

�mier� kogo� bliskiego jest bardzo trudn� sytuacj� - nie tylko dla osoby w �a�obie, ale r�wnie� dla jej znajomych, s�siad�w, koleg�w z pracy.
Dla wi�kszo�ci z nas sytuacja, kiedy spotykamy cz�owieka, kt�ry straci� kogo� kochanego, cz�onka rodziny, jest niezwykle trudna. Nie wiemy jak zareagowa�, o czym rozmawia�. Boj�c si� trudnych emocji, zaczynamy unika� kontakt�w. Zwykle po uroczysto�ciach pogrzebowych wracamy do codzienno�ci, zapominaj�c, �e dla �a�obnika dopiero zaczyna si� bardzo trudny okres.
To, jak przebiega proces �a�oby, zale�y od bardzo wielu czynnik�w, m.in. wieku osoby osieroconej i wieku zmar�ego, cech osobowo�ci, tego, czy �mier� poprzedza�a choroba czy te� sta�o si� to nagle. Bardzo du�y wp�yw na spos�b prze�ywania �a�oby ma to, kim by� dla �a�obnika zmar�y. Inaczej prze�ywaj� strat� osoby, kt�re utraci�y dziecko, rodzica, partnera/wsp�ma��onka, brata, siostr� czy przyjaciela. Ka�dy prze�ywa to indywidualnie, cho� mo�na wyr�ni� pewne wsp�lne cechy i etapy w prze�ywaniu �a�oby.
Catherine Sanders, ameryka�ska psycholo�ka kliniczna, wyr�nia pi�� takich etap�w.
Pierwszy to szok. Pojawia si� zwykle w ci�gu pierwszych kilku dni po �mierci bliskiej osoby. Cz�owiek w �a�obie czuje bezradno��, wewn�trzny chaos, wzburzenie, niedowierzanie. Nie potrafi dopu�ci� straty do �wiadomo�ci, nie wierzy w ni�, zaprzecza temu co si� sta�o - "to nie dzieje si� naprawd�, to mi si� tylko �ni, ona/on �yje...". Czasami reakcj� na szok jest odr�twienie i niemo�no�� okazywania jakichkolwiek emocji. Faza ta trwa od kilku godzin do kilku tygodni.
Kolejny etap to u�wiadomienie sobie nieodwracalno�ci straty. Jest to czas prze�ywania bardzo gwa�townych, niejednokrotnie sprzecznych uczu�. Ludzie, kt�rzy stracili kogo� bliskiego t�skni� za nim, wspominaj� go, czasami nawet wydaje im si�, �e go widz�, spotykaj�. Pojawia si� l�k, gniew na siebie, na zmar�ego i innych ludzi, poczucie winy. Osoby w �a�obie cz�sto p�acz�, mog� mie� problemy ze snem.
Nast�pnej fazie �a�oby - wycofywaniu si� - towarzysz� stany depresyjne, poczucie bezradno�ci, rozpacz, sk�onno�� do izolowania si�, os�abienie systemu odporno�ciowego i ogromne zm�czenie. Mo�e pojawi� si� ch�� si�gni�cia po alkohol, mog� te� wyst�pi� my�li samob�jcze. Ten etap mo�e trwa� bardzo d�ugo, ale mo�e ulec skr�ceniu dzi�ki pomocy os�b z zewn�trz.
Nast�pnym etapem jest powracanie do wewn�trznej r�wnowagi. Rany zwi�zane ze strat� zaczynaj� si� zabli�nia�. S�abnie �al, osoba prze�ywaj�ca �a�ob� powoli zapomina o cierpieniu, zaczyna snu� plany dotycz�ce przysz�o�ci. Jednocze�nie jest to czas, kiedy �a�obnik zaczyna poszukiwa� znaczenia �mierci bliskiego, stawia pytania o sens �ycia... Cz�sto w oparciu o swoje warto�ci czy religi� udaje mu si� znale�� na nie odpowiedzi, zobaczy� g��bszy sens w nieszcz�ciu, kt�re go spotka�o i zaakceptowa� �mier� bliskiego.
Ostatni etap to faza odnowy. Pojawia si� zainteresowanie �wiatem, codziennymi problemami, rado�� �ycia. Cz�owiek zaczyna dba� o swoje wewn�trzne potrzeby i uczy si� �y� bez zmar�ego. Ta faza ko�czy proces �a�oby.
Trzeba pami�ta�, �e wymienione fazy nie musz� wyst�powa� w takiej kolejno�ci. Mog� si� przenika�, niekt�re z nich mog� si� nie pojawi�, inne mog� si� wyd�u�y�.
Wed�ug Anny Dodziuk �a�ob� mo�na uzna� za zako�czon�, je�li cz�owiek:
- przesta� si� ba� miejsc, ludzi czy okoliczno�ci przypominaj�cych o straconym bliskim, nie stara si� ich unika�
- potrafi obiektywnie oceni� swoje relacje ze zmar�ym, dostrzega zar�wno ich dobre jak i z�e strony (nie idealizuje go, nie wyolbrzymia jego zas�ug, ale te� nie zani�a znaczenia zmar�ego)
- uda�o mu si� symbolicznie doko�czy� "niezako�czone sprawy" ze zmar�ym (przeprosi� za cierpienia, do kt�rych si� przyczyni�, wybaczy� krzywdy, kt�re zmar�y mu wyrz�dzi�, powiedzia� to, czego nie zd��y� powiedzie� zmar�emu za jego �ycia, podzi�kowa� zmar�emu za to, co mu zawdzi�cza) - mo�e to zrobi� w formie listu, powiedzie� g�o�no na cmentarzu, czy w rozmowie z inn� osob�
- po�egna� si� ze zmar�ym.
Takie konstruktywne przepracowanie �alu po stracie nie oznacza jednak, �e wszystkie zwi�zane z ni� uczucia nie b�d� wraca�. Wywo�a� je mog� miejsca, melodie, sytuacje zwi�zane ze zmar�ym. Mog� si� pojawia� w czasie �wi�t, rocznic �mierci. Jest to zjawisko naturalne i dobrze jest, kiedy w takich chwilach osoby, kt�re prze�y�y strat�, mog� si� podzieli� swoimi prze�yciami z otoczeniem.
Przyj�o si�, �e �a�oba trwa oko�o roku, ale niekt�rzy zatrzymuj� si� na pewnym jej etapie i mog� potrzebowa� pomocy psychologicznej.
Jak towarzyszy� osobie, kt�ra ponios�a strat�?


Zaw�d psycholog. Regulacje prawne i etyka zawodowa
Przekle�stwo perfekcjonizmu. Dlaczego idealnie nie zawsze oznacza najlepiej
Komunikacja niewerbalna. Autoprezentacja, relacje, mowa cia�a
Najwybitniejsze kobiety w psychologii XX wieku
Zrozumie� dziecko wykorzystywane seksualnie
B�D� NAJLEPSZ� WERSJ� SIEBIE
I �YLI D�UGO I SZCZʦLIWIE. Jak zbudowa� zwi�zek idealny?
DIAGNOZA W SOCJOTERAPII. Uj�cie psychodynamiczne
PEDOFILIA. 30 wywiad�w z pedofilami
W PU�APCE MY�LI Jak skutecznie poradzi� sobie z depresj�, stresem i l�kiem
Nie�mia�o��. Zmie� my�lenie i odwa� si� by� sob�
Zaburzenia psychosomatyczne w uj�ciu terapeutycznym
TEST DO BADANIA ROZUMIENIA MOWY U DZIECI I DOROS�YCH
Wszelkie prawa zastrze�one © Copyright 2001/2020 Psychotekst.pl - Psychotekst.com