

Ma��e�stwa i pary �yj�ce w zwi�zkach nieformalnych podejmuj� decyzj� o wizycie u terapeuty maj�c bardzo r�ny sta� wsp�lnego �ycia. Krok w kierunku gabinetu terapeuty jest zazwyczaj jedn� z kolejnych pr�b poradzenia sobie z problemem, najcz�ciej partnerzy traktuj� to jako ostatni� szans� dla przetrwania ich zwi�zku. Kiedy para idzie do terapeuty?
1. Psychoterapeuci cz�sto zauwa�aj�, �e pary poszukuj�ce pomocy utkn�y na naturalnym kryzysie przej�cia do nowej fazy zwi�zku.
Kiedy ko�czy si� etap zauroczenia drug� osob�, narzecze�stwa i pe�nych optymizmu wyobra�e� o wsp�lnym �yciu i para przechodzi do realizowania swojego „scenariusza pary” nast�puje etap uczenia si� siebie nawzajem. W tym czasie partnerzy zajmuj� si� ustaleniem r�nych spraw: wsp�lnego zamieszkania, wynegocjowania obowi�zk�w domowych i innych, pomys�u na �ycie towarzyskie i wolny czas, dysponowania finansami, wsp�ln� przestrzeni�, uczenia si� rozwi�zywania problem�w �yciowych i wzajemnych spor�w. To przej�cie do nowego etapu bycia razem obfituje niekiedy w konflikty, bywa zacz�tkiem zastanawiania si� "czy ja chc� z nim/ni� by�?", "czy nam si� uda?".
Lata temu pary nie zjawia�y si� w tym okresie w gabinetach terapeut�w, bo by�y nastawione, �e podj�y decyzj� na ca�e �ycie i nie mog� si� z niej wycofa�. Psychoterapia by�a ma�o popularna a pary cz�stokro� rozwi�zywa�y dylematy na zasadzie powielania odruchowo wzorc�w ze swojej rodziny pochodzenia. Wsp�czesne pary maj� wi�ksz� �wiadomo�� tego, czego chcia�yby unikn�� - zastanawiaj� si� nad tym, jak sobie radzili ich rodzice jako para i traktuj� to w pewnych wymiarach jako wzorzec dla siebie, w innych jako antywzorzec. Poddaj� wi�kszej refleksji wpojone im, si�� rzeczy, wzorce kobiety, m�czyzny, partnera, matki, ojca i zastanawiaj� si� co im pasuje, a co nie.
Ponadto, coraz rzadziej zdarza si� silnie ugruntowane przekonanie, �e �lub zwi�zuje ludzi ze sob� raz na zawsze i 'rad� sobie teraz jak mo�esz bo nie masz innego wyj�cia". M�odzi ludzie, mimo tego, �e nie bior� �lubu z my�l� o tym, �e za par� lat si� rozwiod�, to jednak maj� wi�ksze przyzwolenie na rozej�cie si� "w razie czego". Zanim jednak podejm� decyzj� o rozstaniu pr�buj� zaradza� kryzysom - szukaj�c rad w�r�d znajomych, rodziny, w Internecie, w ksi��kach a gdy to nie skutkuje - u psychologa.
Tak wi�c obecnie cz�� par napotykaj�cych pierwsze powa�ne trudno�ci stara si� szuka� pomocy w ich przezwyci�eniu. St�d w gabinetach terapeut�w rodzinnych spotykaj� si� tak�e pary z niewielkim sta�em. S� to osoby najcz�ciej bardzo otwarte na uczenie si� nowych umiej�tno�ci - np. innej komunikacji, szukanie nowych sposob�w na wyra�anie uczu�, gotowe na proponowane eksperymenty. Partnerzy ci chc� si� uczy� siebie nawzajem i jednocze�nie inwestuj� we w�asny osobisty rozw�j. Przy pomocy terapeuty odpowiadaj� sobie na pytania, kt�re ka�da m�oda para powinna sobie postawi� - skupiaj� si� na wynegocjowaniu wsp�lnej wizji przysz�o�ci.
S� te� pary, kt�re bardzo mocno "potkn� si�" w czasie, gdy na �wiat przyjd� dzieci. Zdarza si�, �e para, kt�ra �wietnie si� dogadywa�a w okresie poprzednim, teraz zaczyna dzia�a� zupe�nie inaczej. Pojawienie si� dziecka wymusza nowy porz�dek w rodzinie i okre�lenie si� w roli rodzica. Teraz ka�de z partner�w ma za zadanie pogodzi� rol� partnera z rol� rodzica. To nowe wyzwanie i nowy zestaw oczekiwa�, zar�wno w stosunku do partnera, jak i samego siebie. Niekiedy pary, kt�re wcze�niej uzgodni�y jak ma wygl�da� ten nowy etap staj� wobec rozczarowania - partner/partnerka nie zachowuje si� tak, jak oczekiwali, dziecko okazuje si� by� w pewnym sensie rywalem w walce o uwag� drugiej doros�ej osoby. Oboje mog� do�wiadcza� sporego zm�czenia, przeci��enia, stresu, co wzmaga tendencje do zrzucania winy na partnera i do wchodzenia w kolejne konflikty. Niekt�rzy do�wiadczaj� sporego l�ku w zwi�zku z now� rol� i chc� "uwiesi� si�" na partnerze, oczekuj� od niego podp�rki. Skupiaj� si� na swoich uczuciach i obawach, trac�c z oczu to, co czuje partner.
W tym kryzysie wychodzi na jaw to, czego partnerzy nie za�atwili w poprzedniej fazie - je�li nie wyra�aj� swoich oczekiwa� otwarcie i zrozumiale dla drugiej strony, nie uruchamiaj� swojej umiej�tno�ci akceptacji drugiej osoby - mog� do�wiadcza� sporego rozczarowania. Bywa, �e pomimo deklaracji, „�e b�d� zachowywa� si� inaczej ni� moja matka, m�j ojciec” nowa rola wyci�ga na wierzch w�a�nie tamte rodzinne wzorce bo s� one najbardziej dost�pne. Partner / partnerka mo�e czu� si� rozczarowany/a a nawet oszukany/a i szuka� dla siebie ukojenia - w pracy, �yciu towarzyskim, w poch�oni�ciu domowymi zaj�ciami, w romansie, hobby, komputerowej grze, alkoholu, itp. To moment zwi�zku wype�niony po brzegi zdarzeniami, sprawami, wyzwaniami, bogaty w szanse i zagro�enia zarazem. Jak nigdy przedtem ani potem pary musz� zdoby� si� na cierpliwo�� i wytrwa�o��.
Zdarza si�, �e do gabinetu terapeuty przychodz� pary wtedy, gdy os�ab�a ju� konieczno�� zajmuj�cej czas opieki nad dzieckiem, pojawi�a si� przestrze� by mogli by� ze sob� wi�cej albo powr�ci� do swoich porzuconych czy zaniedbanych karier i pasji. Mo�na wtedy przeorganizowa� sw�j zwi�zek i bywa, �e okazuje si� to trudne, z r�nych powod�w. Mog�y narosn�� mi�dzy nimi nieporozumienia, pretensje, �ale, wzmocni�y si� przekonania o z�ej jako�ci ich relacji, o z�ych intencjach partnera, zapomnieli by� mo�e o tym, co dobrego ich ��czy�o. Niekiedy uprawiaj� swoist� walk� o to jak wychowywa� dzieci, kto jest winny niepowodzeniom i trudno�ciom dziecka. Zdarzaj� si� pary, kt�re m�wi� o tym, �e nudz� si� ze sob�, szukaj� na zewn�trz zwi�zku czego�, co dostarczy im przyjemno�ci, spe�nienia, docenienia. Albo zwi�zki, w kt�rych przez ostatnie lata jeden z partner�w po�wieci� si� ca�kowicie opiece nad dzie�mi a drugi pracy zawodowej i ich "dwa �wiaty" oddali�y si� znacznie. Gdy dzieci podros�y, partner, kt�ry sp�dzi� ostatnie lata w domu szuka nowego pomys�u na siebie. To mo�e budzi� r�ne napi�cia w parze.
Pary, kt�re maj� oko�o 20-letni sta� staj� przed kolejnym wyzwaniem: ich dzieci odchodz� z rodzinnego gniazda, zaczynaj� budowa� samodzielne �ycie. Wieloletnie zaanga�owanie w wychowywanie dzieci, konieczno�� przeorganizowania swoich plan�w, pracy, czasu wolnego by skupi� swoj� uwag� na potomkach, powoduje - teraz, gdy m�odzi stali si� doro�li - r�ne uczucia, m.in. �alu i l�ku. Sytuacja ta te� konfrontuje mocno z jako�ci� zwi�zku. Je�li bowiem para trwa�a „dla dzieci” i realizowa�a si� g��wnie w roli rodzic�w, zaniedbuj�c role partner�w - to w tym czasie, gdy do odlotu z domu zbiera si� najm�odsze dziecko mog� pojawi� si� r�ne k�opoty. Niekt�re pary staraj� si�, nie w pe�ni �wiadomie, zaradzi� odej�ciu dzieci z domu, "przytrzymuj�" m�ode piskl� z l�ku przed do�wiadczeniem „pustego gniazda”. Mog� si� pojawia� objawy nerwicowe, psychosomatyczne, depresyjne, rodzice mog� nagle sta� si� bardzo niezaradni i w pewien spos�b - najcz�ciej nie wprost - wymaga� od dzieci opieki. Dzieci czuj� to w postaci odzywaj�cej si� powinno�ci w g�owie ("nie mog� mamy zostawi�, musze si� ni� zaopiekowa�", "m�j ojciec nie da sobie rady beze mnie") i w narastaj�cym dylemacie wewn�trznym ("czy mam po�wi�ci� swoje cele i marzenia dla rodzic�w?" "Czy jestem wyrodnym synem?"). Przytrzymanie dzieci w domu jest pewnego rodzaju ucieczk� przed rozwi�zaniem k�opotu w relacji mi�dzy ma��onkami. Terapia pary w tym czasie mo�e pom�c nie tylko parze rodzic�w, ale tak�e troch� "gratisowo" uwolni� dzieci od tego uwik�ania.
Okres "pustego gniazda" zbiega si� te� nierzadko z czasem zaka�czania karier zawodowych przez partner�w. Taka sytuacja rodzi nowe wyzwania: zagospodarowanie du�ej ilo�ci wolnego czasu, inne mo�liwo�ci materialne.
Na dodatek ten etap �ycia rodzi w wielu osobach ch�� na dokonywanie podsumowa�, takiemu uwa�nemu bilansowaniu ludzie cz�sto poddaj� sw�j zwi�zek. Zastanawiaj� si� czy teraz, gdy ju� odchowali dzieci warto nadal by� ze sob�, co ich jeszcze ��czy i czy mo�na jako�� tej wi�zi poprawi�, czy nie jest za p�no? Mo�e pojawi� si� r�nica oczekiwa�, np. �ona chce zaanga�owa� si� w opiek� nad wnukami a m�� oczekuje, �e nareszcie b�d� razem odcina� kupony od swojego wieloletniego wysi�ku i teraz czas na nagrod�. Albo �ona ma nadziej�, �e teraz m�� po�wi�ci jej wi�cej czasu ni� kiedykolwiek przedtem m�g� a on tymczasem szuka dodatkowej pracy.
Pary, kt�re nie powo�a�y na �wiat dzieci a dobiegaj� wieku emerytalnego, mog� powr�ci� do ponownego rozwa�ania s�uszno�ci tej decyzji. Wiek i kondycja fizyczna mog� powodowa� rosn�cy l�k przed mo�liw� samotno�ci�, niedo��no�ci� i brakiem opieki. Mog� swoje rozczarowania �yciowe rzutowa� na partnera, obwinia� go.
Jeden z partner�w mo�e by� gotowy do zmian i zaadaptowania si� w nowej fazie zwi�zku, a drugi nie. Tak bywa na przyk�ad wtedy, gdy jedno z nich chce ju� powo�a� na �wiat dziecko, drugie si� opiera, albo partner zach�ca �on� by wr�ci�a do pracy po latach po�wi�conych dzieciom a ona chce kolejnego dziecka lub znajduje pow�d by nadal po�wi�ca� du�o troski potomkom. Czasem pary przez wiele lat nie decyduj� si� „zaryzykowa�” wsp�lnego �ycia, trzymaj� osobne mieszkania, osobne konta w banku, osobne grono przyjaci�, jakby wci�� potrzebowali mie� drog� odwrotu. Jeden z partner�w mo�e naciska� na terapi� z nadziej�, �e pomo�e ona im podj�� decyzj� o wi�kszym zaanga�owaniu.
2. Ludzie poszukuj� pomocy w sprawie zwi�zku, gdy czuj�, �e pojawi�a si� gro�ba rozpadu.
Na przyk�ad jeden z partner�w obwieszcza, �e powinni si� rozsta� bo "nic ich ju� ze sob� nie ��czy". Ma wtedy najcz�ciej na my�li emocjonaln� wi�. Partnerzy mog� czu� si� d�ugotrwale niezrozumiani, niedoceniani, wykorzystywani czy nierozumiani przez tego drugiego. M�wi� o tym, �e czuj� si� samotni w tym zwi�zku, �e ich potrzeby s� niezauwa�ane lub niespe�niane, albo �e przez wiele lat nie uda�o im si� wypracowa� wsp�lnego podej�cia do podstawowych kwestii: jak dzieli� si� opiek� nad dzie�mi, jakimi metodami je wychowywa�, jak zarz�dza� domowymi finansami, jak sp�dza� wolny czas, urlopy, czy mieszka� na wsi czy w mie�cie, kto ma jakie prawa i przywileje, jak� wag� maj� dla nich ich kariery zawodowe.
R�nice mi�dzy dwojgiem ludzi s� rzecz� naturaln�, k�opot rodzi si� wtedy, gdy parze nie udaje si� doj�� do kompromis�w, wypracowa� w miar� zbie�nego rozwi�zania i wci�� nie s� w stanie si� porozumie�. Narastaj�ca frustracja i gromadz�ce si� przykre emocje oddalaj� kiedy� bliskich sobie ludzi. Taki "kryzys blisko�ci" czy "kryzys porozumienia" mo�e by� przyczyn� poszukiwania pomocy w terapii przez tego z partner�w, kt�ry znajduje w sobie ch�� uregulowania tej sprawy. Czasem na pierwszej wizycie w gabinecie psychoterapii padaj� wtedy stwierdzenia: "chc� si� przekona� czy jest jeszcze dla nas szansa", "prosz� nam powiedzie� czy powinni�my ze sob� zosta� czy si� rozsta�?". I cho� terapeuta nie zna odpowiedzi na tak postawione pytania, mo�e dopom�c parze odpowiedzie� sobie na ten dylemat poprzez kierowanie rozmow�, propozycje zada� terapeutycznych w trakcie sesji i zada� domowych poza spotkaniami.
Czasem w gabinecie terapeuty zjawiaj� si� pary, kt�re maj� bardzo rozbie�ne oczekiwania co do zakresu wolno�ci i blisko�ci, co powoduje przeci�gni�te w czasie konflikty, pretensje, rozczarowania i frustracj�. Ka�dy z partner�w ma inne wyobra�enie dotycz�ce dystansu i zakresu prywatno�ci, jaki powinien "obowi�zywa�" w parze. Jedna osoba zabiega o blisko��, obecno��, wsp�lne sp�dzanie czasu, o potwierdzanie "MY" i "RAZEM". Tymczasem druga osoba stara si� uzyska� pewn� swobod�, jaki� zakres autonomii, np. na swoje hobby, czy osobne �ycie towarzyskie, osobno sp�dzany czas, rozw�j indywidualny. Zupe�nie normalne jest, �e w parach dwoje ludzi ma r�ne potrzeby w zakresie blisko�ci - autonomii. K�opot rodzi si� wtedy, gdy r�nice tak bardzo bol�, �e nie udaje im si� wypracowa� przez lata kompromisu.
3. Pary, kt�re do�wiadczy�y dramatycznych wydarze� lub kryzys�w �yciowych mog� mie� du�� trudno�� w piel�gnowaniu wi�zi, jaka ich ��czy.
Najbole�niejszym z kryzys�w jest �mier� dziecka, takim cierpieniem jest niezmiernie trudno si� podzieli� i jednocze�nie sta� si� wsparciem dla partnera. Taki dramat uruchamia mn�stwo uczu�, poza tym mo�e wyci�gn�� na wierzch dotychczasowe, za�egnane, konflikty i stare zranienia. Zazwyczaj rodzice �cieraj� si� z - najcz�ciej irracjonalnym - poczuciem winy, kt�re raz umiejscawiaj� w samym sobie, raz rzutuj� na partnera. Pomoc terapeuty to na pocz�tek przede wszystkim interwencja w tym kryzysie, udzielenie wsparcia, odbarczenie emocjonalne, w dalszym toku pomoc w u�o�eniu sobie nowego �ycia w parze. Dobrze si� dzieje, gdy oboje rodzice zg�aszaj� si� do psychologa po stracie dziecka, wsp�lna terapia daje im szans� na zbli�enie si� i otwarcie na drug� osob�.
Nierzadko do gabinet�w terapeut�w rodzinnych trafiaj� pary, w kt�rych dosz�o do zdrady i jej ujawnienia. Zar�wno jednorazowy „wyskok”, jak i d�u�ej trwaj�cy romans, stwarzaj� cz�sto na tyle du�y kryzys w parze, �e partnerzy albo decyduj� si� na rozstanie, albo staje si� to dla nich dopingiem do pracy nad zwi�zkiem. Pary bardzo r�nie interpretuj� sobie zdrad�, nierzadko ka�dy z partner�w ma inn� opowie�� na temat tego, co si� sta�o, ale bywa, �e niezwykle trudno jest im rozmawia� o tym, co zasz�o. Terapeuta mo�e pom�c w pocz�tkowym okresie udro�ni� te rozmowy, kt�re by� mo�e doprowadz� do odkrycia innych wa�nych problem�w tego zwi�zku, ponadto u�atwi� uwolni� nagromadzone emocje w bezpieczny spos�b. To pozwoli zawrze� z par� kontrakt na to, nad czym chc� pracowa�, co i jak zmienia�.
Przyk�adem mo�e by� utrata dorobku �ycia, np. rodzinnej firmy, kt�ra nie tylko by�a podstaw� bytu, ale te� wyznacza�a cele rodzinie, dawa�a presti� i stanowi�a cz�� ich to�samo�ci. Utrata pracy przez osob� dotychczas spe�niaj�c� obowi�zek utrzymania rodziny i id�ca za tym niekiedy decyzja o odwr�ceniu r�l ("to ja kochanie teraz p�jd� do pracy a ty zajmij si� na razie domem") bywa, �e staje si� pocz�tkiem powa�nego kryzysu w zwi�zku. R�wnie� inne sytuacje, kt�re wymuszaj� zmian� r�l, zw�aszcza je�li partnerzy s� mocno przywi�zani do tradycyjnego schematu swojej roli p�ciowej. Przyk�ad stanowi� m�czy�ni, kt�rzy nie potrafi� si� pogodzi�, z sukcesem zawodowym partnerki, gdy zacznie ona zarabia� wi�cej lub odbiera� kolejne zaszczyty. Albo kobiety, kt�re prze�ywaj� silny niepok�j obserwuj�c sukcesy m��w w roli rodzica, obawiaj� si�, �e to w jaki� spos�b dyskredytuje je w roli matek.
Pary przychodz� r�wnie� z innymi za�aleniami: zazdro�� o partnera, nadmierna kontrola jej/jego poczyna�, epizody przemocy, brak satysfakcji z po�ycia seksualnego. Zwi�zki zmagaj�ce si� z wieloletni� emigracj�, w kt�rych oboje nauczyli si� �y� bez siebie, albo inaczej: ze sob� na odleg�o��, mog� mie� te� powody by podj�� si� terapii. Zw�aszcza je�li szykuje si� powr�t partnera z zagranicy. Niekiedy taka decyzja zostaje wymuszona powa�nymi k�opotami dziecka, kt�re nie�wiadomie "przyzywa" rodzica do domu.
4. Obci��enia, sojusze i wojny
Para, poza wyzwaniami typowymi dla innych par, mo�e dzieli� dodatkowe troski, d�wiga� jeszcze inne ci�ary. Je�li wsp�lnie prowadz� firm� - to jest to kolejny teren, na kt�rym musz� wynegocjowa� podzia� w�adzy, rozwi�zywa� konflikty, ustala� wsp�lne decyzje biznesowe, radzi� sobie z obecno�ci� os�b trzecich: zale�nych od nich, ale i czujnym okiem ogl�daj�cych ich zwi�zek z boku. Historia rozwoju firmy ma niebagatelny wp�yw na histori� rozwoju ich zwi�zku.
Zwi�zki mog� mie� dodatkowe trudne zadanie, je�li przynajmniej jedno z rodzic�w partner�w ingeruje w ich �ycie. Do anegdot przesz�y w�cibskie te�ciowe i doro�li synowie swoich matek b�d�cy w rozdarciu mi�dzy dwiema kobietami, ale dla ka�dego z partner�w nie jest to wcale lekki i zabawny temat. Wci�� wiele par nie potrafi si� upora� z wp�ywem, jaki pr�buje na nich wywrze� osoba trzecia. Nieoddzielenie tej p�powiny z w�asnymi rodzicami znacz�co utrudnia wypracowanie porozumienia w parze. Do tego dochodz� niekiedy kwestie zale�no�ci bytowej (wsp�lne mieszkanie, wsp�lne kredyty), d�ugu wdzi�czno�ci ("pilnuj� wam dzieci", "tyle razy wam pomogli�my finansowo wi�c chyba mamy co� do powiedzenia?"), opieki nad schorowanym rodzicem, odrzucenie partnera dziecka jako niespe�niaj�cego standardy rodzica, albo dylemat czy pomaga� niezaradnej �yciowo matce czy nieodpowiedzialnemu ojcu, kt�ry nadu�ywa alkoholu. Partnerzy, cz�sto rozdarci wewn�trznie, g�owi� si� "co powinni" i staraj� si� upora� z niezadowoleniem tej drugiej osoby.
Pary �yj�ce od wielu lat nieformalnie, bez �lubu, borykaj� si� z problemem swojej to�samo�ci w spo�ecze�stwie. Przyk�adowo, para kilkana�cie lat dziel�ca �ycie bywa w niekt�rych �rodowiskach i rodzinach traktowana jako mniej "wa�na", czasem wr�cz "niepowa�na" albo nieuprawniona do pewnych przywilej�w (np. nie zaprasza si� ich do funkcji rodzica chrzestnego, na du�e rodzinne wigilie - w ten spos�b pi�tnuj�c ich decyzj� o niezawieraniu �lubu).
Pary jednop�ciowe dodatkowo spotykaj� si� ze spo�eczn� ocen� ze wzgl�du na prezentowan� przez nich orientacj� seksualn�. S� tematem dyskusji o tym, co im wolno, przystoi a czego nie powinni si� domaga�. Pary te do�wiadczaj� czasem wzmo�onego obserwowania przez spo�ecze�stwo, czuj� si� "na cenzurowanym", czuj� presj�, �e "musi im wyj��", jakby mieli udowodni� swoim �yciem, �e pary jednop�ciowe nale�y traktowa� powa�nie. Jak ka�dy �yj�cy poza g��wnym nurtem musz� si� bardziej stara� by osi�gn�� to, co inne pary zdobywaj� mniejszym staraniem. To niekiedy dodatkowo konsoliduje pary, niekiedy za� odwraca ich uwag� od wi�zi mi�dzy nimi a zwraca energi� bardziej na walk� z niedoskona�ym �wiatem i mo�e grozi� wypaleniem, zaniedbaniem relacji.
W artykule wymieni�am najcz�ciej si� pojawiaj�ce motywy si�gni�cia po pomoc terapeuty. Oczywi�cie ka�da para jest niepowtarzalna i wypracowuje zar�wno r�ne rozwi�zania, jak i r�ne problemy. W kolejnych cz�ciach przewodnika zawarte b�d� informacje m.in. o tym, czego mo�na si� spodziewa� po terapii pary, jak to wygl�da, jaka jest rola terapeuty, jakie s� rodzaje terapii i jakie mo�liwe efekty.

Zaw�d psycholog. Regulacje prawne i etyka zawodowa
Przekle�stwo perfekcjonizmu. Dlaczego idealnie nie zawsze oznacza najlepiej
Komunikacja niewerbalna. Autoprezentacja, relacje, mowa cia�a
Najwybitniejsze kobiety w psychologii XX wieku
Zrozumie� dziecko wykorzystywane seksualnie
B�D� NAJLEPSZ� WERSJ� SIEBIE
I �YLI D�UGO I SZCZʦLIWIE. Jak zbudowa� zwi�zek idealny?
DIAGNOZA W SOCJOTERAPII. Uj�cie psychodynamiczne
PEDOFILIA. 30 wywiad�w z pedofilami
W PU�APCE MY�LI Jak skutecznie poradzi� sobie z depresj�, stresem i l�kiem
Nie�mia�o��. Zmie� my�lenie i odwa� si� by� sob�
Zaburzenia psychosomatyczne w uj�ciu terapeutycznym
TEST DO BADANIA ROZUMIENIA MOWY U DZIECI I DOROS�YCH
Wszelkie prawa zastrze�one © Copyright 2001/2020 Psychotekst.pl - Psychotekst.com