

Komunikatory to cudowny wynalazek: mo�na porozmawia� z kim�, widz�c go i s�ysz�c, a nie wychodz�c z domu, bo akurat pada. Mo�na pogada� z kim� stukaj�c w klawiatur�, nawet gdy ma si� chrypk�. Mo�na kontaktowa� si� z innymi mimo du�ych odleg�o�ci. Mo�na rozmawia� z 20 osobami naraz i nie ma ha�asu, nikt nikogo nie przekrzykuje. Ba, mo�na prowadzi� rozmowy w pi�amie i popijaj�c zio�ow� herbatk�. Mo�na zawsze wr�ci� do tego, co powiedzia� rozm�wca. Mo�na nawet dos�ownie go zacytowa� i wcale nie potrzeba posiada� do tego superpami�ci - wystarczy kilka kilobajt�w pami�ci operacyjnej komputera. Jest czas, �eby zastanowi� si� nad tym, co chce si� napisa�, �eby wypa�� bardziej elokwentnie. Mo�na podpisa� si� "Alhambra" zamiast "Jadwiga" i "Conan" zamiast "Jurek"... ...i tu poma�u wchodzimy na grz�ski grunt.
Dlaczego?
Przecie� w codziennym �yciu te� zdarza si� nam powiedzie� p� prawdy albo sk�ama� na sw�j temat, niby dlaczego mia�oby si� to r�ni�? Niemal odruchowo staramy si� wywrze� na innych okre�lone wra�enie, cz�sto w celu uzyskania rozmaitych korzy�ci. Tak jest od stuleci.
Tak si� sk�ada, �e jeste�my w du�ej mierze zwierz�tami. Nasze �ycie w stadzie jest zorganizowane w spos�b zbli�ony do zwierz�cego. Co jest wa�ne w stadzie?
i wiele, wiele innych rzeczy, z kt�rych wnioskujemy o pozycji spo�ecznej, sile, zamiarach i og�lnych cechach osoby, z kt�r� mamy do czynienia.
Korzystamy z tych informacji w u�amku sekundy, nawet si� specjalnie si� nad tym nie zastanawiaj�c. Mamy gotow� ocen�, zanim kto� zd��y doko�czy� pierwsze zdanie. Nie zawsze to pierwsze wra�enie jest trafne. Nasza opinia o kim� ulega zmianie, gdy obserwujemy go w r�nych sytuacjach �yciowych, kontaktach z innymi lud�mi. Mamy liczne okazje, aby zweryfikowa� nasze zdanie na temat naszego rozm�wcy. Oczywi�cie odbywa si� to z wzajemno�ci�. Je�li kto� udaje kogo�, kim nie jest, pr�dzej czy p�niej zorientujemy si�, bo np. nie patrzy nam w oczy albo jego s�owa i czyny nie pokrywaj� si�.
Wszystkie te rzeczy widzimy w kontakcie w rzeczywisto�ci, ale przez IRC albo Gadu Gadu tego nie wida�. Zostaje tylko j�zyk pisany, co powoduje, �e nasza komunikacja jest ubo�sza o jakie�... 80 %. Niestety, trzeba wielu setek lat ewolucji, aby�my przystosowali si� do takiego sposobu komunikowania si� z innymi, gdzie nie potrzeba nam bezpo�redniego kontaktu. Ca�a komunikacja internetowa opiera si� g��wnie o pismo, co uniemo�liwia pe�ne kontaktowanie si� z drug� osob�. Aby uzupe�ni� niedob�r informacji, wynaleziono emotikony, maj�ce imitowa� miny i gesty, r�ne skr�ty, kt�re maj� odda� nastr�j rozm�wc�w. Wykorzystuje si� kamery internetowe i g�o�niki, �eby kontakt przypomina� ten rzeczywisty, twarz� w twarz. Ci�gle jednak nie oddaje to specyfiki kontaktu "w realu".
Czy to �le, kiedy sp�dzamy du�o czasu na rozmowach przez komunikatory?
Nie ma tu jednoznacznej odpowiedzi, natomiast wa�na jest proporcja. Niedobrze jest, gdy sp�dzamy wi�cej czasu na rozmowach w sieci ni� w rzeczywisto�ci. Tak to ju� jest, �e nie �wiczone umiej�tno�ci zanikaj�. Gdy po d�u�szym czasie rozm�w g��wnie przez internet wyjdziemy na ulic�, trudno b�dzie si� nam odnale�� w rzeczywisto�ci nie-wirtualnej. Ci�ko b�dzie d�u�ej z kim� porozmawia�, okazywa� emocje, wytrzyma� nudn� konwersacj� z s�siadem, bo nie mo�na go zablokowa� albo zamkn�� okienka. W ten spos�b izolujemy si� coraz bardziej od rzeczywisto�ci, kt�ra nas otacza. Mo�e nie jest ona zawsze tak ciekawa i emocjonuj�ca jak ta w sieci, ale p�ki co �yjemy w realnym �wiecie i tu powinni�my umie� si� odnale��. Je�li przejdziemy kiedy� ca�kowicie na kontakty wirtualne - nie b�dzie problemu. Cz�sto w t� pu�apk� komunikator�w, IRC�w i czat�w wpadaj� osoby, kt�re w rzeczywisto�ci s� nie�mia�e i na ulicy nigdy nikogo by nie zaczepi�y, natomiast w sieci s� odwa�ne i ch�tne do rozm�w. Ten rozd�wi�k mo�e powodowa�, ze sukcesy towarzyskie w sieci nie b�d� si� w �aden spos�b przek�ada�y na faktyczne �ycie tej osoby i nie do��, �e b�dzie ona bardzo samotna, to jeszcze nie b�dzie �wiczy� umiej�tno�ci pomocnych w wyj�ciu z takiej sytuacji, poznawaniu innych ludzi. W sieci �atwo zbudowa� sobie odmienn� od prawdziwej to�samo��, mo�na nawet wyprodukowa� swoje "klony" i wyst�powa� w jednym miejscu (np. na IRCu) w kilku postaciach. Dop�ki traktuje si� to jako dodatek do codzienno�ci, nie ma si� czym martwi�. Jednak gdy internetowe znajomo�ci zaczynaj� przewa�a� - warto powa�nie zastanowi� si�, czemu "odpadamy" od rzeczywisto�ci i jakie mog� by� tego konsekwencje.
Je�li zastanawiasz si� nad tym, czy sp�dzasz na kontaktach w sieci zbyt du�o czasu, odpowiedz sobie na nast�puj�ce pytania:
Je�eli odpowiedzia�e� "nie" na 4 lub wi�cej pyta�, warto zastanowi� si� nad rol� kontakt�w internetowych w Twoim �yciu

Zaw�d psycholog. Regulacje prawne i etyka zawodowa
Przekle�stwo perfekcjonizmu. Dlaczego idealnie nie zawsze oznacza najlepiej
Komunikacja niewerbalna. Autoprezentacja, relacje, mowa cia�a
Najwybitniejsze kobiety w psychologii XX wieku
Zrozumie� dziecko wykorzystywane seksualnie
B�D� NAJLEPSZ� WERSJ� SIEBIE
I �YLI D�UGO I SZCZʦLIWIE. Jak zbudowa� zwi�zek idealny?
DIAGNOZA W SOCJOTERAPII. Uj�cie psychodynamiczne
PEDOFILIA. 30 wywiad�w z pedofilami
W PU�APCE MY�LI Jak skutecznie poradzi� sobie z depresj�, stresem i l�kiem
Nie�mia�o��. Zmie� my�lenie i odwa� si� by� sob�
Zaburzenia psychosomatyczne w uj�ciu terapeutycznym
TEST DO BADANIA ROZUMIENIA MOWY U DZIECI I DOROS�YCH
Wszelkie prawa zastrze�one © Copyright 2001/2020 Psychotekst.pl - Psychotekst.com