IT-SELF Ma³gorzata Osipczuk, www.it-self.pl, www.terapia-par-wroclaw.com
Forum Reklama Kontakt

Portal Pomocy Psychologicznej

Niedziela 12 stycznia 2020

Szukaj w artyku�ach

Wszystkie artyku�y...

Artyku�y

List do Ojca

Autor: Twoja C�rka

�r�d�o: www.psychotekst.pl

Kocha� to pragn��, by kochana przez
nas osoba �y�a zawsze i by zawsze by�a z nami.
Najwi�kszym cierpieniem dla kogo� kto kocha, jest
rozstanie z ukochan� osob�. Gdy rozstanie to jest
ostateczne w perspektywie doczesno�ci, wtedy
prze�ywamy �a�ob�, kt�ra jest czym� o wiele bardziej
bolesnym ni� najbole�niejsza t�sknota(...)"
ks. Marek Drzewiecki

Tato...

Tato, odszed�e�, jednak ja...

Ja...

Pami�tam, gdy by�am dzieckiem, wyruszali�my nad wod�. Tam uczy�e� mnie odr�nia� karpia od p�otki. A jesieni� by�y wsp�lne wypady do lasu na grzyby. Do dzi� mam sentyment do prawdziwk�w i ich czarnych �ebk�w. Do dzi� kocham wod� i las.

Mam w pami�ci, jak siedzieli�my na �awce w parku - �miali�my si�, jedz�c lody.

Nigdy nie zapomn�, Tato, jak wbiegaj�c do domu pierwsze kroki kierowa�am do pokoju, w kt�rym by�e�... M�wi�am, a Ty nie krytykowa�e�, nie dawa�e� rad. Po prostu s�ucha�e�.

Pami�tam swoje dwunaste urodziny. Dosta�am wtedy od Ciebie bombonierk�, Tato. Przy��czona do niej karteczka ze s�owami : "Kocham Ci� C�reczko" stanowi�a dla mnie swoisty amulet i dow�d na to, �e mnie kochasz.

Jednak bywa�y te� bardzo trudne chwile.

Nie zawsze nasze relacje by�y pozytywne. Alkohol, trudno�ci w nazywaniu i wyra�aniu uczu�, trudne relacje z mam�. Wszystko to sprawi�o, �e b�d�c dzieckiem, czu�am si� niekochana.

Pami�tam chwile Twojej choroby. Widz�c Twoje cierpienie czu�am si� taka bezsilna.

Prawd� o Twoim stanie zdrowia wyzna�a Ci mama. Wiedzia�am i czu�am, �e masz prawo wiedzie�. Kiedy jednak widzia�am Twoje spojrzenie - pe�ne l�ku, a zarazem ogromnej nadziei - nie by�am w stanie wydoby� z siebie s�owa. Nie mia�am odwagi powiedzie� Ci Tato, �e Twoje �ycie dobiega kresu. Kiedy ju� si� dowiedzia�e�, zapyta�e� mnie, czy to prawda. Nie chcia�am d�u�ej milcze� i udawa�, �e wszystko jest w porz�dku - nie zaprzeczy�am.

Natomiast pierwsz� Twoj� reakcj� na t� wiadomo�� by�o zaprzeczenie. A gdy uwierzy�e�, przyszed� moment za�amania. By�e� z�y. Zamkn��e� si� w sobie. Po czasie, gdy gniew min��, jak bezbronne dziecko zanosi�e� si� od p�aczu. Zmaga�e� si� z cierpieniem i l�kiem, a ja, Tato, godzi�am si� ze swoj� bezsilno�ci�. Nienawidzi�am jej. Z drugiej strony nie mia�am ju� si�, by z ni� walczy�, wi�c z ka�dym kolejnym dniem oswaja�am si� tym trudnym uczuciem, by w konsekwencji je zaakceptowa�. Jedyne, co mog�am Ci w�wczas da�, to swoj� obecno��.

Dzi� wiem, �e to wiele.

Wiele, Tato, bo nic wi�cej nie mog�am dla Ciebie zrobi�. W�wczas by�e� mi bliski, a jednak tak daleki...

Od pewnego czasu by�am w terapii. Dlaczego? Bo dorasta�am w poczuciu osamotnienia i emocjonalnej pustki. I pomimo tego, �e by�am dwudziestokilkuletni� kobiet�, czu�am si� jak ma�a dziewczynka - samotna, pe�na l�ku. Nie potrafi�am wyra�a� swoich uczu�, bo niby jak mia�am je wyrazi�, skoro nawet nie wiedzia�am co czuj�. Nie chcia�am tak du�ej wegetowa�. Zdecydowa�am si� na terapi�. "Diagnoza: DDA".

Pe�na l�ku, ale i nadziei - rozpocz�am w�dr�wk� w g��b siebie... By stopi� od�amki szk�a w moim sercu...By m�c Ci wybaczy�...

Twoja nieuleczalna choroba splot�a si� z trudn� cz�ci� mojej terapii. W�a�nie wtedy prze�ywa�am dzieci�ce roz�alenie i gniew na Ciebie, Tato. By�am z�a, �e pi�e�, �e nie potrafi�e� wyra�a� swoich uczu�... �e to od obcych ludzi dowiadywa�am si�, jak bardzo jestem dla Ciebie wa�na. To obcym ludziom a nie mnie m�wi�e�, jak bardzo mnie kochasz.

Pad�o z mojej strony wiele przykrych s��w pod Twoim adresem.

Dzi� jednak mam poczucie, �e bez tego etapu w moim �yciu, nie by�oby mo�liwe uzdrowienie naszych relacji. Nie by�am w stanie Ci wybaczy� dop�ty, dop�ki nosi�am �al i z�o�� w sercu. Chcia�am wyrazi� te trudne uczucia, by m�c by� autentyczn�.

Nosz� w pami�ci wspomnienia naszej ostatniej, wsp�lnie sp�dzonej Wigilii. By�o wzruszenie, by�a cisza - jak�e wymowna. Chyba, ka�dy z nas zdawa� sobie spraw�, �e to ostatnie �wi�ta sp�dzone z Tob� - Tato. Pami�tam trzask �amanego op�atka. To w�wczas zdoby�am si� na odwag� i przy sk�adaniu �ycze� - widz�c Tw�j l�k w oczach - zapyta�am si�, czy si� boisz - kiwn��e� g�ow�. Usiad�am obok Ciebie, g�askaj�c Ci� po twarzy - �yczy�am Ci, �eby tam, gdzie "p�jdziesz", Twoje cierpienie odesz�o. �eby tam, dok�d zmierzasz, by�o Ci dobrze...

Dzisiaj ju� wiem, �e w tegoroczne �wi�ta nie usi�dziesz z nami do sto�u. Wiem, �e nie wr�cisz... Jednak chc�, aby� wiedzia�, Tato, �e to jedno, puste miejsce przy stole b�dzie przygotowane specjalnie dla Ciebie. Nie b�dziesz obecny fizycznie, ale sercem b�dziesz ze mn�...

Pami�tam nasze ostatnie, wsp�lnie sp�dzone miesi�ce. Nie zapomn�, jak pewnego wieczoru zawo�a�e� mnie do siebie i wyzna�e�, �e chcesz ju� odej��. Spojrza�e� na mnie, jakby� czeka� na przyzwolenie. Jakby� chcia� powiedzie�: "Pozw�l mi odej��". Odebra�o mi mow�. Ja... ja, Tato, nie by�am gotowa na ostateczn� roz��k�. Nie chcia�am uwierzy�, �e kostucha zbli�a si� do Ciebie wielkimi krokami... Z drugiej strony, poczu�am, �e to ostatni moment, ostatnia szansa na to, by wypowiedzie� to co niewypowiedziane, by nazwa� to co nie zosta�o nazwane.

Mam w pami�ci nasze ostatnie tygodnie, dni. Czu�am, �e �mier� niebawem zapuka do drzwi naszego rodzinnego domu i zabierze Ci�, Tato... Trudno to dzi� wyja�ni�, po prostu mia�am jakie� wewn�trzne przeczucie. Po g�owie chodzi� mi tekst pewnej przedwojennej piosenki, "To ostatnia niedziela, jutro si� rozstaniemy, jutro si� rozejdziemy na wieczny czas... Ta ostatnia niedziela, wi�c nie �a�uj jej dla mnie, spojrzyj czule dzi� na mnie, ostatni raz... B�dziesz jeszcze do�� tych niedziel mia�a, a co ze mn� b�dzie kt� to wie..." Nie potrafi�am tych s��w wyciszy�. Podj�am kt�r�� z kolei pr�b� zbli�enia si� do Ciebie w sensie emocjonalnym i...

Ju� na zawsze zachowam w pami�ci i sercu nasz� ostatni� rozmow�. Trzymaj�c Ci� za r�k�, zapyta�am, czy wybaczamy sobie to, co by�o z�e i trudne - kiwn��e� g�ow�. Powiedzia�am Ci, �e bardzo Ci� kocham. Na co Ty, Tato odpowiedzia�e�: "Kocham Ci� C�reczko". Przytuli�am si� do Ciebie. By�o wzruszenie, by�y �zy. Opr�cz tego ogromnego poruszenia, poczu�am, Tato, ulg� i rado��, bo moje dzieci�ce marzenie si� spe�ni�o. Pierwszy raz w �yciu us�ysza�am od Ciebie, Tato, �e mnie kochasz. Po raz pierwszy w �yciu wyrazili�my i nazwali�my swoje uczucia.

Wspominam nasze ostatnie godziny. Straci�e� �wiadomo��, a kiedy j� na moment odzyska�e�, spojrza�e� na mnie i wyszepta�e�: "To ju� koniec"... S�owa uwi�z�y mi w gardle... Kiwn�am tylko g�ow� - to by�a forma zgody na Twoje odej�cie. "Tak"- m�wi� rozum. A serce? Serce krzycza�o - "Zosta�!".

Zachowa�am w pami�ci nasze ostatnie minuty, sekundy. Trzyma�e� mnie za r�k�... Pami�tam Tw�j ostatni u�cisk d�oni, Tw�j ostatni oddech, po kt�rym zasn��e� na wieczno��...

Po Twojej �mierci, Tato, pierwsze, co poczu�am, to niedowierzanie. Kiedy jednak, po raz ostatni, przysz�o mi po�egna� Ci� w drzwiach rodzinnego domu, gdy ujrza�am pusty pok�j, puste ��ko... Zrozumia�am, �e ju� nie wr�cisz. Wcze�niej my�la�am, Tato, �e przez okres Twojej nieuleczalnej choroby zd��� si� jako� przygotowa� i oswoi� z tym, �e niebawem odejdziesz. Jednak gdy przysz�a ta ostatnia godzina - zaskoczy�a mnie i wzbudzi�a wiele emocji. By� we mnie smutek, by� bunt, Tato, by�a z�o��, by� l�k, by�o cierpienie... By� czas refleksji. Zastanawia�am si�, czy �mier� to kres? Czy jest drugie �ycie? Czy jeszcze kiedykolwiek si� do Ciebie przytul�?

Dzi� mija dziewi�� miesi�cy od Twojej �mierci, Tato.

Godz� si� z Twoim odej�ciem. Czuj� t�sknot�, jednak nie mam ju� pretensji do losu, �e Ci� zabra�. Mam poczucie, �e da� w zamian co� bardzo wa�nego dla mnie, by� mo�e i dla Ciebie - czas i szans�, by�my mogli uzdrowi� nasze relacje. Dzi� mam w pami�ci te dobre chwile, bo moje wewn�trzne dziecko wybaczy�o i poczu�o si� pokochane. Przez Ciebie, Tato, i przez t� doros�� cz�� mnie samej. Dojrza�am.

Zda�am sobie spraw�, �e przed nasz� ostateczn� roz��k� dosta�am od Ciebie co� najcenniejszego co mog�am od Ciebie dosta� - mi�o�� ojcowsk�. S�owa: "Kocham Ci�, C�reczko" ju� na zawsze pozostan� w moim sercu. Da�y mi wewn�trzna si�� i spok�j. To m�j duchowy spadek po Tobie - Tato...

Teraz wiem, �e rozstania, nawet te ostateczne, s� cz�ci� naszego �ycia. I, cho� bolesne, ucz� dojrza�o�ci i pokory. Nawet w tym najtrudniejszym do�wiadczeniu mo�na odnale�� - mo�e nie od razu, ale po pewnym czasie - jaki� g��bszy sens, nauk� i pozytywn� stron�. Bo pogodzenie si� z ostateczn� roz��k� wymaga czasu.

Dzi� chc�, aby� wiedzia�, Tato, �e nie zapomnia�am o Tobie i nie zapomn�. Ju� na zawsze pozostaniesz w moim sercu... Tutaj odnalaz�am miejsce dla Ciebie.

Dzi�kuj�, �e by�e�.

Kocham Ci�
Twoja C�rka

Artyku� powsta� w ramach programu PISZMY - PSYCHO - TEKSTY.
Program dofinansowany przez MINISTERSTWO PRACY I POLITYKI SPO�ECZNEJ w ramach Funduszu Inicjatyw Obywatelskich

�r�d�o: www.psychotekst.pl

(publikacja: 2008-12-10)

<< powr�t

Wszystkie artyku�y...

Wolni od Przemocy

Ksi��ki

DogoterapiaDogoterapia

Kasper Sipowicz, Tadeusz Pietras, Edyta Najbert
Wydawnictwo Naukowe PWN

Zawód psycholog. Regulacje prawne i etyka zawodowaZaw�d psycholog. Regulacje prawne i etyka zawodowa

Dorota Bednarek
Wydawnictwo Naukowe PWN

Profilowanie kryminalneProfilowanie kryminalne

Scotia J. Hicks, Bruce D. Sales
Wydawnictwo Naukowe PWN

Przekleñstwo perfekcjonizmu. Dlaczego idealnie nie zawsze oznacza najlepiejPrzekle�stwo perfekcjonizmu. Dlaczego idealnie nie zawsze oznacza najlepiej

Malwina Hu�czak
Wydawnictwo Samo Sedno

Komunikacja niewerbalna. Autoprezentacja, relacje, mowa cia³aKomunikacja niewerbalna. Autoprezentacja, relacje, mowa cia�a

Monika Maj-Osytek
Wydawnictwo Samo Sedno

Najwybitniejsze kobiety w psychologii XX wiekuNajwybitniejsze kobiety w psychologii XX wieku

Sibylle Volkmann-Raue, Helmut E. L�ck
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

Zrozumieæ dziecko wykorzystywane seksualnieZrozumie� dziecko wykorzystywane seksualnie

Magdalena Czub
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

B¡D¬ NAJLEPSZ¡ WERSJ¡ SIEBIEB�D� NAJLEPSZ� WERSJ� SIEBIE

Adams Linda
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

I ¯YLI D£UGO I SZCZʦLIWIE. Jak zbudowaæ zwi±zek idealny?I �YLI D�UGO I SZCZʦLIWIE. Jak zbudowa� zwi�zek idealny?

Willard F. Harley jr
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

DIAGNOZA W SOCJOTERAPII. Ujêcie psychodynamiczneDIAGNOZA W SOCJOTERAPII. Uj�cie psychodynamiczne

Wilk Maciej
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

PEDOFILIA. 30 wywiadów z pedofilamiPEDOFILIA. 30 wywiad�w z pedofilami

Douglas W. Pryor
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

W PU£APCE MY¦LI Jak skutecznie poradziæ sobie z depresj±, stresem i lêkiemW PU�APCE MY�LI Jak skutecznie poradzi� sobie z depresj�, stresem i l�kiem

Steven C. Hayes, Spencer Smith
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

Nie¶mia³o¶æ. Zmieñ my¶lenie i odwa¿ siê byæ sob±Nie�mia�o��. Zmie� my�lenie i odwa� si� by� sob�

Magdalena Staniek
Wydawnictwo Samo Sedno

Zaburzenia psychosomatyczne w ujêciu terapeutycznymZaburzenia psychosomatyczne w uj�ciu terapeutycznym

Agata Orzechowska, Piotr Ga�ecki
Wydawnictwo Continuo

TEST DO BADANIA ROZUMIENIA MOWY U DZIECI I DOROS£YCHTEST DO BADANIA ROZUMIENIA MOWY U DZIECI I DOROS�YCH

El�bieta Szel�g, Aneta Szymaszek
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

Wszelkie prawa zastrze�one © Copyright 2001/2020 Psychotekst.pl - Psychotekst.com