

Pierwsze spotkanie z par� trudno nazwa� terapi�, mo�e raczej konsultacj�. S�u�y ono temu by zapozna� terapeut� z Wami jako par�. B�dziecie wi�c proszeni by opowiedzie� o swoim zwi�zku, pokr�tce o jego historii. Ka�de z Was zostanie zach�cone by podzieli�o si� tym, jak widzi problem, kt�ry Was sprowadza. Terapeuta poobserwuje to, jak si� wzgl�dem siebie zachowujecie, jak si� komunikujecie. Dopyta o r�ne wa�ne sprawy, by lepiej rozumie� Wasz� sytuacj�. Mo�e poprosi� o wype�nienie jakiej� ankiety. Zapyta r�wnie� o oczekiwania, jakie Was tu przywiod�y.
Rozmowa o oczekiwaniach to bardzo wa�na cz�� sesji, zar�wno tej pierwszej, jak i kolejnych, bo temat ten mo�e powraca�. Czasem parom nie jest �atwo odpowiedzie� jednoznacznie i konkretnie, ale ta cz�� rozmowy ma znaczenie dla wszystkich jej uczestnik�w. Bywa tak, �e oczekiwania partner�w r�ni� si� na tyle diametralnie, �e trudno ustali� wsp�lny cel dalszej pracy. Kolejne spotkania b�d� wi�c wraca� do negocjowania i ustalania oczekiwa�, celu do jakiego para jest w stanie wsp�lnie d��y�. Zobrazowaniem takiej trudno�ci jest sytuacja, gdy jedno z pary chce odej�� a drugie ratowa� zwi�zek. Co ma wobec takich deklaracji zrobi� terapeuta? Nie jest w stanie jednocze�nie pracowa� w kierunku po��czenia i roz��czenia. Mo�e wi�c jedynie pobudza� pytaniami czy propozycjami �wicze� do ogl�dania tego dylematu. Nie mo�e natomiast naciska� na �adn� z opcji, podejmowa� decyzj� za partner�w, m�wi� co powinni zrobi�, co jest lepsze. Prywatne przekonania i �wiatopogl�d terapeuty nie powinny w �aden spos�b nadawa� tonu ani kierunku klientom - to jest wbrew etyce.
Zazwyczaj na 1-szej sesji terapeuta wyja�ni te�, na jakich zasadach pracuje: jak cz�sto mieliby�cie si� spotyka�, jakie d�ugie b�d� te sesje, jak regulujecie kwesti� odp�atno�ci, czy ma w zwyczaju zaprasza� pary do pracy pomi�dzy sesjami (jaki� rodzaj zada� domowych), czy umawiacie si� na prac� we troje (Wy i terapeuta), albo w czworo (Wy i dwoje terapeut�w), czy mo�e zdarzy� si� tak, �e ka�de z Was spotka si� na sesjach indywidualnych z terapeut�?
Pierwsza sesja nierzadko jest bardzo trudna i wiele os�b czuje po niej zm�czenie, niekiedy przygn�bienie, mog� si� te� pojawi� inne nieprzyjemne uczucia. Warto si� liczy� z tym efektem. Zwi�zane to jest z konieczno�ci� opowiedzenia g�o�no trudnych, bolesnych tre�ci, jak r�wnie� wys�uchania trudnych, czasem mocno dotykaj�cych wypowiedzi partnera, bez mo�no�ci zwyczajowej obrony przed nimi (ucieczka, atak). Niekiedy poziom kryzysu jest tak du�y, �e na tym spotkaniu dochodzi do k��tni. Terapeuta b�dzie ingerowa� by zatrzyma� eskalowanie emocji i rani�cych komentarzy. Zdarza si�, �e pierwsza sesja nie wniesie nic nowego bo czas zaj�o udzielanie wyja�nie�, rozmowa o oczekiwaniach, ustalanie czy podejmiecie si� wsp�lnej pracy a mo�e i by�o nie�atwo zrezygnowa� z wzajemnego ripostowania, co mog�o utrudni� post�powanie procesu terapeutycznego.
Je�li wi�c jeste�cie w du�ym kryzysie - starajcie si� powstrzymywa� w sobie nadziej�, �e ta pierwsza sesja du�o zmieni, przyniesie jak�� ulg� czy nadziej�. Im wi�ksze nasilenie konfliktu - tym mniejsza szansa, �e pierwsza sesja da spodziewany efekt. Pary mocno skonfliktowane na pierwszym spotkaniu w gabinecie terapeuty albo bardzo si� k��c� i wytaczaj� przeciw sobie armaty oskar�e� albo zaci�cie wycofuj� si� z kontaktu, powstrzymuj� od komunikowania. Obie strategie trudno jest prze�ama� i w kr�tkim czasie sprawi� by przekszta�ci�y si� w konstruktywny dialog i wsp�prac�. Wymaga�oby to od pary determinacji i decyzji o podtrzymaniu swojego wysi�ku, decyzji na wi�cej sesji.
Spotkania w parze w gabinecie terapeuty mog� przynie�� r�ne rezultaty - w zale�no�ci od tego, z jakim problemem para przychodzi, czy ma zbie�ne oczekiwania, jak du�a jest ich motywacja do wsp�lnego celu. Bywa, �e jedna lub kilka sesji ko�czy si� rozstaniem pary. Czasem bowiem partner, kt�ry ma w sobie decyzj� o odej�ciu i tak z jakiego� powodu godzi si� przyj�� do gabinetu. Albo partner w�tpi�cy czy obawiaj�cy si� postawi� kropki nad „i” ostatecznie wyra�a jasno swoj� decyzj�. Bywa, �e para przerywa terapi� rozczarowana jej przebiegiem. Mo�e tak si� dzia� wtedy, gdy terapeuta okaza� si� by� stronniczym (wyra�nie wspar� jedn� stron� przeciw drugiej), pog��biaj�cym konflikt czy nieetycznym.
Czasem klienci odchodz� z terapii, gdy skonfrontuj� si� ze swoimi nierealistycznymi za�o�eniami, np. takim, �e terapeuta rozs�dzi sp�r, zostanie S�dzi� oceniaj�cym racje, zmieni partnera/partnerk� bez wymagania zmian po mojej stronie, przepisze „z�ot� bezwysi�kow� recept�” na problem, sprawi, �e partner/partnerka zdob�dzie motywacj�, kt�rej de facto nie ma.
Pozytywne rezultaty terapii par to np.: poprawa w umiej�tno�ciach wzajemnego m�wienia i s�uchania, poszerzenie ogl�du zasob�w i deficyt�w pary, wzrost szacunku, wynegocjowanie pewnej wa�nej dla obojga sprawy, uporanie si� z trudn� przesz�o�ci� na tyle by wzmocni�a ona wi� i ch�� dalszego bycia ze sob�, powolna rezygnacja ze starych nieprzynosz�cych satysfakcji wzorc�w zachowania, dodanie nowych umiej�tno�ci do wsp�lnego zestawu zachowa�, itd.
Kiedy dzwoni� do mnie osoby zainteresowane pomoc� dla swojego zwi�zku s�ysz� nierzadko: „prosz� o jak najszybszy termin”. Czasem okazuje si�, �e najlepiej jeszcze dzi� lub najp�niej jutro. Zach�cam wszystkich, kt�rzy zastanawiaj� si� nad spotkaniem z terapeut� do refleksji: „Co zmieni w Waszej sytuacji „ekspresowa sesja”? Czy Wasz kryzys zabrn�� tak daleko, �e teraz ju� tylko „czarodziejska r�d�ka” tajemniczego Eksperta pomo�e? Czy oczekujecie, �e kto� dokona cudu w kr�tkim czasie? Czy pro�ba o natychmiastowe um�wienie wynika z tego, �e wydarzenia mi�dzy Wami tocz� si� tak szybko jak lawina i boicie si�, �e jak kto�/co� tego nie zatrzyma to Wasz zwi�zek si� rozpadnie? Warto zatrzyma� si� na chwil� i spoza w�asnych rozgor�czkowanych emocji zada� sobie pytanie: czy terapeuta ma tak� moc by jednym spotkaniem z Wami zatrzyma� t� lawin�, odwr�ci� bieg spraw, kt�re zapewne nie od wczoraj si� tocz�?
Czasem terapeuci okre�laj� czas spotkania na ok. 1 godzin�, niekiedy na 1,5 godziny. R�na mo�e tez by� cz�stotliwo�� spotka�: co tydzie�, co 2,3,4 tygodnie. Zale�y to od nurtu terapii w jakim pracuje terapeuta, od jego sposobu rozumienia kryzys�w w parze, od narz�dzi pracy, jakimi dysponuje oraz od Waszej potrzeby i gotowo�ci.
Sesja jest g��wnie rozmow�, kierowan� przez terapeut�, kt�ry stara si� dba� o to, by ka�de z Was mog�o doj�� do g�osu i by�o wys�uchane. Ale w czasie terapii zdarzaj� si� te� inne metody, jak: pewne rodzaje ustawie� przestrzennych przy pomocy krzese�, kubk�w, figurek, innych przedmiot�w, praca na symbolach, wypisywanie pewnych rzeczy na kartce i wiele innych.
Praca w�asna poza sesjami - je�li chcesz zwi�kszy� szans� na sukces terapii przyjmij, �e w du�ej mierze jest on wypadkow� zaanga�owania Twojego i Twojego partnera/partnerki. Czas mi�dzy spotkaniami w gabinecie terapeuty to pole do zagospodarowania poprzez np. trenowanie nowych umiej�tno�ci, przeznaczenie czasu na refleksj�, pr�by rozmowy przy u�yciu zalece� uzyskanych od terapeuty. Mo�ecie zosta� zaproszeni do wykonania jakiego� eksperymentu, zadania z instrukcj�, obserwacji. Terapeuci systemowi cz�sto prosz� o narysowanie tzw. genogramu rodziny pochodzenia, kt�ry staje si� baz� do dalszej wsp�lnej pracy w wyznaczonym celu. Jest to te� czas by Wasze my�li przeku� w nowe dzia�ania. Je�li wi�c np. dowiesz si� na sesji terapeutycznej o - do tej pory skrywanej ale wa�nej dla drugiej osoby- potrzebie - mo�esz zaryzykowa� i spr�bowa� odpowiedzie� na t� potrzeb�. Je�li np. dozna�e� ol�nienia, �e do tej pory zbyt ma�o oddawa�a�/e� partnerowi/partnerce uznania - poczy� pierwsze ma�e kroczki w tym kierunku. Je�li us�ysza�a�/e�, �e tw�j krzyk sprawia, �e druga osoba wycofuje si� z rozmowy, bo taki ma wzorzec reakcji wyuczony od wczesnych lat �ycia - uszanuj t� sk�onno�� i staraj si� pracowa� nad wyra�aniem swoich potrzeb bez podnoszenia g�osu.
Wbrew pierwszym nasuwaj�cym si� odpowiedziom - to nie terapeuta w tym tr�jk�cie ma moc czynienia zmian. Terapeuta jest od dawania bod�c�w, impuls�w, kt�re mog� poruszy� wasze nawykowe my�lenie i dzia�ania kieruj�c je na inne tory. Ale koniecznym warunkiem jest Wasza praca w�asna, Wasza decyzja i wysi�ek wk�adany w proces zmiany. Odpowiadaj�c wi�c na pytanie: ka�dy mo�e zmieni� sam siebie w tym, jak zachowuje si� wobec drugiej osoby.
To cz�sta nadzieja w�r�d os�b wybieraj�cych si� na terapi� par, �e ta przygoda zmieni mojego partnera /partnerk�, tak jak tego oczekuj�. W domy�le - konieczno�� zmiany nie dotyczy mnie. Tymczasem terapia pary z definicji jest prac� nad zmian� Waszej relacji, tego JAK ze sob� jeste�cie. Nie ma doskonali� �adnego z Was jako osoby (od tego jest terapia indywidualna). Ma poprawia� Wasze traktowanie siebie nawzajem, wyra�anie i spe�nianie potrzeb ka�dego z Was przez drug� osob�, pom�c Wam lepiej rozumie� co komunikuje druga osoba, wesprze� inny spos�b postrzegania r�nic mi�dzy Wami i rozwi�zywania konflikt�w. Terapia par wymaga aby gotowo�� do zmiany by�a w obojgu. Na dodatek, w du�ej mierze, wymaga zrezygnowania z pr�b zmieniania czy naprawiania partnera/partnerki na rzecz wysi�k�w w stron� lepszego rozumienia samego siebie w tej parze i bardziej konstruktywnego traktowania partnera.

Zaw�d psycholog. Regulacje prawne i etyka zawodowa
Przekle�stwo perfekcjonizmu. Dlaczego idealnie nie zawsze oznacza najlepiej
Komunikacja niewerbalna. Autoprezentacja, relacje, mowa cia�a
Najwybitniejsze kobiety w psychologii XX wieku
Zrozumie� dziecko wykorzystywane seksualnie
B�D� NAJLEPSZ� WERSJ� SIEBIE
I �YLI D�UGO I SZCZʦLIWIE. Jak zbudowa� zwi�zek idealny?
DIAGNOZA W SOCJOTERAPII. Uj�cie psychodynamiczne
PEDOFILIA. 30 wywiad�w z pedofilami
W PU�APCE MY�LI Jak skutecznie poradzi� sobie z depresj�, stresem i l�kiem
Nie�mia�o��. Zmie� my�lenie i odwa� si� by� sob�
Zaburzenia psychosomatyczne w uj�ciu terapeutycznym
TEST DO BADANIA ROZUMIENIA MOWY U DZIECI I DOROS�YCH
Wszelkie prawa zastrze�one © Copyright 2001/2020 Psychotekst.pl - Psychotekst.com