IT-SELF Ma³gorzata Osipczuk, www.it-self.pl, www.terapia-par-wroclaw.com
Forum Reklama Kontakt

Portal Pomocy Psychologicznej

Niedziela 12 stycznia 2020

Szukaj w artyku�ach

Wszystkie artyku�y...

Artyku�y

G�os c�rki o relacji z ojcem - cz�� 2.

Autor: Gargulec

�r�d�o: www.psychotekst.pl

W poprzedniej cz�ci opisa�am swoje relacje z ojcem, kt�re nie okaza�y si� zbyt pozytywne.
Szczerze zazdroszcz� c�rkom, kt�rych ojcowie kochaj� i umiej� to okaza�.. Poniewa� z moim tat� nie uda�o mi si� stworzy� nigdy nici porozumienia, przedstawiam poni�ej efekty tej nieudanej relacji. By� mo�e kt�ra� z Was znajdzie w tych opisach cz�stk� siebie.

Skutki moich kontakt�w z ojcem

Ojciec przekazuje c�rce pewien system warto�ci. S�dz�, �e m�j tata wla� mi w krwiobieg du�o strachu i niewiary w siebie. Efektem tego jest moje s�abe przystosowanie spo�eczne, �atwo rozpuszczam si� w oczekiwaniach innych i przejmuj� czyj�� krytyk�. Wybra�am drog� dobrej uczennicy, gdy� ta rola zapewnia�a mi jakie takie poczucie sensu i bezpiecze�stwa. Do dzisiaj kontaktuj� si� z innymi g��wnie za po�rednictwem intelektu, rzadko dopuszczaj�c pragnienia i emocje. Czuj� si� �le wtedy, gdy dopuszczam je do siebie lub kiedy okazuje je przy mnie kto� inny. Moja g�owa (intelekt) jest jakby oddzielona od reszty cia�a. Dosz�am do wprawy w ignorowaniu r�nych stan�w smutku czy z�o�ci. Jako kobieta dosta�am te� informacj� (po�rednio od ojca i innych m�czyzn), �e jestem tyle warta, ile wart jest m�j wygl�d. Da� szans� m�czyznom? Zrobi� z siebie kr�lika do�wiadczalnego? Albo gra� rol� chemika, kt�ry b�dzie chodzi� z papierkiem lakmusowym, aby sprawdzi� kt�ry z m�czyzn by�by dla mnie dobry? To dla mnie szczyt obciachu.

Sk�d w�a�ciwie ten b�l?

W kontakcie z ojcem nigdy nie zazna�am przemocy fizycznej. Moim udzia�em by�a przemoc psychiczna, emocjonalna. Nie b�d� ocenia�, kt�ra z nich jest gorsza. Faktem jest, �e ta ostatnia zostawi�a u mnie naprawd� g��bokie �lady. Nie potrafi� mu tego zapomnie� czy wybaczy�. Nie wiem, jak poradzi� sobie z trudnymi emocjami, kt�re przychodz�, gdy mam z nim do czynienia. Moj� sytuacj� dobrze oddaje metafora z czajnikiem. Ot�, kiedy postawi si� czajnik z wod� na gazie, to ona si� zagotuje. Wydaje mi si�, �e wielu ludzi (w tym m�j ojciec, kiedy jest kontaktowy), nie ��czy tych dw�ch spraw - ogie� spowoduje zagotowanie wody w czajniku. Nie dostrzegaj� przyczyny i skutku swoich dzia�a�, tylko dziwi� si� jak dzieci.

W�asne potrzeby? A co to takiego?

Poniewa� tata dawa� mi wielokrotnie do zrozumienia, i� nie jestem zbyt wiele warta i �e zagra�am jego osobie, z czasem uwewn�trzni�am w sobie przekonanie, �e nie mam prawa do zaspokajania swoich potrzeb. Na niewiele si� zda�y t�umaczenia mojej mamy, �e to nieprawda. Najwyra�niej m�j tata by� bardziej sugestywny w tym, co m�wi� i silniej na mnie oddzia�ywa�. Przez wiele lat stara�am si� usilnie nie odczuwa�, �e co� chcia�abym prze�y� lub mie�. Kiedy moi znajomi planowali swoje wakacje, ja zastanawia�am si� czy mam prawo w og�le gdzie� pojecha�.

Spontaniczno�� i z�o��

Kiedy naturalne potrzeby s� st�amszone, trudno o autentyczno��. Nie mog�am sobie pozwoli� przy ojcu i innych m�czyznach na okazanie z�o�ci. Gniew zawsze kojarzy� mi si� ze s�abo�ci�, z otwarciem dost�pu do mojego wewn�trznego �wiata, z obna�eniem s�abych miejsc. Najbardziej jednak z�o�� (szczeg�lnie w wydaniu ojca) oznacza dla mnie kompletny brak kontroli. Dzisiaj wiedz�c, jak� mo�e to zrobi� krzywd� otoczeniu, staram si� nawet o niej nie my�le�.

Gdzie ci m�czy�ni...

Tak naprawd� r�wnie� moje rozmowy z innymi m�czyznami (poza ojcem) nie przekracza�y nigdy pewnego poziomu zdawkowo�ci. Nie mam rodze�stwa, moi dziadkowie i wujkowie byli zawsze zaj�ci i ma�om�wni. Nie by�o zatem pozytywnego wzorca, punktu zaczepienia to tego �eby lepiej si� z facetami porozumie�. Tak�e dzisiaj czuj�, �e mam w tym obszarze jak�� wyrw�, dziur�. I nie potrafi� jej zape�ni�. M�czy�ni to dla mnie obiekty, kt�re stanowi� sta�e wyposa�enie przystank�w tramwajowych, autobus�w czy sklep�w. Rodzaj ruchomych „mebli” mojego miasta. Nigdy nie wiedzia�am o czym mam z nimi rozmawia�, a kiedy ju� do tego dochodzi�o, to z trudem opanowywa�am fal� niech�ci. Nie znaczy to, �e nie podoba� mi si� nigdy �aden m�czyzna np. z wygl�du. Potrafi� oceni�, czy kto� ma harmonijne rysy twarzy, mi�e brzmienie g�osu, ale co z tego? Mog� to por�wna� do ogl�dania jakiego� krajobrazu w g�rach. Jest �adnie, �wieci s�o�ce, trawa zieleni si� soczy�cie, ale to tylko widok. Wydaje mi si�, �e nie wszyscy m�czy�ni, szczeg�lnie ojcowie zdaj� sobie spraw� z tego, �e s� dla kobiet (szczeg�lnie tych ma�ych) bardzo wielcy i wydaj� si� mie� ogromn� si��. Nie potrafi� obserwowa� swojego zachowania wobec nich, u�y� empatii aby postawi� si� w ich po�o�eniu.

Stosunek do autorytetu

Na pytanie mojej mamy, czemu tata jest dla mnie i si�str taki surowy, on odpowiada� kr�tko i zwi�le "bo tak trzeba i tak jest najlepiej". Nie by�o uwzgl�dniania innego punktu widzenia, moich zapatrywa� i racji. Uzna�am, �e sama mam si� wszystkiego domy�li�, gdy� jest to wiedza dana "z g�ry". Wi�c nie pyta�am ju� o nic, udawa�am �e wiem. Ten spos�b my�lenia pojawi� si� u mnie w szkole i na studiach. Niezale�nie od p�ci nauczyciela czy wyk�adowcy, kiedy czego� nie rozumia�am lub nie wiedzia�am, robi�am tylko m�dr� min�. Ich wo�anie: "czy macie jakie� pytania?" uwa�a�am za formalny wytrych. I siedzia�am cicho, chocia� tylu rzeczy nie rozumia�am i nie wiedzia�am. Wydawa�o mi si� jednak, �e z jaki� powod�w powinnam wiedzie� od razu, ze to jest m�j obowi�zek i �e pytanie si� o co� by�o niepowa�nym wyg�upem, okazaniem bezradno�ci. Przez wiele lat trwa�am w b��dnym kole: poniewa� czu�am si� gorsza, ba�am si� zapyta� a nast�pnie czu�am si� grosza dlatego, ze nie wiedzia�am. Wola�am przeczyta� ca�� bibliotek�, ni� zwr�ci� si� do nauczyciela czy profesora.

Kobiety

Z kontakt�w z ojcem wynios�am wiedz�, i� m�czy�ni s� s�abi, gdy� pos�uguj� si� agresj� i s� niezr�wnowa�eni emocjonalnie, bo cz�sto maj� zmienne nastroje. Z czasem, maj�c ju� do�� hu�tawki ze strony ojca, chcia�am stworzy� zupe�nie now� wi� z kim� spoza rodziny, a mianowicie z kobiet�. T�umacz� to sobie w ten spos�b, �e wol� osoby podobne do siebie, a poniewa� jestem kobiet�, to wybieram oczywi�cie przedstawicielki mojej p�ci. W poszukiwaniu �wi�tego spokoju od ojca i m�czyzn w og�le, stwierdzi�am �e kobiety s� dla mnie bardziej zrozumia�e i przewidywalne w zachowaniu, gdy� ja jestem jedn� z nich. Uwa�am, �e znacznie bardziej prawdopodobne jest spotkanie czu�ej i pe�nej zrozumienia kobiety, ni� m�czyzny. Szukaj�c w�asnej przestrzeni i wolno�ci omijam facet�w szerokim �ukiem, idealizuj�c przyja�� i mi�o�� kobiet.

Co z tym teraz zrobi�?

Ze snu...
Siedz� samotnie w kinie w pierwszym rz�dzie. Naprzeciwko mnie zamiast ekranu znajduje si� du�a makieta, co� w rodzaju bilbordu. Wida� na niej ogromne, na p�otwarte czerwone usta z bia�ymi jak �nieg z�bami. Ca�o�� na granatowym tle.. Z�by, zmys�owe usta i granatowe t�o jest pokryte tysi�cem ma�ych cyfr i u�amk�w, rozrzuconych bez�adnie i niekiedy do g�ry nogami po ca�ej makiecie. Wygl�daj� jak czarne robaczki. Widz� je do�� s�abo z mojej pozycji siedz�cej, dlatego pochodz� do ekranu, aby bli�ej si� nim przyjrze�. Odczuwam wzmo�one pragnienie zobaczenia tych liczb z bliska, ich dotykania, dodawania i odejmowania nawzajem. Czuj�, �e powiedz� mi one co� bardzo wa�nego. Kiedy ca�kowicie skupiona na liczbach przysuwam twarz do makiety nagle - zostaj� uderzona w twarz i odrzucona z powrotem na moje miejsce siedz�ce. Zdziwiona podchodz�, jeszcze raz obejmuj�c r�kami obola�� twarz i sytuacja si� powtarza. Nie mog�c zrozumie�, jaka si�a odrzuca mnie od ekranu, postanawiam zobaczy� go od ty�u. Okazuje si�, i� makieta jest z�o�ona z mniejszych fragment�w, ze zmontowanych razem kwadratowych p�yt, a za ka�d� z nich znajduje si� r�kawica bokserska na spr�ynie. Kiedy podchodzi�am z przodu ogl�daj�c cyfry, jedna z r�kawic wypycha�a pojedynczy kwadrat makiety i uderza�a mnie. Pomimo ponawiam jeszcze kilka pr�b obejrzenia cyfr i u�amk�w. Raz po raz otrzymuj� uderzenie, po pewnym czasie mam tak spuchni�te powieki, �e przestaj� widzie� cokolwiek i nie rozumiej�c nic z tej sytuacji (i zamiast wyj�� z tego pomieszczenia) wracam na swoje miejsce do pierwszego rz�du i zasypiam.

Ten sen powtarza� si� co kilka miesi�cy przez kilka lat. Po obudzeniu z�o�ci�am si� zawsze, �e mi si� �ni i my�la�am �e jest to jakie� natr�ctwo. Min�y dwa lata zanim zrozumia�am jego banalne przes�anie. I przesta� si� pojawia�. Zmys�owe, czerwone usta by�y symbolem uczu�. Drapie�nie wygl�daj�ce z�by oznaczaj� by� mo�e ch�� gryzienia, a wi�c agresji. Ale mo�e chodzi� te� o mow�, usta s�u�� do komunikacji. Czerwony kolor warg i biel z�b�w skontrastowana z granatowym t�em. Nie zwa�aj�c te najbardziej widoczne elementy, ja szuka�am liczb, kt�re by�y mniejsze, czarne. Chcia�am je odczyta�, aby przez to uporz�dkowa�, ustrukturalizowa� przestrze� obrazu. Usta i z�by wydawa�y mi si� zbyt przera�aj�ce i bez�adne. I wtedy otrzymywa�am kar� za to, �e nie widz� tego, co trzeba. Kar� za strach przed poch�oni�ciem przez te wargi. Za to, �e pierwotne, czyste emocje ignoruj�, skupiaj�c si� na bezpieczniejszej dla mnie sferze intelektu.

Sen ten pom�g� mi z zrozumieniu, �e blokowanie mojej agresji i zmys�owej kobieco�ci wskutek programowego sprzeciwu wobec ojca i m�czyzn, krzywdzi tak naprawd� mnie sam�. Moje oczy w�skie jak szparki widz� tylko liczby, racjonalne wym�wki, kt�re ograniczaj� moje �ycie i unieszcz�liwiaj� (ciosy r�kawic bokserskich). Wydaje mi si� �e znam ju� sw�j problem. Polega on na tym, �e z jednej strony chc� podj�� trudne i wa�ne dla mnie decyzje. Wi��� si� one ze wzbudzeniem trudnych i silnych emocji, z kt�rymi nie wiem czy sobie poradz�. I w�a�ciwie nie wiem, czy boj� si� samych tych emocji i ich natury, czy tego, �e b�d� musia�a sobie z nimi radzi� (i �e to w�a�nie mo�e mi si� nie uda�). Je�eli za� przeczuwam, �e co� si� mo�e nie uda� , to wol� si� tego nie podejmowa�. A to sprawia, �e nie podejmuj� tych innych wa�nych dzia�a� i decyzji. I k�ko si� zamyka. Boj� si� chyba tego, �e w tym radzeniu sobie b�d� musia�a uruchomi� jakie� nowe, obce dla mnie pogl�dy (np. �e nie wszyscy m�czy�ni s� �li), czy zachowania, kt�re obecnie s� dla mnie �mieszne i bezwarto�ciowe. Wol� odej�� od ekranu nie dotykaj�c go nigdy tak naprawd� i zasn�� sobie biernie w fotelu. Czyli w jaki� spos�b przespa� swoje �ycie... Taka jest moja interpretacja.

Sprawdzanie hipotez

Moj� postaw� mo�na by kr�tko scharakteryzowa� w ten spos�b: "z�y ojciec = �li m�czy�ni". Jest to rodzaj tezy, stwierdzenia. Ze wzgl�du na to, �e bardzo trudno jest mi �y� ignoruj�c facet�w, kt�rzy stanowi� przecie� du�� cz�� naszej populacji, postanowi�am ma�ymi kroczkami z�agodzi� nieco swoje niech�tne my�lenie o nich. Pr�buj� mianowicie zamieni� moj� tez� na hipotez�, tzn. nie traktowa� moich do�wiadcze� jako jedynych i "w wyrytych na skale", ale testowa� je, sprawdza�. Zacz�am od mozolnego pozbywania si� generalizacji pt. "wszyscy m�czy�ni s� �li". Rezygnacja z tych niszcz�cych uog�lnie� pozwala mi na cz�ciowe pozbycie si� z�o�ci. Pr�buj� obecnie za�o�y�, �e nie wiem jacy s�, bo wiedza ta wyjdzie dopiero "w praniu", czyli w kontaktach z nimi. B�d� si� stara� nie wp�ywa� na ich reakcj� swoimi przekonaniami, a jedynie obserwowa�. Ju� ten etap jest dla mnie bardzo trudny, bo fajne jest trwanie w swoim bezpiecznym kokonie i wy��czne szukanie potwierdze�, �e "m�czy�ni to dranie". Robi�am to przez lata, wskutek czego sta�o si� to automatyczne. Powoli jednak robi� post�py. Stopniowo przestaj� bra� pod uwag� ojca i do�wiadczenia z nim zwi�zane, pr�buj� my�le� "ka�dej c�rce mog�o si� to przytrafi�". By�o, min�o, a teraz chodzi przecie� o moj� przysz�o��. Obecnie jestem doros�a i mog� �wiadomie por�wnywa� moje wyobra�enia o m�czyznach, zbudowane w relacji z ojcem z rzeczywisto�ci�. Po prostu zbli�y� do siebie te dwa �wiaty i sprawdzi�, co si� zgadza, a co nie (np. �e nie wszyscy m�czy�ni musz� pr�bowa� mnie szanta�owa�).

Dlaczego warto pozna� dzieci�stwo w�asnego ojca

W sprawie mojego ojca postanowi�am dowiedzie� si� czego� o jego dzieci�stwie i m�odo�ci. Okaza�o si�, �e swoje negatywne nawyki wychowawcze wyni�s� z domu. Rodzice bili go za to, �e by� chory na schizofreni�, a wi�c "inny". Nie umieli sobie poradzi� z w�asnym wstydem przed reszt� ludzi. Jego ojciec nienawidzi� go i cz�sto bi�... Negatywne �rodowisko rodzinne pog��bi�o tylko jego objawy chorobowe, kt�rych efekt odbi� si� w�a�nie na mojej mamie, mnie. Ta wiedza pomog�a mi w jakim� stopniu zrozumie� tat�.

M�j pomys� na "wyci�ganie si� z do�ka"

Wa�n� spraw� okazuje si� dla mnie jeszcze porzucenie my�li, �e musz� m�czyznom co� udowadnia�, �eby zas�u�y� na ich uwag� i dobre traktowanie. �e mam spe�nia� ich oczekiwania, np. odno�nie wygl�du. Spor� cz�� czasu po�wi�cam ostatnio na ogl�danie program�w medycznych i czytanie ksi��ek z opisami szpec�cych chor�b, aby u�wiadomi� sobie, �e mog�o mnie spotka� du�o gorszych rzeczy, ni� placki na sk�rze. Tym bardziej, �e przy odpowiednich lekach choroba ta nie zagra�a bezpo�rednio mojemu �yciu. Chcia�abym wreszcie raz na zawsze zrozumie�, �e �wiat nie jest idealny i m�j wygl�d te� nie musi taki by�. I �e to w�a�nie zaakceptowanie tego �wiadczy o dojrza�o�ci, a nie my�lenie bolesnych operacjach plastycznych. I kropka.

Ale to, co mnie poci�ga nieustannie w kwestii ojca i innych m�czyzn, to wzi�cie od nich 20 letniego urlopu w �yciu prywatnym. Bawi mnie to, �e sama sobie taki urlop mog� wyznaczy�... Je�li przysz�o by mi kiedy� pracowa� z wieloma facetami, to jako� da�abym sobie rad�. Natomiast w sferze prywatnej ci�gle strzeg� si� przed nimi sztywn� granic� niepewno�ci.

Zako�czenie

Nie lubi� dawa� rad, bo ka�dy jest inny. Gdybym mia�a jednak przekaza� co� ojcom - to tylko jedno: kochajcie swoje c�rki. S�owo "kocha�" to jest czasownik, wi�c oznacza "robienie czego�". W tym miejscu mo�na wymieni� wiele r�nych spraw, np. chodzenie na spacery, granie w szachy czy po prostu u�miechanie si� czasem do siebie nawzajem. C�rki nie s� gorsze od syn�w, s� po prostu inne. Maj�c zapewniony dobry kontakt z ojcem, potrafi� zaskoczy� niejedn� rzecz� - pewno�ci� siebie, opanowaniem i dobrym radzeniem sobie z problemami.

Artyku� powsta� w ramach programu "3xE - E-WOLONTARIAT, E-TEKSTY, E-POMOC"
Program dofinansowany przez MINISTERSTWO PRACY I POLITYKI SPO�ECZNEJ w ramach Funduszu Inicjatyw Obywatelskich

�r�d�o: www.psychotekst.pl

(publikacja: 2009-12-18)

<< powr�t

Wszystkie artyku�y...

Wolni od Przemocy

Ksi��ki

DogoterapiaDogoterapia

Kasper Sipowicz, Tadeusz Pietras, Edyta Najbert
Wydawnictwo Naukowe PWN

Zawód psycholog. Regulacje prawne i etyka zawodowaZaw�d psycholog. Regulacje prawne i etyka zawodowa

Dorota Bednarek
Wydawnictwo Naukowe PWN

Profilowanie kryminalneProfilowanie kryminalne

Scotia J. Hicks, Bruce D. Sales
Wydawnictwo Naukowe PWN

Przekleñstwo perfekcjonizmu. Dlaczego idealnie nie zawsze oznacza najlepiejPrzekle�stwo perfekcjonizmu. Dlaczego idealnie nie zawsze oznacza najlepiej

Malwina Hu�czak
Wydawnictwo Samo Sedno

Komunikacja niewerbalna. Autoprezentacja, relacje, mowa cia³aKomunikacja niewerbalna. Autoprezentacja, relacje, mowa cia�a

Monika Maj-Osytek
Wydawnictwo Samo Sedno

Najwybitniejsze kobiety w psychologii XX wiekuNajwybitniejsze kobiety w psychologii XX wieku

Sibylle Volkmann-Raue, Helmut E. L�ck
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

Zrozumieæ dziecko wykorzystywane seksualnieZrozumie� dziecko wykorzystywane seksualnie

Magdalena Czub
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

B¡D¬ NAJLEPSZ¡ WERSJ¡ SIEBIEB�D� NAJLEPSZ� WERSJ� SIEBIE

Adams Linda
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

I ¯YLI D£UGO I SZCZʦLIWIE. Jak zbudowaæ zwi±zek idealny?I �YLI D�UGO I SZCZʦLIWIE. Jak zbudowa� zwi�zek idealny?

Willard F. Harley jr
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

DIAGNOZA W SOCJOTERAPII. Ujêcie psychodynamiczneDIAGNOZA W SOCJOTERAPII. Uj�cie psychodynamiczne

Wilk Maciej
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

PEDOFILIA. 30 wywiadów z pedofilamiPEDOFILIA. 30 wywiad�w z pedofilami

Douglas W. Pryor
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

W PU£APCE MY¦LI Jak skutecznie poradziæ sobie z depresj±, stresem i lêkiemW PU�APCE MY�LI Jak skutecznie poradzi� sobie z depresj�, stresem i l�kiem

Steven C. Hayes, Spencer Smith
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

Nie¶mia³o¶æ. Zmieñ my¶lenie i odwa¿ siê byæ sob±Nie�mia�o��. Zmie� my�lenie i odwa� si� by� sob�

Magdalena Staniek
Wydawnictwo Samo Sedno

Zaburzenia psychosomatyczne w ujêciu terapeutycznymZaburzenia psychosomatyczne w uj�ciu terapeutycznym

Agata Orzechowska, Piotr Ga�ecki
Wydawnictwo Continuo

TEST DO BADANIA ROZUMIENIA MOWY U DZIECI I DOROS£YCHTEST DO BADANIA ROZUMIENIA MOWY U DZIECI I DOROS�YCH

El�bieta Szel�g, Aneta Szymaszek
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

Wszelkie prawa zastrze�one © Copyright 2001/2020 Psychotekst.pl - Psychotekst.com