IT-SELF Ma³gorzata Osipczuk, www.it-self.pl, www.terapia-par-wroclaw.com
Forum Reklama Kontakt

Portal Pomocy Psychologicznej

Niedziela 12 stycznia 2020

Szukaj w artyku�ach

Wszystkie artyku�y...

Artyku�y

Wsparcie spo�eczne dla os�b choruj�cych na raka: jak pomaga�? Cz�� 2

Autor: Marta Dudzi�ska

�r�d�o: www.psychotekst.pl

"Je�eli ja jestem silna i walcz�, to tego samego wymagam od innych"

W pierwszej cz�ci artyku�u zosta�a przedstawiona wiedza naukowa �wiadcz�c� o istotnej roli wsparcia spo�ecznego dla os�b do�wiadczonych przez raka. Wartym zadania wydaje si� by� pytanie: jak wygl�da perspektywa osoby zmagaj�cej si� z chorob�? W�a�nie tego pr�bowa�am si� dowiedzie� w poni�szej rozmowie.

Czy mog�aby� powiedzie� co� o sobie?

Pochodz� z ma�ej miejscowo�ci na zachodzie Polski. Uko�czy�am wy�sze studia na jednej z politechnik. B�d�c na ostatnim roku zacz�am planowa� z przyjaci�mi wyjazd za granic�, w poszukiwaniu lepszej pracy, lepszej przysz�o�ci. Zad�u�ona po uszy wyjecha�am do Szkocji pracowa� na farmie, �eby zarobi� na d�ugi i od�o�y� troch� got�wki na wyjazd do Irlandii. Tak te� si� sta�o i w 2006 roku wyl�dowa�am w Dublinie. Tutaj szybko uda�o mi si� znale�� jakie� zaj�cie oraz odnale�� mi�o�� swojego �ycia. Byli�my bardzo szcz�liwi przez ponad 3 lata, planowali�my za�o�y� rodzin� i mie� dzieci i dok�adnie 28 kwietnia 2010 roku wszystko run�o, gdy w wieku 28 lat dowiedzia�am si�, �e mam raka.

Jak dowiedzia�a� si� o diagnozie?

W 2007 roku leczy�am w Polsce nad�erk�. Wszystko si� dobrze zagoi�o, kontrola w 2008 roku to potwierdzi�a. W 2009 roku uda�am si� na rutynowe badanie cytologiczne. Niestety wynik przyszed� jako nieczytelny. Juz wtedy lekko zacz�am si� obawia�, �e co� jest nie tak. Stwierdzono te� ponown� nad�erk�! Zalecono powt�rzenie badania za 3 miesi�ce. Tak te� zrobi�am i tym razem otrzyma�am wynik: Grupa II. Lekarz zapewnia� mnie, �e to zapalenie, dosta�am leki (o kt�re sama musia�am si� upomnie�) i zalecenie powt�rki, tym razem za p� roku. W mi�dzyczasie zacz�am obficie krwawi� pomi�dzy cyklami, najpierw 1-2 dni, p�niej nawet do 2 tyg. Opr�cz tego nie zaobserwowa�am innych objaw�w. Chodzi�am do lekarza przy ka�dym krwawieniu, nie potrafili ich zatamowa�, mimo tego nie zosta�am skierowana na �adne dodatkowe badania, mia�am czeka� a� minie p� roku i zrobi� ponown� cytologi�. Lekarz zapewnia� mnie, �e to nie rak, �e nie w takim wieku, �e krwawienie pochodzi od nad�erki, �e wszystko b�dzie dobrze, �e nie mo�e leczy� nad�erki, dop�ki si� nie dowie, �e nie ma ju� zapalenia itd. itp. Czeka�am wi�c cierpliwie na ponown� cytologi�, w mi�dzyczasie krwawi�c praktycznie na okr�g�o. Czu�am si� os�abiona i zm�czona. W ko�cu min�o p� roku, zrobi�am badanie. Przyszed� wynik: Grupa III. Dosta�am skierowanie na badanie kolposkopijne szyjki macicy pod mikroskopem. Ci�gle mnie zapewniano, �e to nie rak, �e potrzeba 10 lat �eby si� rozwin��, �e w najgorszym przypadku skr�c� mi szyjk� macicy i b�d� dalej mog�a normalnie �y� i mie� dzieci. Niestety z powodu obfitego krwawienia badanie kolposkopijne by�o praktycznie niemo�liwe, prosto z fotela zosta�am przyj�ta do szpitala, gdzie zatamowano mi krwawienie i nast�pnego dnia zrobiono biopsj�. Wieczorem przyszed� lekarz i powiedzia�, �e mam raka stadium 2b, guz ma 4cm, za du�y do zoperowania, czeka�a mnie wi�c radioterapia i chemia.

Kto wspiera� Ci�, gdy zachorowa�a�?

My�l�, �e do grona wspieraj�cych os�b mog� zaliczy� przede wszystkim narzeczonego, jego rodzic�w, moich rodzic�w i brata oraz kilka najbli�szych kole�anek.

W jaki spos�b pomaga�y Ci poszczeg�lne osoby?

Og�lnie okres mojej choroby mo�na podzieli� na dwa etapy. Pierwszy, to gdy zosta�am zdiagnozowana, etap godzenia si� z losem. Drugi, to okres leczenia, czyli walki, tak naprawd� to walki o �ycie. W obydwu z nich ka�da osoba mia�a sw�j udzia�, mniejszy lub wi�kszy. Na pocz�tku najwa�niejsze by�o wsparcie emocjonalne, rozmowa, bycie ze mn�, pomoc w zaakceptowaniu losu, pogodzenia si� z tym, zapewnienia o mi�o�ci. M�j narzeczony odegra� tu wspania�� rol�, nie wiem czy da�abym sobie rad� bez niego. Pierwsze 24h to by� koszmar, wi�c on nie odst�powa� mnie na chwil�. Le�a�am wtedy w szpitalu, piel�gniarki zgodzi�y si�, �eby zosta� ze mn� na noc. Do p�na zosta� te� m�j brat, dwie najbli�sze przyjaci�ki zwolni�y si� z pracy i przyjecha�y. Nast�pnego dnia z rana przylecia�a mama mojego narzeczonego i zaraz po niej moi rodzice. Fakt, �e nagle zjawia si� tyle os�b, kt�rym na tobie zale�y, dodaje wiary, nadziei i si�y do walki. Samo to, �e tam s�, trzymaj� ci� za r�k�, przytul�, wys�uchaj�, pociesz�. Nast�pne tygodnie by�y pe�ne wizyt u r�nych lekarzy, kolejnych bada� i skan�w. M�j narzeczony by� zawsze ze mn�, gdy dowiadywa�am si� kolejnych z�ych wie�ci, o przerzucie, o tym �e nie b�d� mia�a dzieci, o zagro�eniach, jakie nios� ze sob� radioterapia i chemia... Czasem szed� ze mn� brat albo rodzice, og�lnie nigdy nie by�am sama, co mia�o ogromne znaczenie. Z czasem pogodzi�am si� z losem, wszystkie badania by�y zako�czone i czeka�am na rozpocz�cie leczenia. Rodzice po miesi�cu polecieli do domu, brat wr�ci� do siebie, wszyscy starali�my si� �y� normalnie, co my�l� te� jest bardzo istotne.

Leczenie rozpocz�o si� oko�o 6 tygodni p�niej i trwa�o oko�o 7 tygodni. Codziennie doje�d�a�am do szpitala. Wiedzia�am, �e z czasem b�d� si� czu�a coraz gorzej i s�abiej. W pierwszym tygodniu je�dzi�a ze mn� mama mojego narzeczonego, potem nast�pne 3 tygodnie brat lub r�ne kole�anki w zale�no�ci kto mia� wolne, czasem kto� podrzuci� mnie samochodem. Na 3 ostatnie tygodnie wr�ci�a moja mama. Og�lnie rzadko jecha�am do szpitala sama. We �rody mia�am transfuzj� krwi a w czwartki chemi�, by�y to najd�u�sze dni, bo w szpitalu sp�dza�am oko�o 8h. W te dni zawsze je�dzi�a ze mn� kole�anka ze S�owacji, uk�ada�a ze mn� puzzle, chocia� tego nie lubi. Dlaczego o tym wspominam? Poniewa� naprawd� to doceniam, niby drobnostka, ale jednak bardzo istotna. Niesamowite te� by�o, gdy moja przyjaci�ka (kt�ra ma pi�kne, g�ste i d�ugie w�osy) powiedzia�a, �e jak mi moje wypadn�, to ona swoje obetnie i mi je da, a ja zrobi� z nich peruk�. Wiedzia�am, �e w�os�w nie strac�, ale wspania�e to uczucie wiedzie�, �e ludzie chc� pom�c, jak tylko mog�. Og�lnie du�o os�b oferowa�o mi pomoc w domu (zakupy, sprz�tnie, gotowanie, pranie). Cz�sto pomaga� mi m�j narzeczony, jak wraca� z pracy, lub nasze mamy, jak by�y u nas. Stara�am si� normalnie funkcjonowa� i przez d�u�szy czas wi�kszo�� z wymienionych rzeczy robi�am sama.

Wspomina�a� o zagro�eniach i skutkach ubocznych chemioterapii i radioterapii, czy mog�aby� to rozwin��?

Zaczn� mo�e od radioterapii. Nale�y zaznaczy� �e jest to sprawa indywidualna i ka�dy do�wiadcza innych skutk�w w r�nym stopniu, w zale�no�ci, jaka cz�� cia�a zostaje poddana napromienianiu. Cz�� z nich jest tymczasowa, a cz�� niestety pozostaje ju� na zawsze. Najgorsze, co mnie spotka�o to niep�odno�� i menopauza. Opr�cz tego ci�g�e zm�czenie (kt�re utrzymuje si� przez miesi�ce po uko�czeniu leczenia), z�e samopoczucie, pieczenie �o��dka, nudno�ci, problemy z jelitami, biegunka, b�l i pieczenie w odbytnicy, a tak�e b�l i pieczenie przy oddawaniu moczu, cz�ste oddawanie moczu, zmniejszenie pojemno�ci p�cherza. Wi�kszo�� z tych skutk�w mo�na �agodzi� odpowiednimi lekami, ale je�eli chodzi o mnie, to ma�o mi pomog�y. Do tej pory borykam si� ze zm�czeniem i cz�stym oddawaniem moczu (wstaje do 4 razy w nocy). Dochodzi te� do zw�enia i skr�cenia pochwy, wsp�ycie staje si� praktycznie niemo�liwe, ale mo�na nad tym pracowa� i z czasem wszystko wraca do normy. Na sk�rze w miejscu dzia�ania promieni cz�sto dochodzi do poparzenia, przypominaj�cego poparzenie s�oneczne, co tak�e z czasem mija. Ja osobi�cie nie mia�am �adnych problem�w ze sk�r�, wi�c nie wiem, ile to zajmuje.

Je�eli chodzi o chemioterapi�, na szcz�cie nie odczu�am powa�niejszych skutk�w ubocznych opr�cz ogromnego pieczenia �o��dka, na co praktycznie nic mi nie pomaga�o. Przyjmowa�am bardzo dobre leki przeciwwymiotne, by�am pod stal� obserwacj�, dosta�am ponad 2 litry krwi. Chemioterapia mo�e by� przyczyn� aplazji szpiku kostnego, czyli zahamowania produkcji krwinek czerwonych, bia�ych i p�ytek krwi. Stan taki jest bardzo niebezpieczny, mo�e doj�� do anemii oraz chory staje si� bezbronny wobec infekcji. Og�lnie chemia obni�a odporno�� organizmu, powoduje wymioty, mo�e tak�e trwale uszkodzi� nerki, s�uch, czucie w opuszkach palc�w. Nara�one s� kom�rki jamy ustnej, przewodu pokarmowego, sk�ry, w�os�w i szpiku.

Brzmi strasznie... Jakiej pomocy oczekiwa�a� od swoich bliskich w tej trudnej sytuacji?

Przede wszystkim to potrzebowa�am, aby ka�dy by� silny dla mnie. Wiem, �e rak uderza tak�e w bliskich, ale jednak fakt, �e ludzie dooko�a si� nie za�amuj�, dodaje osobie chorej si�y, ch�ci i motywacji do walki. Je�eli kto� czuje potrzeb� wyp�akania si�, jest to jak najbardziej normalne, ale nie w obecno�ci osoby chorej. Wa�na jest te� rozmowa, wsparcie emocjonalne, mi�o��, przyja��, ciep�o, u�miech, pomoc w domu, ale bez narzucania si�, po prostu bycie.

Jakie zachowania uzna�aby� za narzucanie si�?

Chodzi o to, �eby pozwoli� osobie chorej na bycie samej, je�eli tego pragnie. Chodzenie krok w krok, �ledzenie ka�dego ruchu nie jest dobr� metoda. Chodzi o to, �eby traktowa� tak� osob� normalnie, i je�eli osoba taka wyra�a ch�� zrobienia obiadu czy posprz�tania w domu, to znaczy, �e tego potrzebuje. Anga�uje si� w te czynno�ci, bo chce czu� si� potrzebna i czuje si� wystarczaj�co dobrze, �eby je wykona�. Wi�c pomoc jest jak najbardziej wskazana, ale tylko wtedy kiedy osoba chora tego wymaga lub chce.

Czy jeste� zadowolona z pomocy, jak� otrzyma�a� od bliskich? Od kogo najbardziej? Od kogo najmniej?

Jestem zadowolona z pomocy jak� otrzyma�am. Najbardziej to chyba z pomocy i obecno�ci narzeczonego. Jak ju� wspomnia�am - nie da�abym sobie rady bez niego. To on rozmawia� z lekarzami, to on mi wszystko t�umaczy�, pomaga�, za�atwia�, dzwoni� do szpitala. Ca�y czas chodzi� do pracy a jak wraca�, pomaga� mi w domu, by� ze mn�, by� silny, nigdy, nawet na chwil� nie zw�tpi� w to, �e b�d� zdrowa, pom�g� mi walczy�. Doceniam tak�e pomoc jego mamy i mojej mamy. To, �e je�dzi�y ze mn� do szpitala pomoc w domu, rozmowy, r�ne informacje, jakie od nich otrzyma�am odno�nie mojej choroby, skutk�w ubocznych i jak sobie z tym radzi�, opiek� nad moim kotem.

Nie ma takiej osoby, z kt�rej pomocy nie by�abym zadowolona. Doceniam ka�dy gest, nawet ten najmniejszy. Niemi�o wspominam tylko incydent, gdy jedna z kole�anek nie potrafi�a zapanowa� nad swoimi emocjami, nie radzi�a sobie z tym, �e jestem chora, by�a dla mnie niemi�a i w rezultacie wysz�o to tak, �e to ja musia�am j� wspiera�. I st�d taka ma�a sugestia, �eby bliscy nie u�alali si� nad sob�, bo chocia� zdaj� sobie spraw�, �e im jest tak�e ci�ko, to jak to si� m�wi - na koniec dnia to ja jestem ta chora. Je�eli ja jestem silna i walcz�, to tego samego wymagam od innych.

Co jeszcze mog�aby� poradzi� osobom pomagaj�cym chorym na raka?

Przede wszystkim, �eby pozostali silni dla osoby chorej. Poleca�abym te� poczyta� troch� na temat samej choroby, skutk�w ubocznych, jak pomaga�, jak rozmawia�. Pomoc specjalisty, je�eli sami nie jeste�my w stanie sobie ze wszystkim poradzi�, jest r�wnie� wskazana. Bo wy jeste�cie wsparciem dla osoby chorej, a kto wspiera was? Kto wam pomaga przez to przej��? Czasem dobrze jest zaczerpn�� porady od psychologa czy osoby postronnej. Uwa�am te�, �e najwa�niejsza jest mi�o��.

Czy mo�e jest co�, czego potrzebowa�a�, a zabrak�o tego we wsparciu od bliskich?

My�l�, �e najwa�niejsza jest rozmowa. Fakt, �e ma si� kogo�, z kim mo�na si� podzieli� tym, co si� czuje, wyp�aka� si� itd. Nie tylko w trakcie leczenia, ale r�wnie� d�ugo, d�ugo po - bo rehabilitacja i doj�cie do siebie zajmuje du�o czasu. Chocia� zawsze mia�am kogo� obok siebie, musz� przyzna�, �e czasem brakowa�o mi rozmowy. Jestem og�lnie osob� skryt� i ci�ko mi przychodzi m�wi� o swoich uczuciach, z drugiej strony nie chcia�am nikogo martwi�. Poniewa� nic nie m�wi�am, to pewnie ka�dy przyj��, �e czuj� si� w miar� dobrze. A nie zawsze tak by�o.

Jak og�lnie oceni�aby� wsparcie udzielone Ci przez bliskich?

Og�lnie jestem bardzo zadowolona ze wsparcia i pomocy jak� otrzyma�am. Dzi�kuj� wszystkim razem i ka�demu z osobna, za wszystko, co dla mnie zrobili w tych ci�kich chwilach.

Dzi�kuj� za opisanie �wiata Twoich prze�y� i �ycz� zdrowia.

Ta poruszaj�co szczera relacja z "linii frontu" stanowi uzupe�nienie teoretycznej wiedzy z pierwszej cz�ci artyku�u. Jakie zatem mo�na wyci�gn�� wnioski ko�cowe? Po pierwsze, co stanowi r�wnocze�nie przes�anie ca�ego tekstu, wsparcie spo�eczne wp�ywa pozytywnie na szeroko poj�te zdrowie os�b zmagaj�cym si� z rakiem. Po drugie, zapotrzebowanie na wsparcie dotyczy wszystkich jego rodzaj�w: informacyjnego, instrumentalnego i emocjonalnego. Po trzecie, osoby choruj�ce licz� na pomoc nie tylko w okresie bezpo�rednio po diagnozie, ale r�wnie� w trakcie leczenia i po jego zako�czeniu. Zaanga�owanie os�b bliskich ma jeszcze jedn� zalet�: daje mo�liwo�� wyj�cia z pozycji bezradnego obserwatora i zyskania poczucia wp�ywu poprzez wspieranie osoby choruj�cej w walce z rakiem, walce o �ycie.

Osob� udzielaj�c� wsparcia mo�na przyr�wna� do filaru chroni�cego budynek przed runi�ciem. Ta architektoniczna metafora jest jednak niedoskona�a, gdy� pomija jeden aspekt. Kto podtrzymuje sam filar? Wspieraj�c innych, sami mo�emy potrzebowa� pomocy, na co zwraca�a uwag� moja rozm�wczyni, wskazuj�c na mo�liwo�� rozmowy z przyjacielem, po p�j�cie do psychologa w��cznie. Dlatego bliscy osoby choruj�cej powinni mie� w�asn� sie� wsparcia i nie szuka� pocieszenia u osoby zmagaj�cej si� z nowotworem, kt�ra w obliczu zachwiania w�asnej r�wnowagi psychicznej tak bardzo potrzebuje jej u innych. Odwo�uj�c si� do kolejnej metafory, mo�na okre�li� wsparcie spo�eczne jako �a�cuszek, kt�rego ogniwa tworz� poszczeg�lne osoby.

* Wczesne wykrywanie raka szyjki macicy umo�liwia regularne wykonywanie bada� cytologicznych, kt�re s� bezbolesne i mo�na je wykona� bezp�atnie u ginekologa.

Artyku� powsta� w ramach programu "3xE - E-POMOC, E-WOLONTARIAT, E-TEKSTY"
Program dofinansowany przez MINISTERSTWO PRACY I POLITYKI SPO�ECZNEJ w ramach Funduszu Inicjatyw Obywatelskich

�r�d�o: www.psychotekst.pl

(publikacja: 2010-12-05)

<< powr�t

Wszystkie artyku�y...

Wolni od Przemocy

Ksi��ki

DogoterapiaDogoterapia

Kasper Sipowicz, Tadeusz Pietras, Edyta Najbert
Wydawnictwo Naukowe PWN

Zawód psycholog. Regulacje prawne i etyka zawodowaZaw�d psycholog. Regulacje prawne i etyka zawodowa

Dorota Bednarek
Wydawnictwo Naukowe PWN

Profilowanie kryminalneProfilowanie kryminalne

Scotia J. Hicks, Bruce D. Sales
Wydawnictwo Naukowe PWN

Przekleñstwo perfekcjonizmu. Dlaczego idealnie nie zawsze oznacza najlepiejPrzekle�stwo perfekcjonizmu. Dlaczego idealnie nie zawsze oznacza najlepiej

Malwina Hu�czak
Wydawnictwo Samo Sedno

Komunikacja niewerbalna. Autoprezentacja, relacje, mowa cia³aKomunikacja niewerbalna. Autoprezentacja, relacje, mowa cia�a

Monika Maj-Osytek
Wydawnictwo Samo Sedno

Najwybitniejsze kobiety w psychologii XX wiekuNajwybitniejsze kobiety w psychologii XX wieku

Sibylle Volkmann-Raue, Helmut E. L�ck
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

Zrozumieæ dziecko wykorzystywane seksualnieZrozumie� dziecko wykorzystywane seksualnie

Magdalena Czub
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

B¡D¬ NAJLEPSZ¡ WERSJ¡ SIEBIEB�D� NAJLEPSZ� WERSJ� SIEBIE

Adams Linda
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

I ¯YLI D£UGO I SZCZʦLIWIE. Jak zbudowaæ zwi±zek idealny?I �YLI D�UGO I SZCZʦLIWIE. Jak zbudowa� zwi�zek idealny?

Willard F. Harley jr
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

DIAGNOZA W SOCJOTERAPII. Ujêcie psychodynamiczneDIAGNOZA W SOCJOTERAPII. Uj�cie psychodynamiczne

Wilk Maciej
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

PEDOFILIA. 30 wywiadów z pedofilamiPEDOFILIA. 30 wywiad�w z pedofilami

Douglas W. Pryor
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

W PU£APCE MY¦LI Jak skutecznie poradziæ sobie z depresj±, stresem i lêkiemW PU�APCE MY�LI Jak skutecznie poradzi� sobie z depresj�, stresem i l�kiem

Steven C. Hayes, Spencer Smith
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

Nie¶mia³o¶æ. Zmieñ my¶lenie i odwa¿ siê byæ sob±Nie�mia�o��. Zmie� my�lenie i odwa� si� by� sob�

Magdalena Staniek
Wydawnictwo Samo Sedno

Zaburzenia psychosomatyczne w ujêciu terapeutycznymZaburzenia psychosomatyczne w uj�ciu terapeutycznym

Agata Orzechowska, Piotr Ga�ecki
Wydawnictwo Continuo

TEST DO BADANIA ROZUMIENIA MOWY U DZIECI I DOROS£YCHTEST DO BADANIA ROZUMIENIA MOWY U DZIECI I DOROS�YCH

El�bieta Szel�g, Aneta Szymaszek
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

Wszelkie prawa zastrze�one © Copyright 2001/2020 Psychotekst.pl - Psychotekst.com