IT-SELF Ma³gorzata Osipczuk, www.it-self.pl, www.terapia-par-wroclaw.com
Forum Reklama Kontakt

Portal Pomocy Psychologicznej

Niedziela 12 stycznia 2020

Szukaj w artyku�ach

Wszystkie artyku�y...

Artyku�y

"ZAOPIEKUJ SI� MN� - NAWET, GDY NIE B�D� CHCIA�..."

Autor: Ma�gorzata Osipczuk

�r�d�o: www.psychotekst.pl

Trzy litery. Dla ciebie - sentencja wyroku: DDA. Tajemniczy szyfr, jak kod genetyczny wpisany w natur� twojego istnienia - Doros�e Dziecko Alkoholika.

"Wtr�cili mnie w �ycie
porwali gwa�tem
zamkn�li w ciemnej celi
z nik�d �wiat�a nadziei...
jestem sama
siedz� rok 27
bez s�du
oskar�enia
wyroku
bez obro�cy
wci�� ta sama ciemno��
strach
niepewno��
zapomnieli..."
(Gizela)

"Czy ja wariuj�?" Chyba ju� setki razy zadawa�e� sobie to pytanie. Jeste� doros�y, sam stanowisz o sobie, masz prac� i masz gdzie mieszka�, ale wci�� co� Ci� gn�bi. Tysi�ce potrzeb nie do zaspokojenia: chcia�by�, by kto� Ci� kocha�, pragniesz kogo� kocha�, wci�� zawodzisz si� na ludziach, nikt Ci� nie potrafi zrozumie�, sam siebie nie rozumiesz, czujesz si�... - nawet nie umiesz tego nazwa�..."

Je�li dorastasz w domu, w kt�rym jeden z rodzic�w, lub obydwoje, nadu�ywa alkoholu to, niestety, jeste� pozbawiony wi�kszo�ci przyjemnych i wa�nych do�wiadcze�, jakie s� udzia�em innych dzieciak�w. To, co si� dzieje w Twojej rodzinie pozbawia Ci� spokoju, poczucia bezpiecze�stwa, beztroski, poczucia, �e jako dziecko jeste� najwa�niejszy dla swojej mamy i swojego taty. Pozbawia Ci� dzieci�stwa takiego, jakim powinno by�: w du�ej mierze radosne, spontaniczne, ciep�e, przewidywalne, spokojne, daj�ce Ci na p�niejsze lata �ycia poczucie pewno�ci siebie i w�asnej warto�ci. Co zatem dostajesz w zamian?

PIJANY �WIAT

"M�j dom murem podzielony..."
(Kult)

"Nie wiedzia�am, �e jestem DDA. Nosz� w sobie �al do mojego ojca i po cz�ci do mamy, czu�am si� inna. Domy�la�am si�, �e moje dzieci�stwo mia�o wp�yw na to, jaka jestem, ale nikt tego jeszcze tak wprost nie nazwa�: Ja = DDA. M�j ojciec nigdy mnie nie bi� i raczej nie urz�dza� awantur, chocia� ci�ko mi wydoby� z pami�ci jakie� wspomnienia, sytuacje, w kt�rych nie by� pijany".

R�ne mog� by� charaktery alkoholik�w, ale to, co dzieje si� w ich domach, nie bardzo si� od siebie r�ni. Mo�e konkretne wydarzenia s� inne, ale zawsze w atmosferze wyczuwalne jest napi�cie i niepok�j. Nigdy nie wiesz, co si� za chwil� stanie, czujnie przygl�dasz si� zachowaniom i s�owom doros�ych maj�c nadziej�, �e akurat dzi� b�dzie "w porz�dku", b�dzie spok�j.

Jeste� kilkulatkiem i niewiele rozumiesz, ale bardzo wiele dostrzegasz: krzyki przeplatane uwieraj�c�, na�adowan� z�o�ci� cisz�, niezadowolenie mamy, jej rozpacz i strach, jej zrz�dliwo�� i pretensje, opary alkoholu i papieros�w, podpici, nienaturalni w zachowaniu koledzy taty. Nie przepadasz za nimi. Niekiedy na twojej pupie l�duj� niezas�u�one klapsy - rodzice s� wci�� podenerwowani, niewiele trzeba by wybuchli agresj�. Czasem wystarczy tylko wylany na st� soczek. Rzadkie s� chwile, gdy jeste� w centrum zainteresowania, najcz�ciej wtedy, gdy co� zbroisz, albo gdy roz�adujesz atmosfer� jakim� �artem czy wyst�pem. Zazwyczaj jest tak, �e s� istotniejsze sprawy ni� Ty, na przyk�ad zarabianie pieni��k�w, sprz�tanie mieszkania, ogl�danie telewizji, przygotowanie obiadu na czas, cokolwiek. A najbardziej: stwarzanie pozor�w normalno�ci sytuacji. To ostatnie zabiera du�o energii. Trudno wi�c Ci by� weso�ym i pe�nym werwy dzieckiem.

"JESTEM DO NICZEGO!"

"Straci�em klucz, zgubi�em twarz
Tak �atwo Co� zamieni� w Nic..."
(Farben Lehre)

Dom, w kt�rym kr�luje alkohol, nie mo�e obej�� si� bez przemocy, cho� r�ne s� jej oblicza. By� mo�e jeste� �wiadkiem r�koczyn�w mi�dzy doros�ymi, albo tego, jak obrywa starsze rodze�stwo. By� mo�e Ty sam jeste� ofiar� niepohamowanych w por� r�k. Cierpi Twoje cia�o, ukrywasz siniaki przed �wiatem. Je�li kto� si� dowie, oddadz� Ci� do domu dziecka, albo dostaniesz jeszcze wi�cej raz�w. Nigdy nie wiesz kiedy spadnie na Ciebie nast�pny cios. Przecie� Tw�j oprawca potrafi niekiedy by� te� u�miechni�ty i �agodny. Starasz si� jak mo�esz "nie dra�ni� rekina". Mama b�aga, �eby� by� grzeczny i schodzi� mu z drogi. Je�li wi�c zn�w dosta�e� lanie, to zawdzi�czasz to sobie - Ty zawali�e�.

"Jak ja siebie nieraz nienawidz�!"

Je�li nawet nigdy nie by�e� ofiar� przemocy fizycznej, to istnieje du�e prawdopodobie�stwo, �e pozna�e� przemoc w jej mniej ewidentnej postaci: psychicznego zn�cania. Wyzwiska, na kt�rych d�wi�k kuli�e� si� w sobie. Jadowita ironia wymierzona w Twoje poczucie godno�ci i w�asnej warto�ci. Szanta�e emocjonalne w ka�dej mo�liwej odmianie. To chleb powszedni w Twoim domu. Przekle�stwa, krzyki i gro�by - nie zostawiaj� �lad�w na ciele, ale na zawsze zamieszkaj� w Twojej g�owie.

By� mo�e spotka�a Ci� najwi�ksza z krzywd - przemoc seksualna ze strony jednego z rodzic�w. Z�y dotyk boli przez ca�e �ycie, to prawda, tak jak i brak wsparcia ze strony reszty najbli�szych.

"Jak mam uwierzy� w siebie? Jak mam odbudowa� niskie poczucie w�asnej warto�ci, kt�re m�j chory ojciec zni�y� do poziomu gruntu? Jak mam odnale�� w sobie si��, by pokona� strach, kt�ry jest we mnie? Jak mam pokocha� siebie z tym wszystkim, skoro nienawidz� ojca? Jak..."

"My�l� sobie, �e ten �wiat nie jest stworzony dla mnie, �e to nie moja planeta, �e nie trafi�em najlepiej w galaktyce, ale pewnie gdzie indziej by�oby tak samo, bo problem tkwi w mojej g�owie..."

Oboj�tnie ile masz lat, jedno wiesz na pewno: musisz zda� si� na samego siebie. Je�li koledzy dokuczaj� Ci w szkole, nie zwierzasz si� rodzicom, po co? To by ich tylko rozdra�ni�o. Je�li nie wiesz jak post�pi� w danej sytuacji - nie szukasz u nich rady. Zbyt wiele s�yszysz na co dzie� pseudo-rad wystrzeliwanych w powietrze jak pociski karabinowe: masz by� grzeczny, nie sprawiaj k�opot�w, nie wychylaj si�, ucz si�, popatrz na X i b�d� taki jak on.

"Ci�ko mi zapomnie�, jak moja mama (wsp�uzale�niona) przypomina�a mi od ma�ego, �e nie b�dzie ze mnie nic dobrego i b�d� taki, jak tata. A ja nie wiedzia�em w og�le o co chodzi? Czemu kobieta, kt�ra jest moj� matk�, m�wi takie rzeczy? I w ko�cu sam w to uwierzy�em. Nie pami�tam, �ebym poszed� z mam� na spacer, albo �eby pyta�a, jak mi min�� dzie�, czy wszystko jest OK."

Z �alem, ale i ulg�, rezygnujesz z zapraszania koleg�w i kole�anek do domu. Nie chcesz, �eby stali si� �wiadkami domowej awantury, z�o�liwej wymiany zda� mi�dzy rodzicami, albo powrotu "zalanego w trupa" ojca do domu. Wstydzisz si� i to bardzo. Ograniczasz tak�e chodzenie do dom�w swoich r�wie�nik�w, bo, po pierwsze: wypada�o by si� potem zrewan�owa�, a po drugie: nawet nie umiesz "odpowiednio" zachowa� si�. Rodzice kolegi pytaj�: "I jak tam, co u Ciebie?", a ty spanikowany potrafisz wyksztusi� z siebie tylko wielkie k�amstwo: "W porz�dku, dzi�kuj�". Czujesz si� skr�powany, czujesz si� na cenzurowanym, zastanawiasz si� czy ludzie wiedz�, �e Tw�j ojciec pije? Czujesz si� jak gorszy gatunek cz�owieka...

MOJA WINA, MOJA BARDZO WIELKA WINA...

"Jestem sobie ojcem
Sobie matk�, sobie bratem (...)
Jestem i wyrokiem
Nawet s�dzi�, nawet katem (...)
Jestem, jestem wszystkim
Jestem nawet Bogiem
Tylko sob� by�
Tylko sob� by� nie mog�"
(D�em)

Boisz si�. Ostatnio tata uderzy� mam�, potem ona d�ugo p�aka�a. Nawet nikt nie zauwa�y�, �e sta�e� obok. Jakby Ci� nie by�o. Nie mog�e� wydoby� z siebie g�osu, sta�e� jak sparali�owany. Czu�e� si� winny, przecie� powiniene� co� zrobi�, tylko jak i co? Tata poszed� si� dopi�, "to wszystko przeze mnie" - my�lisz. Jak�e cz�sto w k��tniach mi�dzy doros�ymi pada Twoje imi�. "Gdyby nie ja, by�oby lepiej" - dochodzisz do wniosku.

"Mia�am kiedy� wra�enie, �e to moja wina, �e m�j ojciec pije. Gdybym co� tam inaczej zrobi�a, to on by�by inny, ale ju� si� z tego lecz�. Wiem, �e nawet jakbym by�a najwspanialsz� c�rk� pod s�o�cem i tak by pi�..."

"Dowiedziawszy si�, �e jestem DDA by�em szcz�liwy, �e w ko�cu wiem, co si� ze mn� dzieje. �e to nie moja wina, �e mo�na z tym walczy�, leczy� si�. By�em (mo�e to chore?) w si�dmym niebie. W ko�cu znalaz�em przyczyn� mojego stanu psychicznego, nie wariuj�, nie jestem nienormalny!"

Je�li pije Twoja mama, wstydzisz si� tak okropnie, �e robisz wszystko, by nikt si� nie dowiedzia�. Przez d�ugi czas sam udajesz, �e nie widzisz jej upojenia. Ukradkiem wylewasz schowane na czarn� godzin� w wymy�lnej skrytce zapasy wina. Nie lubisz, gdy przytula si� do Ciebie pijana, ale na pocz�tku nie potrafisz zdoby� si� na protest. Mama s�dzi, �e nie dostrzegasz jej picia, utwierdza si� w fa�szywym przekonaniu, �e nie ma to dla Ciebie znaczenia.

NICZEGO NIE ODCZUWAJ!

"Tak bardzo bym chcia�
zniszczy� t� �cian�,
Kt�ra dzieli nas przez �ycie ca�e ...
Zanim odejd� - nie wiem dok�d i po co
Zanim uciekn� w najodleglejszy k�t
Zanim zrozumiem, �e nie warto by� sob�
Zanim zrozumiem, �e �ycie to b��d..."
(Farben Lehre)

Tata obieca� Wam w�a�nie, �e nie b�dzie ju� pi�. To wspaniale! Teraz wszystko zmieni si� na lepsze! Masz nadziej�, wielk� jak bajkowy Olbrzym. Z czasem ze zdumieniem i rozpacz� dostrzegasz, �e nikt nie potrafi si� cieszy� z nieobecno�ci alkoholu: tata jest roze�lony, mama z trudem usi�uje ukry� swoje rozczarowanie. K��tnie nie znik�y, nadal co� z�ego wisi w powietrzu. Taty coraz cz�ciej nie ma w domu, s�yszysz od mamy, �e musia� zosta� d�u�ej w pracy. Nie m�wisz o tym g�o�no, sam z sob� pr�bujesz doj�� do porozumienia: czy to mo�liwe, �eby tata z�ama� obietnic� i zn�w pi�? Czy w tej w�a�nie chwili siedzi w barze czy w pracy? Czy on nas ok�amuje? A zaraz potem masz poczucie winy, jak mo�esz w�tpi� w tat�? - to nie fair! Ale kiedy przychodzi tego wieczora pijany - przez chwil� czujesz, �e masz ochot� go zabi�, potem - ju� nic nie czujesz... "Zamra�asz si�", to mniej boli. Nie m�wisz nic, nikt by Ciebie i tak nie wys�ucha�.

"Zawsze wyk�adam si� na momencie, w kt�rym trzeba si� otworzy�, powiedzie� czy pokaza� tej drugiej osobie co czuj�, �e w og�le co� czuj�. Odbijam si� od tej blokady i nie mog�".

"Czasami przychodz� chwile, gdy zupe�nie gubi� si� w swojej emocjonalnej d�ungli.. No i mam t� dziwn� sk�onno�� do zapominania."

Jeste� starszy i ju� niedowierzasz przysi�gom, nie masz si�y i ochoty na kolejn� gr� nadziei i zawodu. Czasem zastanawiasz si�, czy to mo�liwe, by ONI si� kochali? Czy tak ko�czy si� mi�o��? Czy warto powo�ywa� na �wiat dzieci? Przestajesz wierzy� w dobre zako�czenia, w prawdziwo�� szcz�cia. Ju� wiesz, �e nawet je�li co� z pozoru sprawia rado�� i daje zysk, to pod tym kryje si� zawsze drugie dno: niemej rozpaczy, �alu, smutku i �e za te chwile pozornego szcz�cia trzeba czym� zap�aci�. Nie wierzysz ludziom w ich dobre intencje, cho� tak bardzo by� chcia�. Wietrzysz podst�p w gestach zainteresowania i sympatii wobec Ciebie. Miotasz si� mi�dzy ogromn� potrzeb� blisko�ci, a ochot� by pozostawiono ci� w spokoju. Gdy b�dziesz sam, to prawdopodobnie nikomu nie uda si� Ciebie skrzywdzi�.

"Mam prawie 28 lat i ka�dy m�j zwi�zek ko�czy� si� pora�k�. Nie potrafi�em i nadal nie potrafi� anga�owa� si� uczuciowo. Tworzenie g��bszej relacji z T� wybran� kobiet� - to dla mnie abstrakcja. Mam pustk�..., czego� si� te� boj�. My�l�, �e to dlatego, �e jedyne co dosta�em od tatusia-alkoholika to lekcj�: jak skutecznie ukry� uczucia".

"Niestety, w moim �yciu nie pokazano mi czym jest prawdziwa mi�o��, zaufanie, nie zwierza�em si� nikomu z moich problem�w, jak i nigdy nie mia�em odwagi prosi� innych o pomoc. Zamiast tego towarzyszy� mi strach i l�k. Obawiam si�, �e z takim baga�em z�ych do�wiadcze�, nigdy nie b�d� w stanie stworzy� dobrego zwi�zku. Nie jestem nauczony "podstawowych" uczu�, rozr�niania ich i okazywania..."

"Stara�am si� nigdy nie pokazywa�, �e cierpi�. Okazywanie uczu�, obarczanie nimi innych, by�o dla mnie nie do przyj�cia, mo�e nadal tak jest... Odk�d wyjecha�am na studia jestem ju� troch� silniejsza, cho� prawie ka�dy dzie� przypomina balansowanie na cienkiej linie - walk� o dobre samopoczucie".

NIE UFAJ!

"Nieufno�� to mg�a
Co przynosi tylko cisz�
Jak klatka ze szk�a
Nie pozwala nam si� s�ysze�"
(Lady Pank)

Przez wi�kszo�� �ycia starasz si� nauczy� skutecznej obrony przed lud�mi. Masz silnie ugruntowane przekonanie, �e nie ma "r�y bez kolc�w", �e ze strony drugiego cz�owieka nic, albo niewiele dobrego mo�e ci� spotka�. Ludzie zadaj� b�l, wykorzystuj� Twoje s�abo�ci, nikomu nie mo�esz zaufa�. Boisz si� bliskiego zwi�zku, cho� tak mocno za nim t�sknisz. Nierzadko z domu wynosisz przekonanie, �e musisz ulega� innym, bez wzgl�du na to, jak bardzo Ci� rani�. Nie masz prawa broni� siebie.

"Niedawno dokona�em odkrycia, �e nie wszyscy ludzie na tym �wiecie chc� mnie wykorzysta�, nie wszyscy chc� mi zrobi� krzywd�, nie wszyscy chc� zadawa� mi b�l!".

"Okaza�o si� to dla mnie potwornie trudne, uwierzy�, �e kto� mo�e chcie�, �ebym si� dobrze czu�, a nie zale�y mu przede wszystkim na tym, �ebym spe�nia� jego oczekiwania. Przez wi�kszo�� �ycia wydawa�o mi si� to ca�kowicie normalne, �e mam si� dostosowa� do potrzeb innych ludzi, �e to czego oni mog� chcie� jest najwa�niejsze, a to czego ja chc� nie ma �adnego znaczenia... Ale przekonuj� si�, �e to nieprawda. A tylu ludzi ju� po�egna�em, tylu zostawi�em w tyle w obawie, �ebym nie musia� im ulega� i robi� czego� wbrew sobie... Wielu z nich traktowa�em jak wrog�w, wi�c si� przed nimi mniej lub bardziej skutecznie broni�em. Teraz my�l�, �e wielu z nich naprawd� mnie lubi�o i pewnie zale�a�o im na tym, abym po prostu dobrze si� czu�, abym by� sob�... Kiedy� my�la�em, �e je�eli kto� mnie lubi, to znaczy, �e musz� si� dla niego po�wi�ca�, spe�nia� jego oczekiwania, bo jestem mu to winien".

NIC NIE M�W!

"Cisza - uwielbiam jej smak
Tak bardzo jej pragn�
Wci�� czuj� brak..."
(Farben Lehre)

W Twoim domu jedno jest pewne: nie m�wimy o alkoholu, o tym, �e tata wczoraj by� pijany do nieprzytomno�ci, o tym, �e boisz si� czy jutro zn�w mama nie wypije za du�o i zapomni Ci� odebra� ze szko�y. Nie m�wisz nikomu o pod�ej sytuacji rodzinnej. Albo dos�ownie tak Ci kazano, albo po prostu to wiesz. Taki niepisany i nigdy nie wyra�ony, ale bardzo czytelny zakaz. To, co si� dzieje niekiedy w twoim domu, jest tematem tabu, tak jak i niekt�re inne tematy, mo�e na przyk�ad nie wolno Ci rozmawia� o �yciu erotycznym cz�owieka i wymawia� s�owa "seks"? Udajesz wi�c, �e cz�owiek jest istot� bezp�ciow�. Od najm�odszych lat wiesz, �e o to, sk�d si� bior� dzieci, nie powiniene� pyta� rodzic�w.

"Ja nie m�wi�. Ja boj� si� odezwa� do innych ludzi. Czuj� l�k przed zapytaniem innych o cokolwiek, cho� tak wielu rzeczy jestem ciekaw. Czuj� l�k przed otwarciem si� na innych. Jestem nie�mia�y, zamkni�ty w sobie. Czuj� si� na marginesie �ycia".

Nikt z domownik�w nie m�wi o tym, jak si� czuje. Trudno jest Ci nawet wyobrazi� sobie by� mia� podej�� do taty i zwierzy� mu si�: "tato, boj� si�, �e...". Albo inaczej: rzuci� si� mamie na szyj� - "tak bardzo si� ciesz�!". Twoje wypowiedzi s� zazwyczaj bardzo stonowane, a wyra�anie uczu� przyblokowane. Kiedy �mia�e� si� ostatnio pe�n� piersi� w obecno�ci rodzic�w?

"Przez wiele lat mojego �ycia by�am chora na nie�mia�o��, strach przed odezwaniem si�, zapytaniem, zwr�ceniem na siebie uwagi otoczenia. Stara�am si� wtopi� w t�um, znikn��, milcze�. Spacer z psem po osiedlu by� koszmarem, bo ka�dy �miech za plecami by� przecie� z mojego powodu, jak mniema�am. Nie mog�am wydusi� z siebie s�owa, �eby inni nie zorientowali si�, jaka beznadziejna jestem, a poza tym wcale by mnie nie s�uchali. Przecie� nauczyli�my si� w domu, �e nic nie znaczymy, nasze uczucia nie s� wa�ne."

CO POMY�L� O MNIE INNI?!

"Tw�j ka�dy krok
wymierzony,
wyuczony,
wystraszony,
przeczulony.
Tw�j ka�dy krok."
(Oddzia� Zamkni�ty)

"Jestem bardzo silnie zdeterminowana by da� sobie rad� z moimi problemami, bo to jak cholerna niewola! Niewol� jest to, �e chcesz wej�� swobodnie do restauracji i zje�� co� pysznego, planujesz to wcze�niej, obmy�lasz ka�dy ruch, �eby nie by�o "wpadki". A potem przechodzisz jak gdyby nigdy nic ko�o tej restauracji, bo nie jeste� w stanie wej��. Bo jak wejdziesz - wszyscy b�d� patrze�, bo trzeba b�dzie si� odezwa�. Na pewno inni b�d� my�le�, �e jeste� tu sama, bo jeste� tak beznadziejna, �e nie mia�a� z kim przyj��.

Niewol� jest to, �e przynosisz do domu ser, kt�rego nie znosisz, bo pani poda�a nie ten, o kt�ry prosi�a�. Ty nie chcia�a� robi� k�opotu i nie zwr�ci�a� pani uwagi.

Niewol� jest to, �e nie potrafisz usi���, ot tak, na �awce - inni pomy�l�, �e siedzisz tam, bo nie masz nic lepszego do roboty. Nie masz dok�d p�j��, nikt na ciebie nie czeka.

Nie przestaj� ani na p� sekundy zastanawia� si� "co sobie inni pomy�l�?". Czy odbior� mnie tak�, jakbym chcia�a? To znaczy, jako kogo� zupe�nie i sko�czenie cudownego. Je�li kto� na mnie spojrzy, powie co� na m�j temat, zawsze zak�adam, �e ocenia mnie i to ocenia negatywnie. Analizuj� ka�de s�owo, kt�re kto� powie, rozk�adam na czynniki pierwsze, wsz�dzie wietrz� podst�p. To s� koszmarne kajdany! Pozwalam jakiej� nieokre�lonej masie obcych ludzi, kt�rzy nawet nie wiedz� o moim istnieniu, kierowa� moim �yciem! To absurd! Ale w�a�nie tak w du�ej mierze wygl�da moja egzystencja. Zupe�nie nie wierz� w swoje odczucia. Prawie zawsze jestem �wi�cie przekonana, �e wszyscy maj� racj�, tylko nie ja. Ale pracuj� nad tym, prze�amuj� si�, robi� rzeczy, kt�rych nie zrobi�abym ze strachu przed ocen�. I t�umacz� sobie, �e to nie jest takie wa�ne, co inni my�l�. Mo�e to t�umaczenie kiedy� wejdzie mi w nawyk i... naprawd� zaufam sobie, swojej ocenie. Kiedy�...

"Strasznie si� por�wnuj� i zaczyna mnie to coraz bardziej wy�era� od �rodka. Wkurzam si� na siebie, �e nie widz� niczego dobrego w sobie, �adnej warto�ci. Pami�tam, �e moja mama te� mnie wci�� por�wnywa�a z innymi i my�l�, �e wyrobi�a we mnie ten nawyk. A ja chcia�bym tylko si� cieszy� z tego, co mam i jaki jestem, dostrzec rzeczy warto�ciowe w sobie i powiedzie� sobie z czystym sercem: Jeste� OK."

"Zawsze czuj� si� gorsza ni� inni. Inni wydaj� mi si� lepiej wykszta�ceni, ciekawsi, maj�cy wi�cej do zaoferowania..."

"Wszystkie s� pi�kniejsze, zgrabniejsze, lepiej ubrane, itp. Czuj� si� w otoczeniu innych ludzi, jak "uboga krewna".

ODSU� SI� ODE MNIE! - TO BOLI!

"Nie wiem, co b�dzie z nami,
Niewiele wiem
Sam o sobie samym..."
(Robert Gawli�ski)

Najtrudniejszym orzechem do zgryzienia dla Ciebie jest zbudowanie satysfakcjonuj�cego, zdrowego zwi�zku z tzw. "drug� po�ow�".

"Strach przed szczero�ci�, przed byciem z kim� blisko, dzieleniem si� swoimi uczuciami, a z drugiej strony przed odrzuceniem - to nie pozwala mi na kontynuowanie zwi�zku. Cho� bardzo zale�y mi na tej osobie i, po zastanowieniu si�, wiem co mam robi�, wiem co mam powiedzie�, ale, niestety, jak si� spotykamy nast�puje blokada. Wszystko robi�, �eby nie m�wi� o uczuciach".

"Zazdroszcz� innym zwi�zk�w, tego �e potrafi� komu� zaufa�. Czy jestem zdolna do kochania? Do uwierzenia w to, �e kto� mo�e mnie pokocha� tak�, jaka jestem, z tym wszystkim w �rodku? Wydaje mi si�, �e nie mam prawa do mi�o�ci p�ki si� ze sob� nie uporam, nie wylecz�..."

REZYGNACJA Z SIEBIE I ZE SZCZʦCIA

"Mieszkam w wysokiej wie�y,
Ona mnie obroni
Nie walcz� ju� z nikim,
Nie walcz� ju� o nic"
(Sztywny Pal Azji)

Ju� jako dziecko rezygnujesz z zaspokajania w�asnych potrzeb na rzecz "warto�ci rodzinnych". Dostajesz wczesn� lekcj� od �ycia: nie masz prawa my�le� o sobie i dba� o siebie. Jeste� zwi�zany wi�ziami lojalno�ci. Po�wi�casz siebie. Bardzo wcze�nie dochodzisz do wniosku, �e �ycie to nie bajka. Bez wiary idziesz w przysz�o��. Czasem zgodzisz si� na bardzo wiele upokorzenia za odrobink� ciep�a. Cz�sto rezygnujesz z walki jeszcze przed gongiem maj�c poczucie, �e zwyci�stwo Ci si� nie nale�y.

SAMOTNO�� W PIEKLE

"I czy warto, czy nie warto,
mocn� w�d� lej� w gard�o,
by ukoi� �al."
(Bajm)

"Mam 25 lat, jest mi bardzo ci�ko, jestem maksymalnie z�y, zdenerwowany, wszystko mnie irytuje. Wieczne stresy i nerw�wka - wrzody, nadci�nienie. Zupe�nie nie radz� sobie z �yciem, w pracy zachowuj� si� jak tyran, kt�ry w pe�ni przypomina mi mojego ojca z "najlepszych" lat ci�g�w alkoholowych. Brak mi si�, �eby to przerwa�. Jestem w ko�cowej fazie kolejnego zwi�zku uciekaj�c przed odrzuceniem. Jak ja chcia�em jej powiedzie�, �e mi na niej zale�y, �e jest dla mnie wa�na!... Teraz nic nie czuj�, pustka... I do tego przydarzy� mi si� problem, kt�ry prze�laduje mnie ca�e �ycie - g��bsze zagl�danie do kieliszka. Dobrze, �e przynajmniej mam swoj� kanap�, kt�ra jest oaz� spokoju i tylko na niej czuj� si� bezpiecznie, i mog� odpoczywa� bez potrzeby podejmowania ryzyka. Z dala od wszystkiego i wszystkich, i jak tak dalej p�jdzie sp�dz� na niej reszt� �ycia. Najgorsze jest to, �e nikt nie wie, jak mi �le i co mnie gryzie, nie ma ani jednej osoby, z kt�r� m�g�bym si� podzieli� moim b�lem. Zawsze staram si� by� u�miechni�ty, dusza towarzystwa, a w rzeczywisto�ci jest to wo�anie: "Pomocy! Ja ton�!". Niestety, nikt tego nie widzi i nie s�yszy..."

"CZY TO NORMALNE?" - JA SI� PYTAM...

"Odk�d si�gam pami�ci�
zawsze by�o co� nie tak
w nie�asce, w ci�g�ym nieszcz�ciu
los bi� na o�lep
szybko przesta�am by� dzieckiem
czy cho� przez chwil� by�am nim?"
(Edyta Bartosiewicz)

"Przez moj� przesz�o��, czasem nie wiem jak m�j zwi�zek mia�by wygl�da�. Nie wiem, co powinnam tolerowa�, a czego nie, co jest normalne, a co nie? I to jest straszne! Boj� si�, �e w przysz�o�ci nie b�dzie tak, jak teraz, �e co� si� zepsuje, �e zwi�zki nie maj� szans przetrwania..."

Je�li uwa�nie ws�uchasz si� w sw�j wewn�trzny monolog, odkryjesz, jak wiele czasu trawisz na zastanawianiu si� "jak powinienem si� zachowa�?". Masz obawy, czy kto� nie oceni Ci� jako "nienormalnego" cz�owieka. Czy, kiedy opowiesz troch� wi�cej o sobie, to ta druga osoba nie dojdzie do wniosku, �e masz "dziwne" lub wr�cz "z�e" nawyki? Z niepokojem obserwujesz r�wnie� zachowanie najbli�szych - czy Twoje dzieci zachowuj� si� odpowiednio? Czy w�a�ciwe jest...? Czy Twoja �ona nie za g�o�no si� �mieje? Czy Tw�j m�� pije alkohol "jak cz�owiek", czy te� powinna� ju� si� ba�?

"Boj� si� alkoholu, trudno mi spokojnie patrze� na to, jak m�j partner pije piwo. Od razu ca�a dr��, chwyta mnie niemal parali�. A jak b�dzie alkoholikiem? Mo�na ze�wirowa�. Ja nie pi�am ani drobinki, bo alkohol to z�o. Teraz wiem, �e alkohol jest dla ludzi, ale..."

"KTO� NAM TYLE �YCIA SKRAD�"

"Jestem wszystkowidz�cym �lepcem
Poszukiwaczem �wiat�a
W ciemnok�tach miasta...
Wilkiem i kleszczem
Wszechobecnym cieniem
B�aznem na scenie...
Ofiar� tanich streszcze�
Maskotk� przeznaczenia
i nie wiem sam kim jeszcze..."
(Farben Lehre)

Gdyby� mia� policzy� czas, jaki strawi�e� na zastanawianiu si� czy to, co robisz jest OK., gdyby� doda� do tego czas na strach i czas na usilne wyciszanie wstydu za to, kim jeste�, jaki jeste� i sk�d pochodzisz... I dalej, czas jaki zmarnotrawi�e� na snucie plan�w i rozpoczynanie "tych wszystkich wa�nych spraw", kt�re nigdy nie ujrza�y finiszu? A czas zamartwiania si� problemami innych bliskich os�b? A wszystkie te chwile rozdrapywania starych ran i ponownego ich klajstrowania? Chwile, gdy dusza rozpaczliwie p�aka�a Ci w poduszk� w ciemnym pokoju zimnej nocnej ciszy? Momenty dojmuj�cej samotno�ci i niezno�nego poczucia gorszo�ci. Te cudnie d�ugie minuty pogr��ania si� w marzeniach o idealnej i wielkiej jak kula ziemska mi�o�ci. A zaraz potem do�wiadczenie "czarnej dziury" w Twoim pokiereszowanym sercu. Pustka, niezaspokojony g��d mi�o�ci i te litania pyta�: "Czy kto� mnie pokocha? Czy ja zas�uguj� na mi�o��? Na szcz�cie? Czy warto �y�?" I nieod��czne, retoryczne, przejmuj�ce: "Dlaczego?!"

Podsumowujesz: godziny, dni, miesi�ce, lata... Czy starczy�o Ci miejsca na �miech? Na wybryk rozpieszczonego dziecka, kt�re przekornie i weso�o wbiega do ka�u�y, bez parali�uj�cego strachu o to, co za chwil� si� stanie? Na �art z rodzica, kt�ry zabawnie si� potkn��, a� wybuchacie oboje �miechem? Na zachwyt i fal� wdzi�czno�ci zalewaj�c� ci� pod �wi�tecznym drzewkiem z kolorowymi niespodziankami, zapakowanymi w tajemnicze pude�ka? Na kapryszenie do woli przy zupce mlecznej i dzieci�ce negocjowanie zamiennego posi�ku? Na p�acz pe�n� piersi� w mamin� sp�dnic� przy rozbitym kolanie, przy d�wi�ku jej koj�cych s��w pocieszenia i dotyku jej d�oni na Twojej czuprynie? Na ogarniaj�ce Ci� poczucie dumy z siebie, za pochwalony wytw�r Twoich ma�ych, niezgrabnych jeszcze, r�czek? Na zabaw� z mam� i tat� pe�n� przekomarza� i przytulanek, bez poucze�, bez �ladu zniecierpliwienia czy znu�enia? Na opowiedzenie o swoich przedszkolnych przygodach i niezno�nych kole�ankach? Na oprotestowanie pomys�u rodzic�w, by p�j�� do cioci na imieniny? Na zastanowienie si�: co chcia�bym w �yciu osi�gn��? Na smakowanie czasu sp�dzanego wsp�lnie z rodzin�?

Pytasz mo�e: czy zas�u�y�e� na to, by kto� podarowa� Ci sw�j czas? Kto zas�uguje na to bardziej ni� TY?

BRATERSTWO KRWI

"We �zach widzia�em ca�e niebo.
Widzia�em dzieci...
Grzecznie sz�y do niego.
We w�osach mia�y czerwie� s�o�ca.
Potulne sz�y... nie by�o temu ko�ca."
(Oddzia� Zamkni�ty)

Takich jak Ty s� miliony. Jednak niewielu dzieli si� swoj� histori� i przyznaje do b�lu, jaki w sobie nosz�. Wstydz� si�, cho� s� ju� doro�li i to nie oni krzywdzili. Chc� zapomnie�, uda�, �e nic takiego si� nie sta�o. Nosz� sw�j baga� do�wiadcze�, najcz�ciej samotnie. Cierpi� w ciszy. Niejednokrotnie pope�niaj� te same b��dy, co ich rodzice: pij� lub �paj�, wi��� si� z osobami uzale�nionymi. Nadal nie ufaj�, nie rozmawiaj� i nadal nie potrafi� poradzi� sobie ze swoimi uczuciami. Nadal pozwalaj� na to, by ludzie ich ranili, nie umiej� si� broni�. W swojej udr�ce krzywdz� r�wnie� innych.

Je�li chcesz pokona� fatum, jakie na Tobie zaci��y�o, musisz stawi� czo�a wszystkiemu, co si� wydarzy�o lata temu, wtedy gdy okradano Ci�, dzie� po dniu, z beztroskiego dzieci�stwa. Je�li chcesz uwolni� z siebie z�� energi�, kt�ra dr�czy Ci� od �rodka i poczu� si� l�ejszym - zdob�d� si� na profesjonaln� terapi�. B�dziesz mia� szans� porozmawia� ze swoimi demonami i wyp�aka� wszystkie �zy, kt�re kiedy� w sobie zd�awi�e�. Odrzucisz sztywny pancerz, odkryjesz smaki �ycia, barwy uczu� i do�wiadczysz tego, jak to naprawd� jest czu� rado�� i szcz�cie. Tw�j powr�t do zdrowia to r�wnie� skr�cenie dystansu do innych ludzi. Pierwszym krokiem do tego, aby poczu� si� mniej samotnym i bardziej zrozumianym, jest wzi�cie udzia�u w spotkaniu grupy wsparcia dla Doros�ych Dzieci Alkoholik�w. Tw�j pierwszy mityng dla DDA mo�e sta� si� ogromnym prze�yciem. Niekiedy jest to jak spojrzenie diab�u w oczy. Spotkanie z prawd� o Tobie i Twojej rodzinie. Nie rezygnuj, je�li �le si� poczujesz po pierwszym spotkaniu grupy. Zbyt cz�sto w �yciu rezygnujesz, nieprawda�? Id� jeszcze raz, to miejsce i Ci ludzie mog� sta� si� Twoj� przystani� i azylem. B�d�, by� mo�e, pierwsz� okazj� do tego, by zrzuci� z siebie mask� i by� po prostu sob� w bezpiecznym i �yczliwym otoczeniu.

REZERWAT CZ�OWIECZE�STWA

"Nie musimy si� katowa� Nienormaln� sytuacj� Nauczymy si� kocha� Przestaniemy si� ba� �ycie stanie si� muzyk�"
(Brygada Kryzys)

"Czasem postrzegam bycie DDA, jako specyficzny dar. Wiem, �e wielu z nas, DDA, odda�oby wszystko za normalne dzieci�stwo i kochaj�cych rodzic�w, ale gdybym mia� prze�y� to �ycie jeszcze raz, to chcia�bym je prze�y� dok�adnie tak samo. Ze wszystkimi awanturami w domu i z ka�dym gorzkim uczuciem. To one mnie ukszta�towa�y, a ja bardzo lubi� siebie. Dzi�ki byciu DDA jestem bardziej wra�liwy, a to spowodowa�o, �e zapragn��em wyra�a� siebie i realizuj� si� w tym. Wielu DDA co� tworzy: a to rysuj�, a to pisz� wiersze, maj� wiele talent�w i pasji... To dzi�ki DDA zrozumia�em swoje emocje, zrozumia�em, co w �yciu daje szcz�cie i co si� liczy, a to wi�cej, ni� maj� niekt�rzy "normalni" ludzie. Nigdy nie si�gn��bym do pewnych ksi��ek o duchowo�ci, do psychologii i nie zrozumia� tak wiele, gdyby nie bycie DDA. I do dzi� uwa�am si� z tego powodu za szcz�ciarza, mimo l�k�w, mimo samotno�ci i mimo tego ca�ego ci�kiego baga�u".

Dedykuj� wszystkim Ma�ym i Doros�ym Dzieciom Alkoholik�w, kt�rym przysz�o d�wiga� ci�ary za du�e na ich barki

�r�d�o: www.psychotekst.pl

(publikacja: 2003-08-26)

<< powr�t

Wszystkie artyku�y...

Wolni od Przemocy

Ksi��ki

DogoterapiaDogoterapia

Kasper Sipowicz, Tadeusz Pietras, Edyta Najbert
Wydawnictwo Naukowe PWN

Zawód psycholog. Regulacje prawne i etyka zawodowaZaw�d psycholog. Regulacje prawne i etyka zawodowa

Dorota Bednarek
Wydawnictwo Naukowe PWN

Profilowanie kryminalneProfilowanie kryminalne

Scotia J. Hicks, Bruce D. Sales
Wydawnictwo Naukowe PWN

Przekleñstwo perfekcjonizmu. Dlaczego idealnie nie zawsze oznacza najlepiejPrzekle�stwo perfekcjonizmu. Dlaczego idealnie nie zawsze oznacza najlepiej

Malwina Hu�czak
Wydawnictwo Samo Sedno

Komunikacja niewerbalna. Autoprezentacja, relacje, mowa cia³aKomunikacja niewerbalna. Autoprezentacja, relacje, mowa cia�a

Monika Maj-Osytek
Wydawnictwo Samo Sedno

Najwybitniejsze kobiety w psychologii XX wiekuNajwybitniejsze kobiety w psychologii XX wieku

Sibylle Volkmann-Raue, Helmut E. L�ck
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

Zrozumieæ dziecko wykorzystywane seksualnieZrozumie� dziecko wykorzystywane seksualnie

Magdalena Czub
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

B¡D¬ NAJLEPSZ¡ WERSJ¡ SIEBIEB�D� NAJLEPSZ� WERSJ� SIEBIE

Adams Linda
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

I ¯YLI D£UGO I SZCZʦLIWIE. Jak zbudowaæ zwi±zek idealny?I �YLI D�UGO I SZCZʦLIWIE. Jak zbudowa� zwi�zek idealny?

Willard F. Harley jr
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

DIAGNOZA W SOCJOTERAPII. Ujêcie psychodynamiczneDIAGNOZA W SOCJOTERAPII. Uj�cie psychodynamiczne

Wilk Maciej
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

PEDOFILIA. 30 wywiadów z pedofilamiPEDOFILIA. 30 wywiad�w z pedofilami

Douglas W. Pryor
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

W PU£APCE MY¦LI Jak skutecznie poradziæ sobie z depresj±, stresem i lêkiemW PU�APCE MY�LI Jak skutecznie poradzi� sobie z depresj�, stresem i l�kiem

Steven C. Hayes, Spencer Smith
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

Nie¶mia³o¶æ. Zmieñ my¶lenie i odwa¿ siê byæ sob±Nie�mia�o��. Zmie� my�lenie i odwa� si� by� sob�

Magdalena Staniek
Wydawnictwo Samo Sedno

Zaburzenia psychosomatyczne w ujêciu terapeutycznymZaburzenia psychosomatyczne w uj�ciu terapeutycznym

Agata Orzechowska, Piotr Ga�ecki
Wydawnictwo Continuo

TEST DO BADANIA ROZUMIENIA MOWY U DZIECI I DOROS£YCHTEST DO BADANIA ROZUMIENIA MOWY U DZIECI I DOROS�YCH

El�bieta Szel�g, Aneta Szymaszek
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

Wszelkie prawa zastrze�one © Copyright 2001/2020 Psychotekst.pl - Psychotekst.com