IT-SELF Ma³gorzata Osipczuk, www.it-self.pl, www.terapia-par-wroclaw.com
Forum Reklama Kontakt

Portal Pomocy Psychologicznej

Niedziela 12 stycznia 2020

Szukaj w artyku�ach

Wszystkie artyku�y...

Artyku�y

Plasterek szynki na zranion� dusz�

Autor: Karolina Hajek

�r�d�o: www.psychotekst.pl

Strup na ranie chroni zranione, wra�liwe miejsce przed szkodliwymi, zbyt agresywnymi czynnikami �wiata zewn�trznego. Zdrapanie strupa jest bolesne - zatem czuj� l�k przed naruszeniem go. Jedzenie jest takim moim strupem. Wyeliminowanie lub ograniczenie jedzenia spowoduje, �e zabraknie pocieszenia, kt�re koi�o m�j b�l. Moje s�abo�ci i moja wra�liwo�� zostan� wystawione - bez bariery ochronnej - na dzia�anie negatywnych czynnik�w. Wydaje mi si�, �e bez jedzenia nie znios� cierpienia.

Co to znaczy, �e jestem �ar�okiem? Straci�em kontrol� nad jedzeniem: nad ilo�ci� oraz nad tym co, kiedy i w jaki spos�b jem. Cz�sto zajadam emocje. Jem du�o wi�cej ni� przeci�tny cz�owiek. Poza tym, niemal bez przerwy walcz� z pragnieniem jedzenia. Od pewnego te� czasu walcz� ze spor� nadwag�. Ilekro� uda mi si� zrzuci� nieco kilogram�w, w kr�tkim czasie powracam do tej samej, a cz�sto wy�szej wagi. Czuj�, �e nie mam na to �adnego wp�ywu. Straci�em w zwi�zku z tym kontrol� nad swoim �yciem.

Nie pami�tam pocz�tk�w swojej choroby, poniewa� moj� uwag� zwr�ci�a dopiero nadwaga, kt�ra pojawi�a si� ju� du�o p�niej. Jednak zdaj� sobie spraw� z tego, �e poszukuj�c rzeczywistych przyczyn musz� przede wszystkim odgruzowa� swoje dzieci�stwo.

ZA TATUSIA

M�j ojciec zmar� jak mia�em 12 lat. Nie jestem pewien na ile to, co zapisa�o si� w mojej pami�ci, wiernie oddaje rzeczywisto�� z czas�w, kiedy jeszcze �y�. Tato prowadzi� swoj� firm�, w domu panowa� dostatek, niczego nam nie brakowa�o pod wzgl�dem materialnym. Wiem, �e by� alkoholikiem, a mimo to we wspomnieniach wraca do mnie jako kto�, kto potrafi� pokazywa� mi, �e jestem potrzebny, dostrzega� i chwali� za osi�gni�cia.

Na podobne zainteresowanie ze strony mamy nie mog�em liczy�. Zamiast tego, od kiedy pami�tam, mama mia�a potrzeb� karmienia mnie. To by� jej spos�b wyra�ania mi�o�ci. Nigdy nie potrafi�a okaza� jej wprost. Teraz rozumiem, �e by�a zaganiana, wiele obowi�zk�w ojca przejmowa�a na siebie.

S�ysza�em kiedy� okre�lenie, kt�re bardzo mi tu pasuje: dzieci nie wychowywane, tylko hodowane. Tak mo�na by�o o nas powiedzie�: nakarmione, umyte, dobrze wygl�daj� i na tym koniec. Nic im wi�cej do szcz�cia nie trzeba. Rozw�j emocjonalny, intelektualny, duchowy, piel�gnowanie wi�zi rodzinnych - tego gdzie� zabrak�o.

Wydaje mi si�, �e ju� wtedy (mog�em mie� w�wczas jakie� osiem lat) pojawi�y si� u mnie pierwsze symptomy choroby. Gdy w domu wybucha�a awantura spowodowana piciem ojca - ucieka�em w jedzenie. To mog�o mi si� utrwali�.

ZA MAMUSI�

Podejrzewam, �e decyduj�c� rol� w rozwoju choroby odegra�a jednak niez�omna wola mojej mamy. Mama wprost faszerowa�a mnie jedzeniem. Ja jej odmawia�em - ona nalega�a. Jako 18-latek chcia�em o sobie stanowi�, cho�by w tej kwestii. Mama zdecydowanie odbiera�a mi to prawo, urz�dza�a godzinne dyskusje. Dochodzi�o mi�dzy nami w�wczas do ostrych konflikt�w na tym tle. Mama nie pyta�a mnie czy jestem g�odny - ona sama najlepiej to wiedzia�a. W g�owie jej si� nie mog�o pomie�ci�, �e mog� nie zje��. Wzbudza�a we mnie poczucie winy za to, �e nie jedz�c, robi� jej przykro�� lub marnuj� jedzenie. Ucieka�a si� do r�nych sztuczek i sposob�w, �ebym tylko jad� i ja w ko�cu uleg�em presji, ale jednocze�nie odrzuci�em odpowiedzialno�� za to. Mog� bra� odpowiedzialno�� za co�, na co mam wp�yw, je�eli pozostawia mi si� jaki� wyb�r. W tym wypadku wyboru nie mia�em - musia�em je��, �eby nie zrobi� mamie przykro�ci. Zrezygnowa�em wi�c z odpowiedzialno�ci za kontrolowanie jedzenia.

SZCZYPTA TYTONIU, KROPELKA KONIAKU I OKRYSZYNKA CHLEBA

W miar� dorastania pojawi�y si� inne na�ogi: palenie, alkoholizm. Wi�ksza �wiadomo�� spo�eczna o ich szkodliwo�ci spowodowa�a, �e �atwiej mi by�o zauwa�y� konieczno�� walki z tymi na�ogami. Jednak d�ugo jeszcze nie dostrzeg�em problemu w moim sposobie od�ywiania si�.

W toku terapii u�wiadomi�em sobie, �e mam tendencj� do uciekania przed problemami. Pozna�em te� mechanizmy uzale�nie�. Teraz wiem, �e kompulsywne jedzenie by�o u mnie wcze�niejsze ni� alkoholizm. Gdy pojawi� si� alkoholizm, moje problemy z jedzeniem nasili�y si�. W zmienionym pod wp�ywem alkoholu stanie �wiadomo�ci, wi�cej pali�em i wi�cej jad�em. Tak jakby odblokowanie jednego, uwalnia�o te� hamulce innym na�ogom. Z drugiej za� strony, podj�cie abstynencji - najpierw alkoholowej, a nast�pnie nikotynowej - spowodowa�o, �e zast�pi�em sobie te �rodki jedzeniem.

Powszechn� sugesti� dla trze�wiej�cych alkoholik�w jest, �eby pozwalali sobie, zw�aszcza w trudnych chwilach g�odu alkoholowego, na podjadanie s�odyczy. Alkoholicy maj� w zwyczaju nagradzanie si� cukierkami, wi�c ja r�wnie� obficie si� nagradza�em. W pewnym jednak momencie zauwa�y�em, �e nabra�o to niepokoj�cych znamion mechanizmu na�ogowej regulacji uczu�: zajada�em ka�dy l�k. To mnie zaniepokoi�o, doszed�em do wniosku, �e to ju� �yje w�asnym �yciem, �e nie mam nad tym kontroli.

Podobnie by�o u mnie z rzucaniem palenia. Efekt by� taki, �e zamieni�em 20 papieros�w dziennie na 20 posi�k�w. Nie by�y to za ka�dym razem pe�ne posi�ki - czasem po prostu drobna przek�ska, w postaci plasterka kie�basy czy sera. Chodzi o fakt automatycznego zast�pienia sobie papieros�w jedzeniem.

Znamienne, �e u�wiadomi�em sobie to dopiero po latach - tak wiele zaprzecze� by�o we mnie. Wypiera�em �wiadomo�� tego problemu tak silnie, �e pomimo uczestnictwa w terapii alkoholowej, dopiero niedawno dotar�o do mnie, �e jestem uzale�niony r�wnie� od jedzenia. Nie wi�za�em wcze�niej bulimii z na�ogiem, a de facto, dzia�aj� tu dok�adnie te same mechanizmy.

Dzisiaj ju� wiem, �e wszystkie te na�ogi s� po prostu r�nymi obliczami jednej choroby. Cho� podejrzewam, �e najbardziej pierwotnym jest uzale�nienie od jedzenia, to dopiero bior�c pod obserwacj� cz�� wsp�ln� wszystkich tych na�og�w, mam wgl�d w natur� swoich problem�w. Mog� w�wczas znale�� odpowied� na pytanie, dlaczego uciekam i odreagowuj� w ten spos�b. My�l�, �e rzetelna analiza problemu jedzeniowego- dla mnie podstawowego - jest niezb�dnym warunkiem do rozpracowania moich trudno�ci.

ZAPASY G�ODU Z G�OD�WK�

Przez wiele lat dostrzega�em tylko problem nadmiaru wagi. Nie u�wiadamia�em sobie w og�le faktu uzale�nienia. Koncentrowa�em si� wy��cznie na wadze i do problemu nadwagi sprowadza�em swoje trudno�ci jedzeniowe. Moje dzia�ania ogranicza�y si� zatem do stosowania rad i diet z kolorowych czasopism. Nie szuka�em innych sposob�w ani t�umacze�. Do przyczyny swoich sk�onno�ci nawet nie pr�bowa�em dociera�. Teraz zmieni�em spos�b patrzenia na problem i nie nadmiar wagi mi przeszkadza, ale istota choroby, to w jakim stopniu deformuje ona cz�owieka: nie cielesno��, tylko jego wn�trze.

Najgorsze w niej jest to, �e jak sobie zjem, to oboj�tnieje mi wszystko: obowi�zki, moje plany �yciowe, itd. Wtedy najch�tniej le�a�bym bezczynnie. Nie mam przez to czasu na �ycie.

Ca�e szcz�cie, �e pami�tam jeszcze okres, kiedy by�em szczup�y - wiem do czego chc� wr�ci�. To by�y czasy, gdy jedzenie nie by�o dla mnie najwi�ksz� warto�ci�. Warto�ci� by�y w�wczas ruch, zabawa. Lubi�em pogra� sobie w pi�k�, pobiega�. By�em aktywny, lubi�em poznawa� nowych ludzi, ciekawi�y mnie nieznane rzeczy.

Obecnie to wszystko zast�pi�em sobie jedzeniem. Trudno przywo�a� mi w pami�ci moment, w kt�rym ta zmiana nast�pi�a - by� to niezauwa�alny proces. Bardzo d�ugo uspokaja�em w sobie niepok�j, przeczucie podpowiadaj�ce, �e co� jest nie w porz�dku. W chwili, kiedy nie spos�b by�o ju� ukrywa� tego przed sob�, pu�ci�a jakby jaka� tama, oczy otworzy�y mi si� nagle. Zacz��em wychodzi� z tego zak�amania.

Sama nadwaga nie jest dla mnie problemem, cho� niew�tpliwie jest przyczyn� mojej oci�a�o�ci, mniejszej sprawno�ci fizycznej. Jest jednak przede wszystkim odzwierciedleniem mojej wewn�trznej kondycji a niepowodzenia w walce z jedzeniem przek�adaj� si� r�wnie� na poczucie braku wp�ywu w innych dziedzinach �ycia. Tym, co najbardziej mi przeszkadza w tej chorobie to moja bierno�� i niezaradno�� �yciowa, przez co "stan��em w miejscu". Nic nie planuj�, bo nie umiem realizowa� swoich plan�w.

Tkwi we mnie przekonanie, �e nie mam si�y, �eby zrobi� cokolwiek: w pracy, w domu, czy cho�by zadba� o siebie. Paradoks polega na tym, �e to poczucie dopada mnie czasami nawet podczas jazdy na rowerze - czynno�ci b�d�cej dla mnie niew�tpliw� przyjemno�ci�. Mam wra�enie, �e ca�a energia, kt�r� przyjmuj� wraz z jedzeniem odk�ada mi si� w t�uszczu pod sk�r� i nie korzystam z niej, nie jest dla mnie dost�pna podczas wysi�ku.

Nie znajduj� w sobie nieraz motywacji, �eby ruszy� si� z domu. Zwyci�aj� we mnie tendencje ucieczkowe, unikam wi�kszego wysi�ku, zaanga�owania, nie podejmuj� wyzwa� jakie niesie ze sob� �ycie. Stroni� od nowych rzeczy, bo nie wiadomo co ze sob� przynios�. Nowe to stres, a stres to zajadanie. Nie s� to decyzje podejmowane �wiadomie, tylko co� w rodzaju odruchu. Jakbym instynktownie wybiera� stare - nawet z�e - sposoby, byleby uchroni� si� przed ryzykiem czego� nowego, niepewnego.

WSZYSCY POTRZEBUJEMY CHWILOWEGO ZAPOMNIENIA

Czasami �ycie wydaje si� zbyt ci�kim obowi�zkiem. Potrzebujemy na chwil� wy��czy� si� z niego, nie robi� nic, ale to zupe�nie nic, przez p� godziny. Nie czu� si� odpowiedzialnymi za swoich przyjaci� i rodzin�, nie by� dobr� �on�, matk�, c�rk�, przyjaci�k�, pracownikiem, koleg�. Chcemy, �eby �wiat zadba� o nas.

Jednym z krok�w w stron� zapobie�enia objadaniu si�, jest znalezienie swoich sposob�w na zapomnienie i zatracenie si�, kt�re nie s� jedzeniem lub piciem, i robienie tego cho� 15 minut dziennie.

W naszej kulturze "tracenie czasu" jest nieakceptowane, dlatego tak wiele os�b woli objada� si�. Bo je�� trzeba i nikt z zewn�trz nie wie, czy jesz dlatego, �e jeste� g�odna, czy dlatego, �e potrzebujesz chwili dla siebie.

Godz�c si� na to, aby przez ca�y dzie� robi� tylko to, co niezb�dne i konieczne, nara�amy si� na sytuacje, kiedy organizm wymusza na nas "chwil� zapomnienia" w kompulsywnym jedzeniu.

Napad objadania si� to krzyk wewn�trznego JA, kt�re nie zamierza tolerowa� ani minuty d�u�ej mojego odmawiania sobie tego, co ONO uwa�a za niezb�dne, a ja uwa�am za lenistwo lub uleganie s�abo�ci.

Objadanie si� jest sygna�em, �e potrzebujesz WI�CEJ, A NIE MNIEJ - wi�cej jedzenia, uwagi, mi�o�ci, odpoczynku, itp. Niestety, jest to sprzeczne z powszechnym przekonaniem, �e objadanie si� jest wyrazem lenistwa i ulegania s�abostkom.

PRZEZ �O��DEK DO SERCA

Przed przykr� �wiadomo�ci� stanu, w kt�rym tkwi�, uciekam w jedzenie i w ten spos�b zamyka si� b��dne ko�o. Wytworzy� si� we mnie nawyk reagowania poczuciem patologicznego g�odu na wszelkie stany emocjonalne. Je�eli pojawi� si� u mnie emocje o s�abym nasileniu, niezbyt ewidentne, to ja, nie potrafi�c ich rozpozna�, automatycznie kojarz� je i odczytuj� jako g��d. W jedzenie uciekam tak�e w obawie przed konfrontacj� z silnymi, zw�aszcza negatywnymi uczuciami. Szukam w nim pocieszenia, ale i nagrody. Nale�y mi si�, zw�aszcza jak co� zrobi�. Je�eli w takiej chwili nie zjem - czuj� pustk�. To dzia�a u mnie automatycznie, to odruch.

G��d podszywa si� pod wszelkie moje uczucia. To tak jakby wymiesza�y mi si� wszystkie emocje z odczuciem g�odu i nie m�g�bym ich rozr�ni�. By� mo�e wp�yw na to mia�a moja mama, kt�ra nie potrafi�a okaza� swej mi�o�ci inaczej ni� poprzez karmienie. Ja r�wnie� obecnie swoje emocje zajadam zamiast wyrazi�, czy poradzi� sobie z nimi. Czuj� g��d, nie pr�buj�c w nim rozpozna� rzeczywistego uczucia.

Wiem, �e g��d, kt�ry odczuwam jest oszustwem, manipulacj� mojego uzale�nionego organizmu. Towarzyszy mi niemal bez przerwy a to najlepszy dow�d, �e nie jest normalnym, fizjologicznym stanem. Po podj�ciu abstynencji - zacz��em wtedy systematycznie i mniej je�� - dopiero po kilku dniach poczu�em prawdziwy g��d. Zda�em sobie spraw�, �e ten wcze�niejszy by� fikcj�. Jednak wiele jeszcze czasu up�ynie, zanim naucz� si� je rozr�nia�.

PROFESJONALI�CI

Pr�bowa�em szuka� pomocy u terapeut�w i za ka�dym razem mia�em poczucie niezrozumienia. Twierdzili, �e wmawiam sobie, �e mam z tym problem. Psychiatra z kolei, stwierdzi� u mnie depresj� i zaproponowa� tabletki. Pyta�em te�, czy dzia�aj� gdziekolwiek we Wroc�awiu grupy terapeutyczne, b�d� grupy wsparcia dla bulimik�w, ale nikt nie potrafi� udzieli� mi takich informacji. Zorientowa�em si�, �e nie znajd� �adnej profesjonalnej pomocy. Pozosta�a mi zatem terapia alkoholowa - �udzi�em si�, �e sam b�d� w stanie dopasowywa� j� do swoich potrzeb. Szybko okaza�o si�, �e to jednak nie do ko�ca to samo.

Z drugiej strony, gdy oceniam to z perspektywy czasu, dochodz� do wniosku, �e nawet dobrze si� sta�o, i� nie by�o mi dane wtedy dobra� si� do tego na�ogu. Za du�o na raz chcia�em w�wczas zrobi�. Poza tym, dopiero teraz to widz�, �eby sobie z tym poradzi� - trzeba mie� du�� wiedz�. I z tego cho�by wzgl�du dobrze by�o nie rusza� tego wtedy. Mog�em sobie powa�nie zaszkodzi�.

POSKRAMIANIE �AR�OKA

Po raz pierwszy us�ysza�em o A� w Radio Krzysztof - audycji nadawanej co niedziel� w TOK FM. Prowadz�cy zaprosi� kiedy� do audycji Anonimowych �ar�ok�w z Warszawy. Potem dosta�em od znajomego 12 Krok�w A� i inne materia�y.

Postanowi�em sam za�o�y� grup� A�, ale szybko zniech�ci� mnie nik�y odzew. P�niej spotka�em dziewczyn�, kt�ra, jak si� okaza�o, niezale�nie ode mnie r�wnie� od kilku miesi�cy pr�bowa�a tak� sam� grup� za�o�y�. W czasie wymiany do�wiadcze� okaza�o si�, �e nasze wysi�ki natyka�y si� na te same wewn�trzne bariery. Np. oboje wielokrotnie uciekali�my sprzed drzwi zakrystii, za kt�rymi czeka�a nas rozmowa z ksi�dzem w sprawie wynaj�cia salki. U�wiadomili�my sobie oboje, �e powodowa�y nami podobne l�ki przed tym, �eby ruszy� t� chorob�. Ostatecznie wsp�lnymi si�ami pokonali�my parali�uj�cy l�k. Wynaj�li�my salk�, w kt�rej ju� od pewnego czasu odbywaj� si� mityngi A�.

W�a�ciwie uczymy si� wszystkiego od nowa. Nie ma nikogo, kto m�g�by pochwali� si� wi�kszym do�wiadczeniem, ale pomimo tego, staramy si� rzetelnie pracowa� nad chorob�. Do pewnego stopnia mog�em bazowa� na wiedzy, kt�r� wynios�em z terapii alkoholowej. Lecz dopiero podobie�stwo problemu u innych pomog�o mi u�wiadomi� sobie, �e mam do czynienia z chorob�. Zauwa�y�em r�wnie�, �e na b��dach innych os�b ucz� si� �atwiej, ni� na swoich. �atwiej te� dostrzec i wychwyci� je z pozycji obiektywnego s�uchacza, ni� w swoim post�powaniu. Warto zatem opowiedzie� komu� o swoich zmaganiach z chorob�, by mie� mo�liwo�� przyjrzenia si� sobie jego oczami. Niew�tpliwie, w grupie �atwiej walczy si� z chorob� ni� samemu.

Jednak tym, co jest w takich spotkaniach dla mnie najwa�niejsze, to kontakt z osobami zmagaj�cymi si� z tym samym, co ja problemem. Tylko one w rzeczywisto�ci potrafi� mnie zrozumie�, a zatem tylko z ich strony mog� liczy� na prawdziwe wsparcie. Owo wsparcie grupy, zw�aszcza przy tym zaburzeniu, wi���cym si� cz�sto z problemami z poczuciem w�asnej warto�ci, jest niezmiernie wa�ne. Bywaj� trudne chwile, kiedy mi si� ju� nie chce, nie zale�y mi, nie wierz�, �e mo�na co� z tym zrobi�. W�wczas rozmowa z kim�, komu uda�o si� zrobi� cho�by ma�y kroczek w walce z chorob� i przychodzi na mityng podzieli� si� z innymi t� rado�ci�, ponownie wlewa we mnie nadziej�.

Przyznam, �e dziwi mnie tak nik�e zainteresowanie mityngami A�. Jestem przekonany, �e ludzi, kt�rzy mogliby skorzysta� ze spotka� jest wielu. Ju� cho�by w swoim otoczeniu dostrzegam sporo os�b maj�cych problemy z jedzeniem. Wiem, �e powodem dla jakiego ludzie nie rozpoznaj� ich w sobie jest zbyt ma�a wiedza o tej chorobie i o tym, �e mo�na sobie z ni� radzi�. Poza tym, ze swojego do�wiadczenia wiem, �e leczenie uzale�nienia od alkoholu by�o dla mnie takim wysi�kiem, �e d�ugo nie mia�em ochoty robi� czegokolwiek w innych sprawach. To niezwykle trudne: da� sobie wewn�trzn� zgod� na cierpienie.

BOMBONIERKA Z LIKIEREM

W takiej sytuacji niezwykle kusz�c� dla mnie perspektyw� by�o poprzesta� na mityngach alkoholowych. Dostaj� tam wsparcie, mog� si� "odgada�" ze swoich problem�w, przynosz� mi ulg�. Tam mog� liczy� na aprobat�. Z tak d�ugim sta�em abstynenckim w AA jestem ju� kim�. W A� musz� zaczyna� od nowa, od zera. AA to ju� w tej chwili pot�na si�a - w razie potrzeby o ka�dej porze dnia znajd� jaki� mityng, ludzi gotowych podzieli� si� ze mn� swoj� m�dro�ci� i do�wiadczeniem. A� we Wroc�awiu dopiero raczkuje - du�o jeszcze czasu up�ynie zanim uro�nie w si�� podobn� wsp�lnocie AA.

Z drugiej jednak strony, nie m�g�bym w oparciu o AA zwalczy� problemu jedzenia. Nie dotar�bym do przyczyny moich trudno�ci �yciowych, a wi�c pozosta�bym zaledwie na poziomie walki z objawami choroby. Jednym s�owem: u�mierzy�bym co najwy�ej cierpienie, nie usuwaj�c jego �r�d�a. Obecnie, kiedy staram si� poradzi� sobie z uzale�nieniem od jedzenia, moje przychodzenie na mityngi AA jest podobne do sytuacji alkoholika, kt�ry przychodzi do baru pochwali� si� kolegom, �e rzuci� w�a�nie picie. Jak ju� wcze�niej wspomina�em, jedn� ze wskaz�wek dla trze�wiej�cych alkoholik�w jest nagradzanie si� s�odyczami - st�d na mityngach wszyscy cz�stuj� si� nimi i bez przerwy podjadaj�. Ja natomiast chc� sko�czy� z nawykiem nagradzania si� jedzeniem. Jest to wielce zagra�aj�ca dla mnie sytuacja. Stan��em zatem wobec dylematu: czy nie zaprzesta�, lub przynajmniej znacznie ograniczy�, uczestnictwa w ruchu AA.

STRUP

Rozpocz�cie abstynencji, doj�cie do prawdziwego g�odu jest du�ym wysi�kiem i wymaga specjalnego przygotowania. Dojrzewanie do decyzji o abstynencji trwa�o u mnie bardzo d�ugo. Mam na to prywatn� teori�. Strup na ranie chroni zranione, wra�liwe miejsce przed szkodliwymi, zbyt agresywnymi czynnikami �wiata zewn�trznego. Zdrapanie strupa jest bolesne - zatem czuj� l�k przed naruszeniem go. Jedzenie jest takim moim strupem. Wyeliminowanie lub ograniczenie jedzenia spowoduje, �e zabraknie mi pocieszenia, kt�re koi�o m�j b�l. Moje s�abo�ci i moja wra�liwo�� zostanie wystawiona, bez bariery ochronnej, na dzia�anie negatywnych czynnik�w. Wydaje mi si�, �e ja nie znios� cierpienia bez jedzenia. Nie poradz� sobie te� z wieloma rzeczami, kt�rych musz� si� od pocz�tku uczy�. St�d l�k przed decyzj� o podj�ciu abstynencji.

CZYM RӯNI SI� ABSTYNENCJA OD DIETY?

Diet� wprowadza si� okresowo, na pewien czas. S� to z regu�y bardzo drastyczne ograniczenia �ywieniowe, kt�rych przestrzeganie wi��e si� z przymusem i wyrzeczeniami, dlatego trudno by�oby przyj�� je na sta�e. Poszcz�c, zawsze wyczekiwa�em ko�ca diety, z my�l� o normalnej wy�erce.

Abstynencj� z kolei wprowadza si� do ko�ca �ycia, a wi�c: �eby realne by�o utrzymanie jej, nie mo�e ona polega� na zbyt radykalnych ograniczeniach. Ponadto powinna by� dok�adnie wywa�ona pod wzgl�dem zdrowotnym. Jej celem nie jest zrzucenie zb�dnych kilogram�w, tylko zaprowadzenie �adu �ywieniowego. Do�wiadczenia os�b podejmuj�cych abstynencj� pokazuj�, �e jednym z jej efekt�w jest r�wnie� powr�t do optymalnej sylwetki.

W A� przyjmuje si�, �e ka�dy sam ustala sobie abstynencj�. Ja przyj��em spo�ywanie trzech sytych posi�k�w dziennie, bez podjadania pomi�dzy nimi. Wcze�niej ka�dy z moich 20 posi�k�w by� walk� emocjonaln�. Wprowadzenie abstynencji uregulowa�o moje �ycie. Zyska�em mi�dzy posi�kami 5 godz. spokoju. By� to czas, kt�ry trawi�em do tej pory na toczenie bitew z fikcyjnym g�odem lub oddawanie si� w niewol� poczuciu niemocy po przejedzeniu. Wprowadzenie �adu �ywieniowego, wp�yn�o na uporz�dkowanie �ycia r�wnie� w innych dziedzinach. Wreszcie mia�em 5 godzin do zagospodarowania - to mn�stwo czasu! Mog� co� robi�, planowa�, pracowa�! To by�o niesamowite odkrycie!

Na tym te� polega r�nica mi�dzy diet� a abstynencj�. Diety anga�uj� uwag� cz�owieka w kontrolowanie tego, co i ile si� zjada - drobiazgowe przeliczanie posi�k�w na gramy i kalorie. W ten spos�b bardzo �atwo kontrola przeradza si� w obsesj�. Moim celem nie jest kontrolowanie jedzenia i nie mo�e by�. Abstynencja to przyj�cie zasady: od dzisiaj, do ko�ca �ycia, jem zdrowo. Nie chodzi o skupianie uwagi na jedzeniu. Wr�cz przeciwnie. Chodzi o oderwanie wreszcie uwagi od jedzenia mi�dzy posi�kami.

Owszem, zasad� jest by posi�ki spo�ywa� powoli, bez po�piechu, skupiaj�c si� na walorach smakowych i estetycznych potraw. Po ka�dym posi�ku staram si� g�o�no go pochwali�, podkre�laj�c fakt, �e czuj� si� po nim w pe�ni najedzony. Ca�y ten ceremonia� ma wywo�a� we mnie przekonanie, �e po tak dobrym i sytym posi�ku, bez problem�w jestem w stanie wytrzyma� 5 godzin, a uczucie g�odu jakie odezwie si� we mnie w mi�dzyczasie, b�dzie nawykow� reakcj� wynikaj�c� z choroby. Chc� w ten spos�b obudzi� w sobie na nowo umiej�tno�� rozpoznawania poczucia syto�ci.

Stwierdzi�em ze zdziwieniem, �e rzeczywi�cie dzia�a to na moj� pod�wiadomo��. Zapisuje si� w niej informacja, �e obiad by� dobry i tak go zapami�tuj�. Efektem tego jest fakt, �e d�ugo po obiedzie nie odczuwam g�odu, wytrzymuj� w�wczas do kolacji.

Wa�nym te� okaza�o si� wyrobienie w sobie nawyku ustalania: co i ile zjem, jeszcze przed rozpocz�ciem posi�ku. Ze swego do�wiadczenia wiem, �e na jednej dok�adce nigdy si� u mnie nie ko�czy�o. Powodowa�a ona zazwyczaj zwolnienie hamulc�w. Nie popuszczam sobie obecnie nawet z jab�kami.

W gruncie rzeczy niepotrzebnym okaza�o si� w moim przypadku wprowadzanie bardzo drastycznych ogranicze� w diecie. Wystarczy�o wyeliminowanie kilku produkt�w, do kt�rych wcze�niej czu�em najwi�ksz� s�abo�� - one wywo�ywa�y u mnie zazwyczaj uruchomienie niekontrolowanego ob�arstwa.

Unikam te� s�odyczy - cukier to nie przefermentowany alkohol. Zmienia, poprawia nastr�j, bardzo szybko dostaje si� do krwi i reguluje emocje, dlatego nale�y si� go wystrzega�. S�odzik traktowany jest w A� jak piwo bezalkoholowe przez alkoholik�w.

PO SESJI OBJADANIA SI�

Musisz by� dla siebie dobra i mi�a. To bardzo wa�ne. Najcz�ciej wtedy w�a�nie nienawidzisz siebie i chcesz si� ukara�. W ten spos�b tworzysz w sobie kolejne poczucie braku i niedostatku, co w rezultacie mo�e prowadzi� do dalszego objadania.

Po z�ym dniu pe�nym wpadek - KONIECZNIE potrzebujesz zrobi� sobie jak�� przyjemno��. Pokaza� w ten spos�b, �e mimo pora�ek wierzysz w siebie, �e rozumiesz, i� napady jedzenia by�y wynikiem tego, �e czego� nie dostawa�a� - teraz chcesz sobie to da�.

APETYT NA ZDROWIE

Z uczestnictwa w A� mo�e skorzysta� ka�dy, kto ma problem z jedzeniem. Niekoniecznie musi sie to objawia� widocznym nadmiarem lub niedomiarem wagi. Mo�na bowiem mie� normaln� wag� i jednocze�nie zmaga� si� z obsesj� jedzeniow�.

Czekamy na ka�dego, kogo z jakichkolwiek wzgl�d�w niepokoi spos�b w jaki si� od�ywia. Nie musi przy tym u�wiadamia� sobie istoty swojego problemu. �wiadomo�� przychodzi zazwyczaj dopiero w zaawansowanym stadium choroby. �eby j� uchwyci�, nale�y spojrze� na ni� z odpowiedniej perspektywy.

Na��g ten bowiem rozwija si� wiele lat i, tak jak inne uzale�nienia, zaprz�ga umys� w swoj� s�u�b� - dzia�a mechanizm iluzji i zaprzeczenia. Chory �wietnie wypiera ze �wiadomo�ci fakt istnienia problemu. Mo�na z tym �y�, nawet bardzo d�ugo, powtarzaj�c sobie: "a jako� to b�dzie, jako� do tej pory sobie z tym radz�". Jestem najlepszym przyk�adem tego, ile czasu mo�na ucieka� przed konfrontacj� z rzeczywisto�ci�. Wiem, jak �atwo jest pozostawa� w stanie lenistwa i spokoju - byleby nie widzie� fakt�w. Bagatelizowa�em je sprowadzaj�c do 5-ciu, czy 10-ciu kilogram�w nadwagi. Choroba pozwala�a mi na to rozwijaj�c si� podst�pnie, nie ujawniaj�c pocz�tkowo swoich skutk�w. W chwili, gdy j� wreszcie wypu�ci�em z mrok�w swojej nie�wiadomo�ci - porazi�a mnie jak gromem. �wiat si� dos�ownie zawali�, bo odezwa�a si� naraz we wszystkich sferach mojego �ycia. Gdybym wcze�niej zareagowa�, nie musia�bym a� tyle naprawia�...

Ale teraz wiem, �e jednak by�o warto podj�� wyzwanie walki z na�ogiem. To niewiarygodne, jak diametralnie taka decyzja potrafi odmieni� �ycie! Ile spokoju zyska�em nie musz�c ju� zmaga� si� z tym ob��dem: je��, czy nie je��? Okres abstynencji u�wiadomi� mi, �e jest o co walczy�. Dawno nie by�o mi tak dobrze. Ju� cho�by sam fakt, �e podj��em ten wysi�ek i uda�o si�. Odzyska�em poczucie kontroli nad jedzeniem, co mia�o swoje prze�o�enie na poczucie wp�ywu na inne sfery �ycia. To w mojej sytuacji bardzo buduj�ce uczucie.

Zach�cam ka�dego, kto zmaga si� z jak�kolwiek postaci� obsesji jedzeniowej, do przyj�cia na mityng. Razem przyjrzymy si� trudno�ciom ,wsp�lnie spr�bujemy stawi� im czo�a.

�r�d�o: www.psychotekst.pl

(publikacja: 2003-08-27)

<< powr�t

Wszystkie artyku�y...

Wolni od Przemocy

Ksi��ki

DogoterapiaDogoterapia

Kasper Sipowicz, Tadeusz Pietras, Edyta Najbert
Wydawnictwo Naukowe PWN

Zawód psycholog. Regulacje prawne i etyka zawodowaZaw�d psycholog. Regulacje prawne i etyka zawodowa

Dorota Bednarek
Wydawnictwo Naukowe PWN

Profilowanie kryminalneProfilowanie kryminalne

Scotia J. Hicks, Bruce D. Sales
Wydawnictwo Naukowe PWN

Przekleñstwo perfekcjonizmu. Dlaczego idealnie nie zawsze oznacza najlepiejPrzekle�stwo perfekcjonizmu. Dlaczego idealnie nie zawsze oznacza najlepiej

Malwina Hu�czak
Wydawnictwo Samo Sedno

Komunikacja niewerbalna. Autoprezentacja, relacje, mowa cia³aKomunikacja niewerbalna. Autoprezentacja, relacje, mowa cia�a

Monika Maj-Osytek
Wydawnictwo Samo Sedno

Najwybitniejsze kobiety w psychologii XX wiekuNajwybitniejsze kobiety w psychologii XX wieku

Sibylle Volkmann-Raue, Helmut E. L�ck
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

Zrozumieæ dziecko wykorzystywane seksualnieZrozumie� dziecko wykorzystywane seksualnie

Magdalena Czub
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

B¡D¬ NAJLEPSZ¡ WERSJ¡ SIEBIEB�D� NAJLEPSZ� WERSJ� SIEBIE

Adams Linda
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

I ¯YLI D£UGO I SZCZʦLIWIE. Jak zbudowaæ zwi±zek idealny?I �YLI D�UGO I SZCZʦLIWIE. Jak zbudowa� zwi�zek idealny?

Willard F. Harley jr
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

DIAGNOZA W SOCJOTERAPII. Ujêcie psychodynamiczneDIAGNOZA W SOCJOTERAPII. Uj�cie psychodynamiczne

Wilk Maciej
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

PEDOFILIA. 30 wywiadów z pedofilamiPEDOFILIA. 30 wywiad�w z pedofilami

Douglas W. Pryor
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

W PU£APCE MY¦LI Jak skutecznie poradziæ sobie z depresj±, stresem i lêkiemW PU�APCE MY�LI Jak skutecznie poradzi� sobie z depresj�, stresem i l�kiem

Steven C. Hayes, Spencer Smith
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

Nie¶mia³o¶æ. Zmieñ my¶lenie i odwa¿ siê byæ sob±Nie�mia�o��. Zmie� my�lenie i odwa� si� by� sob�

Magdalena Staniek
Wydawnictwo Samo Sedno

Zaburzenia psychosomatyczne w ujêciu terapeutycznymZaburzenia psychosomatyczne w uj�ciu terapeutycznym

Agata Orzechowska, Piotr Ga�ecki
Wydawnictwo Continuo

TEST DO BADANIA ROZUMIENIA MOWY U DZIECI I DOROS£YCHTEST DO BADANIA ROZUMIENIA MOWY U DZIECI I DOROS�YCH

El�bieta Szel�g, Aneta Szymaszek
Gda�skie Wydawnictwo Psychologiczne

Wszelkie prawa zastrze�one © Copyright 2001/2020 Psychotekst.pl - Psychotekst.com