

S� takie chwile w �yciu, kt�re chcia�oby si� zatrzyma� na zawsze. Czujemy si� przepe�nieni szcz�ciem i rado�ci�. �wiat wydaje si� nam przyjazny, czujemy si� akceptowani, potrzebni, kompetentni. Mamy poczucie, �e panujemy nad w�asnym �yciem. Jeste�my otwarci i ch�tnie poszukujemy w�wczas towarzystwa innych. Czujemy si� dobrze i bezpiecznie. Takie chwile dodaj� nam si�.
Ale c�, �ycie ma to do siebie, �e konfrontuje nas r�wnie� z tym co trudne, bolesne, smutne, dra�ni�ce. Je�li trudne, bolesne do�wiadczenia s� r�wnowa�one przez dobre i przyjemne, w�wczas trudno�ci zdaj� si� by� czym� cennym, wzbogacaj�cym, rozwijaj�cym. Ale sytuacja, w kt�rej �ycie zdominowane jest strachem, poczuciem zagro�enia, niepewno�ci, gniewem, poczuciem bezradno�ci i beznadziei, nie jest bynajmniej "cennym do�wiadczeniem", jest stanem najwy�szego zagro�enia, niestety cz�sto w dos�ownym tego s�owa znaczeniu.
Ka�de dziecko ma prawo czu� si� bezpiecznie w swojej rodzinie. Ma prawo oczekiwa� od mamy i taty, �e b�d� je kocha�, chroni�, wspiera�, �e b�d� mu pokazywa� �wiat i uczy� je jak w tym �wiecie funkcjonowa�, aby m�c bezpiecznie, godnie i tw�rczo �y�.
Rodzice s� najwa�niejsi i zawsze takimi b�d� niezale�nie od tego jacy s� w rzeczywisto�ci. To oni maj� kontrol� nad �yciem swoich dzieci. To oni s� duzi i silni. Swoj� wielko�ci� i w�adz� mog� dziecko wspiera�, albo mu zagra�a�.
Rodzic uzale�niony od alkoholu stanowi dla dziecka permanentne zagro�enie. Nawet je�li jest trze�wy i udaje mu si� w okresach niepicia zainteresowa� dzie�mi, sprawowa� nad nimi opiek� - nadal stanowi zagro�enie, bo nigdy nie wiadomo jak d�ugo ten spok�j potrwa. Nigdy te� nie wiadomo co, kiedy i dlaczego spowoduje kolejny ci�g alkoholowy i co si� znowu wydarzy?
�ycie w rodzinie uzale�nionej od alkoholu przypomina nieustann� partyzantk�. Toczy si� prawdziwa walka o przetrwanie. Dziecko uczy si� tego, �e stale musi by� czujne by m�c odpowiednio szybko zareagowa� na zagro�enie. Uczy si� tego, �e rzeczywisto�� jest nieprzewidywalna, �e poj�cia sprawiedliwo�ci i niesprawiedliwo�ci nie maj� �adnego znaczenia, �e nie spos�b okre�li� tego co dobre, a co z�e, bo to zale�y jedynie od okoliczno�ci i nastroju rodzica. Uczy si� r�wnie� tego, �e musi sobie sam radzi� w tym zwariowanym, niebezpiecznym i pe�nym sprzeczno�ci �wiecie.
Poniewa� ono jest s�abe, a rodzic wielki i silny, zawsze przegrywa dziecko. Kilkulatek nie nakrzyczy na ojca, nie odda mu uderzenia, nie ucieknie z domu, bo strach przed �wiatem b�dzie jeszcze wi�kszy ni� pozostanie w domu. Instynkt mu podpowiada, �e jego przetrwanie jest mo�liwe tylko w rodzinie. Dlatego, ze wszystkich swoich si�, b�dzie t�umi� sw�j l�k i gniew walcz�c o w�asne przetrwanie. B�dzie te� wbrew poj�ciu zdrowego rozs�dku chroni� i troszczy� si� o rodzica, kt�ry jak oceniamy my, postronni obserwatorzy, wyrz�dza dziecku niewyobra�aln� krzywd�. Ale dla dziecka rodzic oznacza �ycie, nawet je�li to �ycie jest pe�ne b�lu i cierpienia. Brak rodzica oznacza unicestwienie. Pozostaje zatem jedyne wyj�cie - odci�� si� od b�lu zagra�aj�cych uczu� i przesta� je odczuwa�. I na to ma ono wp�yw. Mo�e przesta� odczuwa� emocje. Cierpienie jest mniejsze. Sytuacja wydaje si� bardziej normalna. Szanse na przetrwanie rosn�.
Jak si� jednak okazuje koszty takiej strategii obronnej s� ogromne. Zamro�enie emocji i niedopuszczanie ich do �wiadomego odczuwania nie zmienia wcale faktu, �e takie uczucia powstaj�. One nie s� uwalniane, nie s� okazywane, nie s� nawet u�wiadamiane, ale s� i ujawniaj� si�. Zaczynaj� przemawia� za po�rednictwem cia�a i zachowania. Tworz� niewerbalny j�zyk komunikowania o swoim istnieniu. St�umione emocje ujawniaj� si� pod postaci� nadpobudliwo�ci psychoruchowej, depresji, nerwic, zaburze� jedzenia - anoreksji, bulimii, przymusu objadania si�, zaburze� snu, r�nego rodzaju uzale�nie�, zaburze� w sferze seksualnej, w zachowaniu antyspo�ecznym, przest�pczo�ci, w zachowaniach przymusowych i obsesjach, itd. Jak mo�na si� domy�la� konsekwencje id� jeszcze daleko dalej niszcz�c �ycie zranionego niegdy� dziecka poprzez trudno�ci w nawi�zywaniu bliskich relacji, zak�adaniu zwi�zk�w partnerskich, trudno�ci w chronieniu w�asnych granic i w podatno�ci na zranienia, poprzez uleganie wp�ywom innych ludzi i przymus zale�no�ci, albo przeciwnie - izolowanie si� i niedost�pno�� emocjonaln�. St�umione emocje przemawiaj� te� poprzez choroby psychosomatyczne, czyli takie w�a�nie, kt�rych przyczyn� jest przeci��enie stresem. S� to nawet tak powa�ne schorzenia jak choroby uk�adu kr��enia, choroby nowotworowe czy choroby uk�adu pokarmowego.
Cz�owiek nie maj�c dost�pu do tego co czuje, nie jest w stanie okre�li� ani tego kim jest, ani czego potrzebuje, ani tego, czego pragnie i dok�d chce zmierza� w swoim �yciu. Jego �ycie staje si� ci�g�� walk�, albo ucieczk�. Jest zmuszony do nieustannego ukrywania si� i wzmacniania fa�szywego obrazu siebie. I nawet je�li ma �wiadomo��, �e co� jest nie tak (ale cz�sto nawet jej nie ma), to i tak nie jest w stanie nic zmieni�, bo nie wie ani co zmieni�, ani jak zmieni�.

Zaw�d psycholog. Regulacje prawne i etyka zawodowa
Przekle�stwo perfekcjonizmu. Dlaczego idealnie nie zawsze oznacza najlepiej
Komunikacja niewerbalna. Autoprezentacja, relacje, mowa cia�a
Najwybitniejsze kobiety w psychologii XX wieku
Zrozumie� dziecko wykorzystywane seksualnie
B�D� NAJLEPSZ� WERSJ� SIEBIE
I �YLI D�UGO I SZCZʦLIWIE. Jak zbudowa� zwi�zek idealny?
DIAGNOZA W SOCJOTERAPII. Uj�cie psychodynamiczne
PEDOFILIA. 30 wywiad�w z pedofilami
W PU�APCE MY�LI Jak skutecznie poradzi� sobie z depresj�, stresem i l�kiem
Nie�mia�o��. Zmie� my�lenie i odwa� si� by� sob�
Zaburzenia psychosomatyczne w uj�ciu terapeutycznym
TEST DO BADANIA ROZUMIENIA MOWY U DZIECI I DOROS�YCH
Wszelkie prawa zastrze�one © Copyright 2001/2020 Psychotekst.pl - Psychotekst.com