E-book
Psychoterapia po ludzku

Stowarzyszenie INTRO
E-book
E-pomoc
Psychologiczna pomoc w Internecie
teoria i praktyka

Stowarzyszenie INTRO





Programy pomocy







Artyku�y
Niedziela 12 stycznia 2020
Artyku�y
Niesiony wiatrem
�r�d�o: www.psychotekst.pl
O trudno�ciach i zmaganiach z zaburzeniem osobowo�ci z pogranicza (borderline) rozmawia Joanna Krawczyk
Co si� wydarzy�o, �e znalaz�e� si� na oddziale psychiatrycznym?
Pr�bowa�em si� zabi�.. ale teraz ju� tego nie chc�.
Czy co� si� zmieni�o od tego czasu, �e nie chcesz ju� odbiera� sobie �ycia?
W sumie raczej nie. Ja tak mam cz�sto, �e najpierw czego� chc� a nied�ugo p�niej zmieniam zdanie. Albo r�wnocze�nie chc� i nie chc�. Cz�sto si� w tym gubi�. Ale nie zmieniam specjalnie pogl�d�w. Sam nie wiem dlaczego tak si� dzieje.. jakbym by� raz jedn�, raz drug� osob�, tak na zmian� w zale�no�ci od sytuacji.
Co masz na my�li m�wi�c o poczuciu bycia r�nymi osobami, zale�nie od sytuacji?
To, �e czasem nie panuj� nad tym, co si� ze mn� dzieje. Na przyk�ad je�eli wydarzy si� co� mi�ego to jestem szcz�liwy, mam ochot� wiele rzeczy zrobi�, gdzie� p�j��, a wystarczy, �e po tym us�ysz� co� nieprzyjemnego to od razu wpadam w depresj�, z�oszcz� si� na siebie, zaczynam my�le� o �mierci albo robi� sobie krzywd�. To tak, jakby po us�yszeniu pozytywnej informacji o sobie ros�a moja samoocena, czuj� si� wa�ny, a us�ysz� negatywn� i od razu spada, czuj� si� nikim. Zauwa�y�em te�, �e jak kto� jest mi�y i dobry dla mnie to go bardzo lubi�, natomiast kiedy mnie zawiedzie albo w jaki� spos�b skrzywdzi (np. skrytykuje) to ju� go nie lubi�, nie chc� mie� z t� osob� kontaktu albo od tego czasu bardziej si� dystansuje do niej.
Trudno mi wyja�ni�, dlaczego tak robi�, bo tego nie rozumiem. To jest silniejsze ode mnie. Staram si� siebie mocno kontrolowa�, ale nie jest �atwo.
W jaki spos�b si� kontrolujesz?
Przede wszystkim bardzo nie akceptuj� swojego zaburzenia, bo du�o z�ych rzeczy o nim s�ysza�em i czyta�em. Je�eli w charakterystycznych objawach jest na przyk�ad, �e osoby z borderline s� zmienne to staram si� sprawia� wra�enie sta�ego, cho� tak naprawd� r�ne rzeczy si� ze mn� gdzie� „w �rodku” dziej�. Tak samo bardzo boj� si� by� blisko kogo�, �e strac� swoj� osobowo��, zatrac� swoje granice, �e b�dzie mi za bardzo zale�a�o na kontakcie i b�d� natarczywy dla wa�nej dla mnie osoby. Przez to mocno trzymam si� na dystans, �eby nie nawi�za� bliskiej relacji (cho� jej chc�). Tak�e sprawiam wra�enie super przystosowanego, towarzyskiego, wygadanego, umiej�cego wiele spraw za�atwi�, b�d�cego blisko ludzi. Kiedy zauwa�am, �e to, co si� ze mn� dzieje jest podobne do borderline, to od razu pr�buj� si� zachowywa� zupe�nie przeciwstawnie.
To tak jakby� oszukiwa� siebie..
Hmm.. no tak, masz racj�, ale tak mi �atwiej, bo jak my�l� o mojej chorobie, kt�ra jest tak negatywnie odbierana przez otoczenie to czuj� si� beznadziejny, bez szansy na bycie kim� „normalnym”. Nie chc� wyka�cza� sob� ludzi. Poza tym jestem m�czyzn�, kt�ry w przysz�o�ci powinien by� g�ow� rodziny, kim� zdecydowanym, stabilnym, daj�cym wsparcie �onie, dzieciom. Jak znajd� prac� kiedy b�d� taki zmienny, niezdecydowany? Robi� te� du�o rzeczy i mam dobr� opini�, dlatego nie chc� �eby kto� si� dowiedzia�, �e ze mn� co� nie tak.
A co na przyk�ad robisz? Pochwalisz si�?
Uprawiam sporty i mam nawet troch� osi�gni�� w tym, szczeg�lnie w koszyk�wce i bieganiu, te� dobrze si� ucz� i nie mam trudno�ci z nauk�. M�j „konik” to astronomia. Zdarzy�o mi si� nawet wyg�asza� referat na pewnym zje�dzie naukowym (jako student). Nie chc�, �eby na uczelni dowiedzieli si�, �e jestem w�a�nie w szpitalu i to psychiatrycznym, �e si� lecz� i jestem zaburzony psychicznie.
Jak Ci� tak s�ucham to odnosz� wra�enie, �e masz sporo osobistych osi�gni��, natomiast bardzo zale�y Ci na tym, aby nikt nie dowiedzia� si� o Twoich trudno�ciach i m�czysz si� zachowuj�c inaczej ni� by� chcia�. Czy tak jest?
(wzdycha).. tak niestety jest. Bardzo mnie to m�czy, bo du�o energii po�wi�cam na kontrolowanie swojego zachowania, tego co m�wi�, robi�. Wydaje mi si�, �e ludzie mog� zauwa�y� w moich wypowiedziach czy zachowaniu, �e jestem borderline i nie b�d� chcieli ze mn� rozmawia�. Mieszkam jeszcze w domu i moja rodzina si� cz�sto z�o�ci, bo nie wiedz� czemu mam takie zmienne nastroje, zmieniam decyzje, co mog� powiedzie�, o co zapyta�, �ebym nie wybuch� nagle albo si� nie rozp�aka�. Nie rozumiej� tego i wydaje im si�, �e pr�buj� zwraca� na siebie uwag� i manipulowa� nimi, �e robi� im na z�o��. Zw�aszcza, �e prze�yli ju� wiele moich okalecze� i pr�b samob�jczych. Jestem te� du�o w�r�d ludzi, natomiast cz�sto m�czy mnie to i najlepiej si� czuj� kiedy zamkn� si� w pokoju i nie musz� z nikim rozmawia�, nigdzie wychodzi�.
Wspominasz o rodzinie, innych ludziach. M�g�by� powiedzie� jak wygl�daj� Twoje relacje z nimi? Cz�sto tak si� zamykasz w pokoju i nie wychodzisz nigdzie?
Z rodzin� nie mam najlepszych relacji, bo cz�sto s� k��tnie przez moje zachowanie. Najgorzej jest z tat�, bo chcia�by, abym by� doros�ym cz�owiekiem, odpowiedzialnym, kt�ry wie, czego chce. A ja mam z tym problem, bo czego� chc�, p�niej traci to dla mnie sens, �eby po jakim� czasie znowu sens powr�ci�. Chc� nie �y� i pr�buj� si� zabi�, a jak mnie jednak odratuj� to pr�buj� �y� dalej. Mama jest dla mnie bardzo dobr� osob�, ale nie potrafi� zrozumie� czemu cz�sto mnie krzywdzi, skoro jest dobra. Teoretycznie wiem, �e nie jest tylko dobra lub tylko z�a, ale nie potrafi� tego po��czy� jako� w moich emocjach, tych dw�ch obraz�w. Poza tym nie chc� te� sprawia� nikomu k�opot�w i ma�o m�wi� o tym, co naprawd� prze�ywam i co si� ze mn� dzieje. Z bra�mi mam w porz�dku kontakt, a znajomi mnie raczej lubi�, ale oni nie wiedz� jaki jestem. Mia�em te� kilka dziewczyn, ale nie potrafi�em by� blisko z nimi emocjonalnie, bo ba�em si�, �e mnie nie zaakceptuj�, odrzuc� i tego nie znios�. By�em z nimi g��wnie blisko fizycznie, najcz�ciej po kilku piwach. Jedna dziewczyna jak si� dowiedzia�a, �e lecz� si� psychiatrycznie to mnie rzuci�a. Zreszt�, ja te� rzuca�em dziewczyny, zrywa�em kontakty jak czu�em, �e mi zaczyna bardzo zale�e� na nich.
Nie potrafi� tego zrozumie�, ale.. hmm...czuj� si�, jakbym si� porusza� niesiony przez wiatr - gdzie dmuchnie tam lec�...a mnie brakuje jakiej� stabilizacji.
Czy w przesz�o�ci te� mia�e� takie trudno�ci? Pami�tasz mo�esz taki okres albo sytuacje, kiedy zachowywa�e� si� i my�la�e� inaczej?
Hmm.. nie by�o tak zawsze, chocia� cz�sto ba�em si�, �e komu� z moich bliskich czy znajomych co� si� stanie, gubi�em si� w tym co czuj� i co naprawd� my�l�, a co wydaje mi si�, �e my�l�. Mia�em te� troch� kompleks�w, bo jestem niski i chudy, ale dobrze si� uczy�em, wi�c nie by�em taki najgorszy. Ch�tniej wychodzi�em z kumplami na imprezy. Jednak troch� udawa�em innego, �eby mnie akceptowali koledzy. Z czasem, stopniowo zacz��em popada� w depresj�, coraz wi�cej pi�em alkoholu, trafi�em do szpitala psychiatrycznego i psychiatry. Po tym by�o ju� tylko coraz gorzej, no i ta okropna diagnoza.. (wzdycha)
A czy pr�bowa�e� szuka� pomocy dla siebie, aby zrozumie� to co dzieje si� w Twoim �yciu, z Tob�, aby to jako� spr�bowa� pook�ada�, ustabilizowa�?
(wzdycha) ..tak.. wiele razy by�em u psycholog�w i psychiatr�w, ale szybko rezygnowa�em i zrywa�em kontakt. Troch� mi g�upio, �e jestem m�czyzn� i tak si� zachowuje. Ale mam te� pewien sukces. Od 3 lat mam sta�ego psychoterapeut�. Problem tylko w tym, �e mimo wszystko robi� ma�e post�py, cofam si�, trudno mi co� zmieni�, bo bardzo „pokr�cony” jestem. Sporo rzeczy ju� zrozumia�em, ale nie poczu�em tego w emocjach. Za trudne to dla mnie, ale mam nadziej�, �e tylko na razie i kiedy� b�dzie lepiej. No i niestety cz�sto �ami� kontrakt, kt�ry podpisywa�em u psychologa, bo pr�buj� si� zabija�, nie przychodz� albo dodaj� sobie otuchy przed przyj�ciem i wypij� jakie� piwo. Teraz po szpitalu nie wiem jak b�dzie, bo znowu z�ama�em umow�.
Mimo wszystko trwasz ju� 3 lata w tym kontakcie z terapeut� i nie zerwa�e� go. Wed�ug mnie to spory sukces. Co o tym my�lisz i jak si� z tym czujesz?
(u�miecha si�) szczerze m�wi�c jest mi z tym bardzo dobrze, bo widz�, �e zrobi�em jaki� ma�y post�p. Nie mam ich zbyt du�o, cho� jakie� s�. Tylko d�ugo to trwa i wiem, �e jeszcze du�o czasu b�dzie potrzebne, �ebym si� zmieni�. Ale przynajmniej jest jaka� nadzieja, �e mo�e by� lepiej. Z drugiej strony jednak obawiam si�, �e nic si� nie zmieni. Sam nie wiem.
A jednak jaki� post�p zauwa�y�e�..?
no tak.. (u�miecha si� )
Czy jest co� o czym marzysz, co by� chcia� osi�gn�� poprzez terapi�?
Jest du�o takich rzeczy. Chcia�bym by� uporz�dkowany, stabilny, rozumie� to, co si� ze mn� dzieje, dlaczego reaguj� i zachowuj� si� tak a nie inaczej. Chcia�bym te� by� blisko kogo�, ale tak prawdziwie blisko nie boj�c si� zranienia, odrzucenia, zostawienia, utraty swoich granic i siebie. Chcia�bym za�o�y� rodzin�, mie� dzieci, cieszy� si� i nie wpada� w depresje. Chcia�bym te� sko�czy� terapi�, nie musie� chodzi� do lekarza i czasem bra� lek�w. No i przede wszystkim chcia�bym nie udawa� innej osoby i nie ba� si� by� sob�.
Wierz�, �e Ci si� uda spe�ni� swoje marzenia i �ycz� Ci tego
Dzi�kuj� za rozmow�.
�r�d�o: www.psychotekst.pl
(publikacja: 2010-01-29)
Wolni od Przemocy

Dogoterapia
Kasper Sipowicz, Tadeusz Pietras, Edyta Najbert
Zaw�d psycholog. Regulacje prawne i etyka zawodowa
Dorota Bednarek
Profilowanie kryminalne
Scotia J. Hicks, Bruce D. Sales
Przekle�stwo perfekcjonizmu. Dlaczego idealnie nie zawsze oznacza najlepiej
Malwina Hu�czak
Komunikacja niewerbalna. Autoprezentacja, relacje, mowa cia�a
Monika Maj-Osytek
Najwybitniejsze kobiety w psychologii XX wieku
Sibylle Volkmann-Raue, Helmut E. L�ck
Zrozumie� dziecko wykorzystywane seksualnie
Magdalena Czub
B�D� NAJLEPSZ� WERSJ� SIEBIE
Adams Linda
I �YLI D�UGO I SZCZʦLIWIE. Jak zbudowa� zwi�zek idealny?
Willard F. Harley jr
DIAGNOZA W SOCJOTERAPII. Uj�cie psychodynamiczne
Wilk Maciej
PEDOFILIA. 30 wywiad�w z pedofilami
Douglas W. Pryor
W PU�APCE MY�LI Jak skutecznie poradzi� sobie z depresj�, stresem i l�kiem
Steven C. Hayes, Spencer Smith
Nie�mia�o��. Zmie� my�lenie i odwa� si� by� sob�
Magdalena Staniek
Zaburzenia psychosomatyczne w uj�ciu terapeutycznym
Agata Orzechowska, Piotr Ga�ecki
TEST DO BADANIA ROZUMIENIA MOWY U DZIECI I DOROS�YCH
El�bieta Szel�g, Aneta Szymaszek