

Kiedy pije kto� bliski, chcesz mu pom�c. Widzisz, �e od d�u�szego ju� czasu ta osoba nie czuje si� dobrze, robi�c to, co robi. Coraz cz�ciej �le wygl�da, ma rozmaite dolegliwo�ci fizyczne, k�amie, wstydzi si�, cz�sto jest smutna i rozdra�niona. Izoluje si� od innych, zrywa kontakty, nie chce rozmawia� z bliskimi. Twierdzi jednak, �e wszystko jest w porz�dku. Przecie� "tylko czasem sobie wypije"...
Pierwsze pomys�y to zwykle rozmowa: nie pij tyle, dlaczego to robisz, zn�w przepi�e�/a� pieni�dze na inne wa�ne rzeczy, martwi� si� o Ciebie, itp. Reakcje s� r�ne: od obietnic poprawy i �ez, po koszmarn� awantur�.
Czasem taka rozmowa co� zmienia. Bywa, �e na jaki� czas osoba ta odstawia alkohol, stara si� pi� mniej, robi� to poza domem. Tak, aby nikt z rodziny nie zauwa�y�. Czasem wcale nie wida� r�nicy w sposobie picia, ani w stosunkach z innymi. Wygl�da to tak, jakby rozmowa by�a bezskuteczna. Wa�ne jest jednak, �e dajesz sygna�y, �e to, co si� dzieje - nie podoba Ci si�. �e martwisz si� o t� osob� i nie zgadzasz si� na bierne obserwowanie tej sytuacji. To pierwszy i bardzo wa�ny krok.
Stopniowo jednak problem zatacza coraz szersze kr�gi i zaczyna dotyczy� Ci� nie tylko w taki spos�b, �e trudno Ci jest patrze� na k�opoty bliskiej osoby. Zaczyna to bole� i Ciebie. Powtarzaj�ce si� awantury, coraz mniejsza ilo�� �rodk�w do �ycia, brak wsp�dzia�ania w sprawach rodzinnych, rosn�ce obci��enie obowi�zkami, kt�re przejmujesz od osoby pij�cej...
Pada propozycja pod adresem pij�cego: "a mo�e p�jdziesz po pomoc, leczy� si� odwykowo?"
Tu tak�e bywa r�nie. Czasem ca�a rodzina powtarza to zdanie w niesko�czono��. Czasem wystarczy powt�rzy� to kilka razy. Bywa i tak, �e kolejna taka sugestia poparta jest argumentem: "je�li nie chcesz si� leczy�, to odchodz�, zabieram dzieci, rozwodzimy si�, wyrzuc� Ci� z domu..." Brzmi drastycznie, ale cz�sto pomaga. Oczywi�cie, je�li nie s� to czcze pogr�ki i jeste� gotowy/a zrealizowa� to, czym grozisz, je�li bliska Ci osoba nie zdecyduje si� na walk� z na�ogiem.
Bywa jednak tak, �e pomimo sygna��w od Ciebie i innych, �e czas najwy�szy sko�czy� z piciem, osoba pije dalej.
Po pierwsze warto zna� przepisy prawne, reguluj�ce tak� sytuacj�.
"Osoby, kt�re w zwi�zku z nadu�ywaniem alkoholu powoduj� rozk�ad �ycia rodzinnego, demoralizacj� ma�oletnich, uchylaj� si� od pracy albo systematycznie zak��caj� spok�j lub porz�dek publiczny, kieruje si� na badanie przez bieg�ego w celu wydania opinii w przedmiocie uzale�nienia od alkoholu i wskazania rodzaju zak�adu leczniczego" (art. 24 ustawy z dnia 26 pa�dziernika 1982 r. o wychowaniu w trze�wo�ci i przeciwdzia�aniu alkoholizmowi).
Takie osoby mog� zosta� zg�oszone do Gminnej Komisji Rozwi�zywania Problem�w Alkoholowych. O zastosowaniu wobec osoby uzale�nionej zobowi�zania do podj�cia leczenia odwykowego stanowi S�d Rejonowy.
Co to znaczy i kogo ta regulacja prawna dotyczy?
Je�li pije kto�, kto pod wp�ywem alkoholu awanturuje si�, zak��ca spok�j innym, jego picie wp�ywa destrukcyjnie na jego rodzin�, np. przepija pieni�dze przeznaczone na �ycie, nie dba o swoje dzieci lub dba niewystarczaj�co - bo pije, to mo�na tak� osob� zg�osi� na Komisj�. Nie trzeba by� rodzin� takiej osoby, aby to zrobi� - wystarczy po prostu, �e ma si� rozeznanie w tej sprawie, np. jest si� s�siadem, przyjacielem.
Os�b, kt�re pij� "za swoje i na swoim", nie maj� rodziny lub maj� uregulowane zobowi�zania wobec niej (np. regularnie p�ac� alimenty i widuj�c si� z dzie�mi s� trze�we) i zachowuj� spok�j po spo�yciu alkoholu.
Je�li niepokoi Ci� picie kogo�, kto niszczy si� w ten spos�b, ale nie czyni tym krzywdy nikomu poza sob�, jedyn� drog� jest pr�ba nam�wienia tej osoby na leczenie. Zobowi�zanie jej nie ma tu podstaw prawnych. �yjemy w demokracji. Nie jeste� w stanie uchroni� kogo� przed nim samym. Je�li kto� decyduje si� na picie destrukcyjne, a nie krzywdzi przy tym innych, nie ma takiego przepisu, aby mo�na by�o zmienia� jego zachowanie si��. Ma prawo do wyboru swojej drogi. Czasem trudno to zaakceptowa�, je�li masz styczno�� z cz�owiekiem podejmuj�cym tak� decyzj�.
Wa�ne rozr�nienie: sprawcy przemocy a zobowi�zanie do leczenia.
W spos�b specyficzny dotyczy to os�b, kt�re pod wp�ywem alkoholu lub po jego u�ywaniu stosuj� przemoc fizyczn� lub psychiczn� wobec rodziny. Ten typ spraw zg�asza� trzeba w pierwszej kolejno�ci na policj�, kt�ra zak�ada niebiesk� kart�. Pomoc mo�na uzyska� w Niebieskiej Linii nr tel. 0 801 1200 02 lub (0 22) 666 00 60.
Najwa�niejsze jest zapewnienie bezpiecze�stwa fizycznego osobom nara�onym na przemoc, jej ofiarom. To przest�pstwo zg�asza si� policji i prokuraturze. Dopiero w drugiej kolejno�ci warto zaj�� si� skierowaniem sprawcy na leczenie odwykowe, czym cz�sto zajmie si� ju� przydzielony sprawcy przemocy kurator. Te dwie sprawy cz�sto s� mylone. Osoba zg�aszaj�ca kogo� na Komisj� Rozwi�zywania Problem�w Alkoholowych ma nadziej�, �e nast�pi natychmiastowe zatrzymanie pij�cego sprawcy przemocy i problem "zostanie rozwi�zany". Tak nie jest. Droga s�dowa trwa oko�o 2-3 miesi�cy, czasem d�u�ej i jej efektem jest wzbudzenie motywacji do leczenia osoby uzale�nionej oraz skierowanie jej do O�rodka Leczenia Odwykowego - na stosown� do problemu uzale�nienia terapi�. To nie kara za przest�pstwo, jakim jest stosowanie przemocy. To pomoc w chorobie.
Natomiast przemoc (bicie, szarpanie, gro�by, zamykanie w domu) jest przest�pstwem i s� akty prawne s�u��ce ukaraniu sprawcy - grzywn�, wi�zieniem.
Uzale�nienie jest chorob� a nie przest�pstwem i jak ka�da choroba mo�e by� leczone, a nie karane. To ogromna r�nica, o jakiej zg�aszaj�cy kogo� bliskiego na Komisj� cz�sto nie wiedz�.

Zaw�d psycholog. Regulacje prawne i etyka zawodowa
Przekle�stwo perfekcjonizmu. Dlaczego idealnie nie zawsze oznacza najlepiej
Komunikacja niewerbalna. Autoprezentacja, relacje, mowa cia�a
Najwybitniejsze kobiety w psychologii XX wieku
Zrozumie� dziecko wykorzystywane seksualnie
B�D� NAJLEPSZ� WERSJ� SIEBIE
I �YLI D�UGO I SZCZʦLIWIE. Jak zbudowa� zwi�zek idealny?
DIAGNOZA W SOCJOTERAPII. Uj�cie psychodynamiczne
PEDOFILIA. 30 wywiad�w z pedofilami
W PU�APCE MY�LI Jak skutecznie poradzi� sobie z depresj�, stresem i l�kiem
Nie�mia�o��. Zmie� my�lenie i odwa� si� by� sob�
Zaburzenia psychosomatyczne w uj�ciu terapeutycznym
TEST DO BADANIA ROZUMIENIA MOWY U DZIECI I DOROS�YCH
Wszelkie prawa zastrze�one © Copyright 2001/2020 Psychotekst.pl - Psychotekst.com