jak ja.

Dlaczego chcia�a� utrzymywa� dalszy kontakt z grup� i co sprawi�o, �e do niej do��czy�a�?

Na pocz�tku uda�o mi si� zaprzyja�ni� z paroma osobami. Byli�my w sta�ym kontakcie, jakbym potrzebowa�a pomocy, albo chcia�a pogada�. ��czy�y nas wsp�lne zainteresowania i pasje.
Z czasem zosta�am zaproszona do o�rodka, gdzie uczy�am si� medytacji i jogi. Od tej pory bywa�am tam prawie codziennie. P�niej poprosili, abym pomog�a im w organizacji wyk�ad�w w swoim mie�cie.
By�am szcz�liwa, �e mog� im pom�c. W szkole opuszcza�am sporo zaj��, ale uda�o mi si� zda� do nast�pnej klasy. Nadesz�y wakacje, wtedy jeszcze mocniej z�y�am si� z grup�. Ci�gle gdzie� wyje�d�ali�my, dlatego w domu by�am go�ciem. Nikt nie zauwa�y�, gdy mnie w nim zabrak�o.

Wybacz , ale rodzice nie pr�bowali si� z Tob� skontaktowa�? Trudno mi to sobie wyobrazi�.

Tak, mama bardzo d�ugo nak�ania�a mnie do powrotu, ale ja ...
Ba�am si�, �e jak wr�c� to b�dzie jak dawniej. Nie chcia�am te� straci� przyjaci�. Wiem, jak to brzmi, ale wtedy by�am szcz�liwa i wierzy�am, �e m�j wyb�r jest s�uszny.

Z tego, co opowiada�a�, jak si� pozna�y�my, kiedy zamieszka�a� z grup� mia�a� niespe�na 19 lat, chodzi�a� do szko�y. Nie pracowa�a�, wi�c kto Ci� utrzymywa� - rodzice?

Nie, tata zabroni� wysy�a� mi pieni�dze.
W o�rodku obiecano mi, �e mimo wszystko sko�cz� szko�� i mog� liczy� na pomoc.
Jednak w momencie, kiedy definitywnie zerwa�am kontakt z bliskimi, wszystko si� zmieni�o.
Nie mia�am czasu ani pieni�dzy na nauk�. Nie p�aci�am za mieszkanie, ale musia�am ci�ko pracowa� na swoje utrzymanie.

Opowiedz o dniu codziennym - jak wygl�da� ?

Wstawali�my codziennie ok. czwartej nad ranem i pletli�my girlandy z kwiat�w. P�torej godziny p�niej zaczyna�o si� pierwsze arati - czyli oddawanie czci b�stwom oraz intonowanie mantr.
Potem by� czas na medytacj� indywidualn� i wyk�ad mistrza. Nast�pnie kolejny program i �niadanie. Zaraz po nim ka�dy z nas bieg� do swoich zada�, wcze�niej wyznaczonych przez lidera. Ostatni rytua� mia� miejsce ok. 21:00. Wszystkie posi�ki, jakie ofiarowywali�my, musia�y by� wegetaria�skie. Jedli�my dwa razy dziennie, du�o pracuj�c, medytuj�c i ma�o �pi�c.

Brak odpoczynku, �cis�a dieta i nadmiar pracy to elementy wyst�puj�ce w wielu sektach. Specjali�ci twierdz�, �e wtedy �atwiej jest manipulowa� lud�mi. Nikt si� nie buntowa�?

By�y takie pr�by, ale bezskuteczne, bo obowi�zywa�o bezwzgl�dne pos�usze�stwo.
Raz zaprotestowa�am. By�am wtedy chora, mia�am wysok� gor�czk� i potrzebowa�am lekarza. Nie doczeka�am si�. Zawsze musia�am uczestniczy� we wszystkich nabo�e�stwach. Jednak tego dnia zlekcewa�y�am to i posz�am spa�. Kiedy dosz�am do siebie, lider wezwa� mnie do �wi�tyni. Byli tam wszyscy. Musia�am kl�ka� przed nim i innymi wielbicielami, b�agaj�c o wybaczenie. To by�o straszne i bardzo poni�aj�ce. Od tego czasu nie mog�am spa�, mia�am l�ki, przywidzenia, my�li samob�jcze. My�la�am, �e zwariuj�.

Co by si� sta�o, gdyby� odm�wi�a?

Lepiej by�o przeprosi� i mie� spok�j. W przeciwnym razie, zn�cali si� nad tob� psychicznie, traktowali ci� jak powietrze. Czasami trwa�o to miesi�cami. Zdarza�o si�, �e grozili rodzinie, rzadko kto by� w stanie wytrzyma�. Tam nikt nie skupia� si� na potrzebach drugiej osoby. Wypierali�my z siebie wszelkie uczucia - tego nas uczono. Liczy�a si� relacja duchowa z bogiem i nic nie mog�o jej zak��ci�.

Co zawa�y�o na tym, �e jednak postanowi�a� odej��?

Przyczyni� si� do tego kolejny bunt, tym razem wszystkich os�b mieszkaj�cych w o�rodku. Atmosfera by�a ci�ka, ka�demu puszcza�y nerwy. Lider przesta� przyje�d�a�, zostali�my bez jedzenia. Trzeba by�o �ebra�. Pami�tam, �e prosi�am ludzi o jedzenie. Nagle moja kole�anka zobaczy�a, jak jedna kobieta wyrzuca stare pomidory z warzywniaka. Rzuci�y�my si� na nie, jakby to by�y najlepsze warzywa na �wiecie. W tym momencie si� ockn�am. Nie tak wyobra�a�am sobie swoje �ycie. Musia�am si� ratowa�!

Tobie si� uda�o. Czy chcia�aby� jeszcze co� doda�?

Tak. Zaufajcie swojej intuicji, niech ona b�dzie Waszym drogowskazem, gdy rozum i serce zawiedzie. Moja podpowiada�a mi, �e to mo�e by� sekta. Takie my�li pojawia�y si� we mnie od czasu do czasu. Jednak nie dopuszcza�am ich do siebie.

Bardzo Ci dzi�kuj�.

* * *

Droga Hani do Centrum Informacji o Sektach nie nale�a�a do naj�atwiejszych. Sekta, w kt�rej by�a, nale�y do jednych z najbardziej destrukcyjnych grup, dzia�aj�cych na terenie naszego kraju. Najcz�stszymi miejscami pozyskiwania kandydat�w s� przede wszystkim uczelnie, akademiki, miejsca cz�sto odwiedzane przez m�odzie�. Osoby werbuj�ce oferuj� "cudowny spos�b rozwi�zywania wszystkich problem�w", inne, ciekawsze �ycie, poprawienie bytu materialnego, pe�n� samorealizacj� dzi�ki kt�rej mo�na osi�gn�� spok�j, poczucie szcz�liwo�ci i zapomnienia.

Kto z nas nie chcia�by, cho� na chwil�, oderwa� si� od rzeczywisto�ci?

Zanim Hania odesz�a, wmawiano jej, �e je�li opu�ci grup�, z g�ry skazana b�dzie na niepowodzenie, �e nigdy nie u�o�y sobie �ycia, a co gorsze - wr�ci z powrotem na �ask� sekty. Ta "zakodowana" informacja wraca�a do niej niczym natr�tna mucha w sytuacjach najdrobniejszych niepowodze�, kiedy stawia�a swoje pierwsze kroki, ku lepszemu �yciu.

Cz�sto wtedy pyta�a: Czy komu� si� uda�o ?

To by�y jedne z najtrudniejszych moment�w, bo tak naprawd� nikt z nas, wolontariuszy, nie mo�e da� �adnej gwarancji, �e si� uda.

U�wiadomi�am jej wtedy, �e nie b�dzie �atwo, ale jest to mo�liwe.

Dostrzeg�am na jej twarzy nie�mia�y u�miech, pierwszy od czasu naszej znajomo�ci.

Nigdy wcze�niej nie pozwoli�a sobie na taki gest.

Warto wspomnie�, �e Hania mia�a jeszcze jeden istotny problem (a mianowicie) : trudno�� w podejmowaniu decyzji. Jakby czeka�a, a� j� w tym wyr�cz�.

Nie my�lcie sobie, �e tak by�o zawsze.

Sztywny plan zaj��, narzucony przez lidera, z kt�rego p�niej musia�a si� rozlicza�, doprowadzi� do pewnego rodzaju uzale�nienia. By�a niczym marionetka w jego r�kach.

Jak w og�le do tego dochodzi?

Kiedy �wie�o upieczony adept sekty przyjmie instrukcje mistrza, deklaruj�c mu bezwzgl�dne pos�usze�stwo i s�u�b�, poprzeczka wymaga� guru podnosi si� coraz to wy�ej.

Od tej pory jego �ycie i "rozw�j duchowy" poddany zostaje wnikliwej kontroli i selekcji informacji, co sprawia, �e jest on wci�� dezinformowany. Ostatecznym stadium zako�czenia werbunku jest moment, w kt�rym adept grupy zrywa wszelki kontakt ze �rodowiskiem, w jakim dotychczas przebywa�: szko��, przyjaci�mi, najbli�sz� rodzin�.

To niesamowite, jak daleko si�gaj� techniki manipulacji i zniewolenia cz�owieka, skoro jest on w stanie porzuci� wszystko - nawet tych, kt�rych kocha.

Podczas naszej wsp�pracy Hania poczyni�a milowe kroki. Jej relacje z lud�mi stawa�y si� coraz to bardziej serdeczne i otwarte. Zako�czy�a terapi� z psychoterapeut�. Nie by�a ju� t� osob�, kt�r� pozna�am - narodzi�a si� zupe�nie nowa, silna Hania. Coraz rzadziej przychodzi�a do biura. Bra�a �ycie w swoje r�ce, wr�ci�a do szko�y.

Wydawa� by si� mog�o, �e wszystko mia�a za sob� ... Ostatnim zadaniem, kt�remu chcia�a sprosta�, by ostatecznie zako�czy� ten rozdzia� swojego �ycia, by�o pojednanie z rodzin�.

Wyobra�cie sobie spotkanie c�rki z matk� po latach roz��ki. Ja osobi�cie nigdy nie zapomn� tego widoku. Stoj�c naprzeciw siebie, nie wiedzia�y, czy mog� si� przytuli�. �zy przeplata�y si� z mi�o�ci�, rado�� z wybaczeniem.

Ka�da z nich ponios�a strat�, ka�da zazna�a cierpienia, ka�da prze�y�a w�asn� tragedi�...

By�am z niej dumna...

Praca w centrum u�wiadomi�a mi, �e tacy ludzie jak Hania potrzebuj� naszej obecno�ci, wsparcia i wiary. Kto, jak nie my, ma im j� da�?

Stanowi to dla nas bardzo du�� odpowiedzialno�� za ka�dego cz�owieka z kt�rym jest nam dane pracowa�. Naszym zadaniem jest da� im cho� odrobin� bezpiecze�stwa, �eby wiedzieli, �e jest kto�, komu na nich zale�y. Niby nic... a znaczy bardzo wiele.

Wolontariat otworzy� mi zupe�nie inne spojrzenie na �wiat, drugiego cz�owieka i sam� siebie.

Przez te wszystkie lata uczy�am si� cierpliwo�ci, konsekwencji, oraz szacunku dla wolnej woli ka�dego cz�owieka, poniewa� bez jego wsp�pracy jeste�my bezradni. Wszyscy wsp�lnie walczymy o najcenniejszy skarb - o cz�owieka.

Czy jest co� r�wnie cenniejszego dla czego/ kogo warto si� po�wi�ci� ?

�wiat, z kt�rego wr�ci�a Hania, nie jest �atwy do zrozumienia. Niekt�rym z Was mo�e wydawa� si� wr�cz nieosi�galny, jednak jest bli�ej ni� jeste�cie w stanie to sobie wyobrazi�.

Artyku� powsta� w ramach programu PISZMY - PSYCHO - TEKSTY.
Program dofinansowany przez MINISTERSTWO PRACY I POLITYKI SPO�ECZNEJ w ramach Funduszu Inicjatyw Obywatelskich

�r�d�o: www.psychotekst.pl

(publikacja: 2008-12-10)

<< powr�t

Wszystkie artyku�y...

Wolni od Przemocy

Ksi��ki

DogoterapiaDogoterapia

Kasper Sipowicz, Tadeusz Pietras, Edyta Najbert
Wydawnictwo Naukowe PWN

Zawód psycholog. Regulacje prawne i etyka zawodowaZaw�d psycholog. Regulacje prawne i etyka zawodowa

Dorota Bednarek
Wydawnictwo Naukowe PWN

Profilowanie kryminalneProfilowanie kryminalne

Scotia J. Hicks, Bruce D. Sales
Wydawnictwo Naukowe PWN

Przekleñstwo perfekcjonizmu. Dlaczego idealnie nie zawsze oznacza najlepiejPrzekle�stwo perfekcjonizmu. Dlaczego idealnie nie zawsze oznacza najlepiej

Malwina Hu�czak
Wydawnictwo Samo Sedno

Komunikacja niewerbalna. Autoprezentacja, relacje, mowa cia³aKomunikacja niewerbalna. Autoprezentacja, relacje, mowa cia�a

Monika Maj-Osytek
Wydawnictwo Samo Sedno

Najwybitniejsze kobiety w psychologii XX wiekuNajwybitniejsze kobiety w psychologii XX wieku

Sibylle Volkmann-Raue, Helmut E. L�ck
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

Zrozumieæ dziecko wykorzystywane seksualnieZrozumie� dziecko wykorzystywane seksualnie

Magdalena Czub
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

B¡D¬ NAJLEPSZ¡ WERSJ¡ SIEBIEB�D� NAJLEPSZ� WERSJ� SIEBIE

Adams Linda
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

I ¯YLI D£UGO I SZCZʦLIWIE. Jak zbudowaæ zwi±zek idealny?I �YLI D�UGO I SZCZʦLIWIE. Jak zbudowa� zwi�zek idealny?

Willard F. Harley jr
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

DIAGNOZA W SOCJOTERAPII. Ujêcie psychodynamiczneDIAGNOZA W SOCJOTERAPII. Uj�cie psychodynamiczne

Wilk Maciej
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

PEDOFILIA. 30 wywiadów z pedofilamiPEDOFILIA. 30 wywiad�w z pedofilami

Douglas W. Pryor
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

W PU£APCE MY¦LI Jak skutecznie poradziæ sobie z depresj±, stresem i lêkiemW PU�APCE MY�LI Jak skutecznie poradzi� sobie z depresj�, stresem i l�kiem

Steven C. Hayes, Spencer Smith
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

Nie¶mia³o¶æ. Zmieñ my¶lenie i odwa¿ siê byæ sob±Nie�mia�o��. Zmie� my�lenie i odwa� si� by� sob�

Magdalena Staniek
Wydawnictwo Samo Sedno

Zaburzenia psychosomatyczne w ujêciu terapeutycznymZaburzenia psychosomatyczne w uj�ciu terapeutycznym

Agata Orzechowska, Piotr Ga�ecki
Wydawnictwo Continuo

TEST DO BADANIA ROZUMIENIA MOWY U DZIECI I DOROS£YCHTEST DO BADANIA ROZUMIENIA MOWY U DZIECI I DOROS�YCH

El�bieta Szel�g, Aneta Szymaszek
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

Wszelkie prawa zastrze�one © Copyright 2001/2020 Psychotekst.pl - Psychotekst.com